Swiss Tech – BodyGuard Survivor – wielofunkcyjne narzędzie survivalowe

W dzisiejszym wpisie chciałem przedstawić Wam recenzję fajnego survivalowego wielofunkcyjnego narzędzia. Nie, nie chodzi mi tu o tzw. multitool czy scyzoryk. Chodzi mi o napędzany korbką kombajn, który warto mieć w zestawie ucieczkowym. Urządzenie to dostałem do przetestowania od sklepu SpecShop.pl Pasja Technika Adrenalina.

Jest to urządzenie, które łączy w sobie 12 funkcji, które mogą się przydać w razie czego. Ponieważ nie jest zasilane bateriami, tylko wbudowanym akumulatorem ładowanym przez kręcenie korbką, jest zupełnie niezależne od dostaw prądu czy zapasów baterii. Funkcje, które to urządzenie posiada to:

  1. latarka – do wyboru świecenie trzech diod LED lub jednej,
  2. sygnalizacja migającymi czerwonymi lampkami,
  3. radio FM z funkcją automatycznego skanowania częstotliwości (wysuwana antena, podświetlony wyświetlacz wskazujący częstotliwość, regulacja głośności),
  4. alarm dźwiękowy – uruchamiany przyciskiem paniki,
  5. ładowarka do telefonu komórkowego – po podłączeniu odpowiednim kablem z gniazda w obudowie do telefonu,
  6. alarm dźwiękowy – uruchamiany czujnikiem ruchu,
  7. mały kompas na korbce, wypełniony olejem,
  8. mały schowek na drobiazgi,
  9. lusterko sygnałowe – a w zasadzie błyszcząca naklejka foliowa,
  10. pętla na rękę,
  11. korbka do ładowania w polu,
  12. gniazdo do ładowania za pomocą zasilacza.

A urządzenie wygląda tak:

Swiss Tech BodyGuard Survivor – 12 funkcji w 1 obudowie. I wszystko na korbkę!

Mimo, że dość spore (wielkości bardzo starego telefonu komórkowego), urządzenie trafiło do mojego zestawu ucieczkowego. Głównie ze względu na funkcję radia FM, na której najbardziej mi zależało. Gdy przyjdzie co do czego, pewnie będzie wykorzystywane przede wszystkim jako latarka, choć oczywiście nie powinno być jedyną latarką w zestawie. Jako latarka jest bowiem dość nieporęczne.

Podoba mi się możliwość ładowania telefonu komórkowego (której nie przetestowałem z racji braku odpowiedniego kabelka). W samochodzie wożę już latarkę na korbkę z ładowarką do komórki i choć ładowanie telefonu jest upierdliwe i trwa długo, to lepiej mieć taką możliwość, niż jej nie mieć.

Podoba mi się też funkcja alarmu uruchamianego czujnikiem ruchu. Przyda się do zabezpieczenia bagażu w podróży czy na biwaku w lesie.

Oprócz samego opisu i zdjęcia chciałem jeszcze pokazać Wam funkcje w praktyce. Oto jak się uruchamia poszczególne funkcje Survivora.

Zalety: dużo funkcji, nie jest ciężkie.

Wady: mimo wszystko to dość spore urządzenie.

Urządzenie można kupić za 119 PLN w sklepie SpecShop.pl.

Artur Kwiatkowski (admin)
Swiss Tech BodyGuard Survivor
41star1star1star1stargray

Survivalista (admin)

Artur Kwiatkowski. Magister inżynier, posiadacz licencjatu z zarządzania. Samouk w wielu dziedzinach, ale nie czuje się ekspertem w żadnej. Interesuje się zdrowym życiem i podróżami. I przygotowaniami na trudne czasy, rzecz jasna!

Mogą Cię zainteresować także...

14 komentarzy

  1. Krasus napisał(a):

    Przydałoby się kilka słów o specyfikacji. Minuta kręcenia korbką na ile grania radia / świecenia latarki wystarczy? Ogólnie świetna sprawa, pomijając survivalowość może się przydać na kempingu czy w górach 🙂

    • Survivalista (admin) napisał(a):

      Słuszna sugestia. Cytując za instrukcją, 3 minuty kręcenia korbką (z prędkością 2-2,5 obr./s) daje nam:
      – godzinę pracy latarki,
      – 50 minut czerwonego migającego,
      – 10 minut radia,
      – 20 minut sygnału alarmowego,
      – 5 minut rozmowy przez telefon komórkowy,
      zaś w pełni naładowany akumulator daje:
      – 45 h pracy latarki,
      – 24 godziny czerwonego migającego,
      – 2 h pracy radia,
      – 2,5 h działania syreny sygnału alarmowego.

  2. Anno napisał(a):

    Wszystko fajnie tylko czemu same radio fm przydaly by sie D S K fale. I cena tez troszke powalajaca.

    • Survivalista (admin) napisał(a):

      Owszem, przydałoby się. Ale generalnie na rynku nie jest łatwo kupić radio z zakresem innym, niż tylko FM, ew. FM i AM. Przerabiałem to dwa razy szukając radia do samochodu, bo bardzo mi zależało na zakresie fal długich do słuchania radiowej Jedynki. 🙁

  3. lubin napisał(a):

    za tą cenę to raczej dla profesjonalisty a nie dla amatora czy „w razie czego”

    o ile pamiętam co jakiś czas coś takiego jest w tesco z kompletem końcówek do komórek po max. kilkadziesiąt zł, co prawda bez czujnika ruchu

    samo radio z latarką na korbkę marki tesco jest zawsze za ok 20 zł – jak na tą cenę naprawdę przyzwoite

    • Survivalista (admin) napisał(a):

      W którym TESCO widziałeś takie gadgety? Na którym regale? Nie dalej jak dwa tygodnie temu byłem w jednym z TESCO w Warszawie na zakupach świątecznych i nie trafiłem takich gadżetów (a kupiłbym je z całą pewnością 😉 ).

      • lubin napisał(a):

        w tych większych tesco taki towar bywa czasem, bajer jak opisywałem 39,90 bodajże w lecie był – zastanawiałem się czy kupić ze względu na końcówki do komórek, ale głośniczek od radia był dość mały – wziąłem nieco większe radio z latarka i korbka – kupiłem za 19,90 i jest non stop na dziale elektroniki przy radiach – polecam kupić, bo jest dosyć wydajne – prądnica jest dość duża i solidna

        w ogóle promocje i przeceny w marketach po sezonie to czasem źródło skarbów – co być powiedział na 2 markowe krótkofalówki PMR za 40 zł (kaufland) – już ci z resztą chyba o tym gdzieś pisałem

        • Survivalista (admin) napisał(a):

          O PMRach pisałeś. 🙂 A w Kauflandzie sam w tym roku latem upolowałem latarkę na korbkę z funkcją ładowania komórki, migającego światła, magnesami do przyczepienia do samochodu, przecinakiem do pasów bezpieczeństwa i młotkiem do szyb. 😀

          • lubin napisał(a):

            za ile kupiłeś? i gdzie to było/jest?
            o ile wiem markety w całej Polsce mają raczej ujednolicony „krajobraz”, można się śmiało nawigować bez względu na lokalizacje sklepu

            swoją drogą wolna myśl: w tej całej naszej zabawie chodzi też o to aby kupić taniej, wykombinować, skonstruować, itp., po prostu umieć „ukręcić z gó^^a bicz”

            w końcu obkupić się w sklepie survivalowym czy turystycznym i spłukać z kasiory to nie sztuka

          • Survivalista (admin) napisał(a):

            Było to w Kauflandzie w Żyrardowie, przez który wtedy przejeżdżałem. Kosztowało to coś, o ile dobrze pamiętam, jakoś między 30 a 50 PLN.

      • lubin napisał(a):

        aha, ten bajer był przy latarkach i bateriach

  4. artur xxxxxx napisał(a):

    Jeżeli jest faktycznie wykonane w Szwajcarii (napis Swiss), to 119 zł nie jest dużo. Za jakość trzeba płacić. IMO jednak lepsze na kemping niż do zestawu, czy na wyprawę. Szkoda, że nie ma gniazda 12V jak w samochodzie.

  5. piotr34 napisał(a):

    Radyjka na korbke kosztuja w UK okolo 8 funtow(w sieci sklepow Wilkinson)-o ile dobrze pamietamam to bylo jakos 2-3 minuty krecenia korbka na pol godziny dzialania radia.Ale zadnych dodatkowych funkcji nie bylo a takie chocby ladowanie komorki to jednak przydatna rzecz.

  6. kj napisał(a):

    A paraliazator elektryczny na korbkę ? bo tego to cudo niema

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Informuj mnie o odpowiedziach poprzez e-mail. Możesz również subskrybować wpis bez zostawiania komentarza.

banner