Uzbrojenie na ciężkie czasy (3) – broń EDC

Autorem dzisiejszego wpisu jest Grimm.

Przez ten rodzaj broni rozumiem wszelkiego rodzaju przedmioty, które możemy nosić w dni powszednie przy sobie. Dadzą nam też bezpieczeństwo zatrzymaniu przez różnego typu służby porządkowe (nie będą one zachwycone tym co przy nas znajdą, ale nie będą mieć podstaw prawnych by robić nam z tego powodu nieprzyjemności). Po pierwsze musicie sobie uświadomić pewną grupę przedmiotów przymusu bezpośredniego. Środki te może posiadać każdy, ale ich użycie wymaga już odpowiedniej licencji lub bycia członkiem sił porządkowych (Policja, ŻW, SOK). W istocie, z faktu samego posiadania takowych przez was owe służby mundurowe też zachwycone nie będą, pomimo, że z punktu widzenia prawa nic jeszcze złego nie uczyniliście.

Do takich środków zaliczamy: wszelkiego rodzaju pałki, gazy bojowe i żele, kajdanki (również plastikowe i tekstylne) oraz najmniej lubiane – paralizatory. Przepisy można trochę obejść, bo kupując produkt który producent nazwał jako pałka podlegamy pod ustawę, ale nosząc sprytnie wmontowany w plecak i ładnie docięty kij od szczotki już nie. Kwestia wymyślenia odpowiedniej bajeczki. Tak samo z kajdankami typu „Zik”. Używając opasek samozaciskowych, montażowych już możemy gościa spętać i wtedy jest to co najwyżej spętanie – wykroczenie.

W moim przypadku robię sobie teraz licencję ochroniarską, więc wszelkich tych bajerów będę mógł używać z godnie z prawem. Wy musicie podjąć decyzję sami, ale ja osobiście odradzam aż tak radykalne posunięcia. Co najwyżej gaz pieprzowy.

Kubotan

Jest to bardzo małe urządzonko, często w formie metalowego lub plastikowego pręcika, wymiarami przypominającymi marker. Najczęściej – gdyż bywają również bardziej hardkorowe konstrukcje.

Kubotany nazywane są również łamaczami kości. Można używać ich na milion sposobów, a pomimo swoich niewielkich rozmiarów są niesamowicie skuteczne. Można wspomagać się nimi przy różnego rodzaju dźwigniach, dźgać przeciwnika po mięśniach lub jak nam bardzo podpadł po stawach i kościach. YT jest pełen różnego rodzaju technik z jego wykorzystaniem.

Pałki teleskopowe

Jeżeli już postanawiacie zainwestować w ten rodzaj broni to pamiętajcie, tylko firmy ESP. Żadnych sprężynowych, żadnych tanich. Firma ta jako jedyna chyba na rynku produkuje pałki teleskopowe hartowane i daje na nie dożywotnią gwarancję. Dodatkowo istnieje cała masa gadżetów które możemy do niej dokręcać: od modułów z latarką do łopatek. Pamiętajcie, że jak większości broni, pałek też trzeba umieć używać i tego używania trenować.

Gazy

Opisać chciałem gazy, a tak naprawdę żele pieprzowe często omylnie za gaz brane. Co trzeba wiedzieć. Działają dość skutecznie, oślepiają a na ogół całkowicie obezwładnia nawet sporych agresorów, ale bywają i tacy, których tylko rozjuszą. Dobre do obrony przed zwierzętami (podobno w Kanadzie koleś obronił się nawet przed niedźwiedziem), gdyż je odstrasza, a nie robi im trwałej krzywdy.

Gaz może stać się obosieczny. Odbita struga, może trafić i Was, ale na to trzeba mieć spory niefart. Jednak żel ten tak szybko i intensywnie paruje, że musicie być przygotowani na to, że i wam zaczną łzawić oczy gdy użyjecie go w zamkniętym niewielkim pomieszczeniu!! Nie zmywajcie go wodą. Jeśli nie macie chusteczek dla dzieci, to choćby mleko. Woda nasili skutki działania.

Czego odradzam nosić przy sobie:

Wszelkiego rodzaju przedmiotów uznanych za niebezpieczne: kijów baseballowych, kastetów, nunchaku oraz przede wszystkim noży. Noże nie są zabronione przez prawo. Prawo nie ogranicza też ich długości (jak twierdzi legenda zrodzona jeszcze za Piłsudskiego). Nie wolno jedynie nosić specyficznie ukrytej broni białej która przypomina inne przedmioty. Takim najlepszym przykładem jest szpada ukryta w lasce, lub nóż w sprzączce od paska. Co do samego noża właśnie, to jeśli to będzie coś niewielkiego, schowanego tak, że nie da się tego wyciągnąć jednym ruchem ręki, to nikt wam złego słowa nie powie. Jeśli jednak złapią was z nożem bojowym w specjalnej kydexowej łatwo wyciągalnej pochwie na pasku, to będą wam robili nieprzyjemność, a pomysłów mają trochę.

Survivalista (admin)

Artur Kwiatkowski. Magister inżynier, posiadacz licencjatu z zarządzania. Samouk w wielu dziedzinach, ale nie czuje się ekspertem w żadnej. Interesuje się zdrowym życiem i podróżami. I przygotowaniami na trudne czasy, rzecz jasna!

Mogą Cię zainteresować także...

14 komentarzy

  1. ochroniarz napisał(a):

    „robię sobie teraz licencję ochroniarską, więc wszelkich tych bajerów będę mógł używać z godnie z prawem” Nie bedziesz mogl. Tak w skrocie – tylko w godiznach pracy, tylko w rejonie obiektu chronionego. A ich kazdorazowe uzycie to tona swistkow do wypelnienia, ciaganie po sądach … pomijajac juz ze sama praca w tym zawodzie to lipa, ściema i wyzysk czlowieka. Zapomnij o tym, szkoda kasy.

  2. Tom napisał(a):

    Nie dokońca rozumiem Twoje podejście co do licencji ochroniarskiej… w ten sposób tracisz prawa a nie je nabywasz. Na ulicy jesteś obywatelem jak każdy który nie może atakować, ale może się bronić. Z tym, że obywatel dowolnie, bo nie ma pojęcia o obronie więc rozbita butelka również jest dozwolona. Ochroniarz – niebardzo, w końcu zna techniki…

    Poza tym, jeżeli chodzi np o posadanie pałki, gazu itp jako ochroniarz, to owszem możesz, ale na ochranianym obieckie/imprezie i to tylko wtedy gdy jesteś tam zatrudniony…

    Nie do końca rozumiem wiec ideę. Do arsenału dodałbym zwykły, 14cm wkrętak, który mieć można, a skutecznośc cięzko kwestionować…

    pozdrawiam
    Tom

  3. Woju napisał(a):

    A propos kija bejzbolowego – wg. ustawy zabronione jest posiadanie „pałki z drewna imitującej kij bejzbolowy”. A to już daje pole do manewru, powiedzmy paragon ze sklepu wyraźnie mówiący że to pałka baseballowa i piłka pewnie może już uratować od nieprzyjemności. Tylko jak tu wygodnie nosić przy sobie „baseballa”? 😉

    Z drugiej strony, jeśli mówimy o naprawdę ciężkich czasach… Nie oszukujmy się, ja pewnie nosiłbym przy sobie gazrurkę i parę innych akcesoriów, a przed policją wolałbym w takiej sytuacji uciekać. Oni są ponad prawem, uzbrojeni i mają ludzkie wady. Pozostaje się tylko domyślać, jak zachowywali by się w tzw. „ciężkich czasach”…

  4. ciacho napisał(a):

    1 – licencja ochroniarska upoważnia do używanie środków przymusu bezpośredniego tylko w czasie pracy nie poza nią, to tak dla przypomnienia 😉
    2 – są różne rodzaje pałek i taka przykładowo tonfa może być używana przez wszystkich nawet bez licencji, aczkolwiek tonfa p98 z rdzeniem już wymaga stosownych papierów
    3 – z gazami podobnie
    4 – chwyty obezwładniające zawierające się w licencji to nie walka wręcz 😉

  5. Łukasz Stępień napisał(a):

    Tak tylko się przyczepię do kubotana – jedyna sensowna technika do wykorzystania przy pomocy kubotana to uderzenia młotkowe. Wszystkie pozostałe magiczne uciśnięcia albo dźwignie są formą rekreacji i niczym więcej.

    CO nie zmienia faktu że jest to jedno z najlepszych urządzeń do samoobrony.

  6. Dwayne Creasy napisał(a):

    Co do kursu ochroniarskiego…
    Słyszałem wiele razy, że w sytuacji gdy jesteś po służbie i zrobisz komuś krzywdę przy użyciu technik (których uczyli Cię do użycia tylko w pracy) jesteś postrzegany jako agresor…choćbyś nawet to Ty był zaatakowany przez 5 osób. Dlaczego? Bo Ty się szkoliłeś oficjalnie i jesteś maszynką do zabijania, a oni nie szkolili się w ogóle (oficjalnie). Prawo jest beznadziejne u nas.

    Oczywiście w razie wojny atomowej czy inwazji zombie nikt nie będzie takich spraw roztrząsał ale na co dzień więcej z tym kłopotu niż korzyści (no…prócz wyroku sądowego to nie będziesz miał ryja obitego przynajmniej 😀 )

  7. night_rat napisał(a):

    Zostaje jeszcze pompka i łańcuch do roweru… choć realnie liczy sie tylko duży nóż, pałka i gaz. skoro na codzień, i unikać problemów- zostaje tylko mały, jak najlepszy gaz (żel). Tu już lepiej przerobić opakowanie niż mnieć zwykły pieprz. Dobre też na prezent dla kobiety, obok kursu kravki 🙂

  8. Shakadap napisał(a):

    Witam
    Ja odnośnie wszelkiego rodzaju pałek. Ostatnio mój Pacjent zwrócił mi uwagę, że jeden z przyrządów do terapii może być użyty jako pałka (aż wstyd że sam na to nie wpadłem), a mianowicie „wałek elastyczny Flex” (wpiszcie w googla), ma 30 cm. Polecam, czerwony (choć jest giętki), za to zielony może jeszcze być, ale jest już dość gruby.

    A przy okazji jak Was policja złapie to macie piękne wytłumaczenie: do ćwiczeń wzmacniających siłę chwytu dłoni oraz do ćwiczeń poprawiających sprawność manualną rąk.

    Pozdrawiam serdecznie

  9. Sebo napisał(a):

    proponuję laser o wysokiej mocy który może skutecznie oślepić a przy odpowiednio dużej mocy może uszkodzić wzrok napastnikowi 🙂

    należy pamiętać by laser był czerwony (powoduje większe oświetlenie) i by miał dużo mW widziałem taki 1000mW ale kosztował 600zł i był niebieski.

  10. Koen napisał(a):

    Nie wiem dlaczego nikt nie wspomniał o Saperce – wg mnie obowiązkowe wyposażenie w czasach pokoju i nie tylko – w razie czego można osmażyć na niej jajko (jak na patelni), odkopać samochód ze śniegu i użyć jako broni siecznej – http://pl.wikipedia.org/wiki/Saperka.

  11. Koen napisał(a):

    Saperka przytroczona do plecaka nie będzie potraktowana (w odróżnieniu do pałki, glazurki, kija) jako jakieś niebezpieczne narzędzie w razie czego. Może w dzisiejszych czasach dziwnie to by wyglądało ale w ciężkich czasach …

  12. obywatel napisał(a):

    Co to znaczy? – „……Co do samego noża właśnie, to jeśli to będzie coś niewielkiego, schowanego tak, że nie da się tego wyciągnąć jednym ruchem ręki, to nikt wam złego słowa nie powie. Jeśli jednak złapią was z nożem bojowym w specjalnej kydexowej łatwo wyciągalnej pochwie na pasku, to będą wam robili nieprzyjemność, a pomysłów mają trochę….” – to kompletna bzdura, podaj podstawę prawną którą to reguluje, co to znaczy „was złapią”? Łapać to mogą pchły, ja mam nóż na pasie i co? I mam. Mogą mnie w dupę pocałować, państwo mnie nie obroni, co najwyżej okradnie albo pozwoli godnie zdechnąć na emeryturze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Informuj mnie o odpowiedziach poprzez e-mail. Możesz również subskrybować wpis bez zostawiania komentarza.

banner