Holandia 2017 – lista rzeczy

Poniżej znajduje się lista rzeczy zabranych przeze mnie na wyjazd na rowery w Holandii, w trakcie którego testowałem sensowność uznawania roweru za najlepszy pojazd ewakuacyjny. Spostrzeżenia z tego eksperymentu oraz wnioski znajdują się w tych dwóch osobnych materiałach.

  • rower (pożyczony),
  • dwie sakwy BTWIN (pożyczony),
  • śpiwór z Lidla,
  • karimata i plandeka z Decathlonu,
  • plandeka / koc termiczny Relags,
  • ubrania,
  • kurtka przeciwdeszczowa,
  • czapka,
  • okulary przeciwsłoneczne/ochronne Bolle Tracker,
  • buty, klapki,
  • kosmetyki i inne rzeczy higieniczne (szczoteczka do zębów, maszynka do golenia, mokre chusteczki, repellent na owady, krem z filtrem przeciwsłonecznym, itd.)
  • apteczka, w tym środki opatrunkowe, przyrząd do wyciągania kleszczy, koc termiczny, maseczka do resuscytacji, rękawiczki,
  • rulon małych worków foliowych,
  • koc termiczny,
  • butelka z wodą 1,5 litra + bidon,
  • jedzenie, tj.:
    • 3 liofilizaty Travellunch (podwójne dania obiadowe),
    • suszone figi, migdały,
    • 2 opakowania suszonego kurczaka Chicks&Sport,
  • kuchenka gazowa na kartusz,
  • garnek PowerPot 5,
  • ładowarka sieciowa do telefonu i kamery, powerbank, kabel USB-micro USB,
  • regulator ładowania do dynama rowerowego z wyjściem USB,
  • saszetka (nerka) Pentagon (pożyczona).

Części rzeczy (np. narzędzi do roweru, sprzętu do łatania dętek i zapasowej dętki) nie brałem, bo uzgodniliśmy, że weźmie je kolega.

banner