Nasze prababcie latem 1939 roku (jeśli były zaradne) robiły zapasy mąki i smalcu. Wtedy wszyscy spodziewali się, że wojna nadejdzie wkrótce, co przyczyni się do szybkiego zużycia zapasów. Dziś, przygotowując się na bliżej nieokreślone zagrożenie, powinniśmy możliwie dużo wysiłku poświęcić na przygotowanie się na jak najdłuższy okres. I dlatego uważam, że robienie zapasów mąki jest [...]
Po przydługiej przerwie świąteczno-sylwestrowej, w czasie której nie chciało nam się tu nic pisać (za co oczywiście przepraszamy ), pora na pierwszy wpis w 2012 roku. Pisałem tu już o tym, że warto przygotowywać zapasy żywności. W mojej ocenie powinniśmy mieć zapas żywności pozwalający na przeżycie co najmniej 3 miesięcy. Ze względu na moje własne [...]
W drugim wpisie odnośnie przygotowań do Peak Oil chciałem napisać o tym, jak możemy spróbować choć w części zabezpieczyć się przed przetasowaniami na rynku żywności. Dziś żeby na naszym stole pojawił się parujący stek musimy zużyć mnóstwo energii. Wcale nierzadko wygląda to tak: najpierw olej napędowy służy do napędu ciągnika, który na wielkiej monokulturowej farmie [...]
Jedną z kilkunastu dostępnych nam metod na pozyskiwanie we własnym zakresie żywności (przy czym pisząc o pozyskiwaniu nie mam tu na myśli kupowania jej w sklepie), jest uprawa jej w ogrodzie. Ale przecież nie każdy ma możliwość założyć sobie ogródek na kawałku własnego gruntu. Dotyczy to zwłaszcza mieszkańców bloków w miastach, im pozostaje wyłącznie uprawa [...]

