Wielokrotnie pisałem tu na łamach bloga, że jednym z podstawowych sposobów przygotowania się na większość potencjalnych katastrof jest posiadanie zapasu żywności. Ułatwia to przetrwanie okresu bez pracy (mniej kupujemy, mniej wydajemy) i pandemii (nie musimy wychodzić z domu po zakupy, nie narażamy się na zarażenie). Ale żeby zapasy żywności miały sens, nie wystarczy kupić 500 [...]
Po przydługiej przerwie świąteczno-sylwestrowej, w czasie której nie chciało nam się tu nic pisać (za co oczywiście przepraszamy ), pora na pierwszy wpis w 2012 roku. Pisałem tu już o tym, że warto przygotowywać zapasy żywności. W mojej ocenie powinniśmy mieć zapas żywności pozwalający na przeżycie co najmniej 3 miesięcy. Ze względu na moje własne [...]
W drugim wpisie odnośnie przygotowań do Peak Oil chciałem napisać o tym, jak możemy spróbować choć w części zabezpieczyć się przed przetasowaniami na rynku żywności. Dziś żeby na naszym stole pojawił się parujący stek musimy zużyć mnóstwo energii. Wcale nierzadko wygląda to tak: najpierw olej napędowy służy do napędu ciągnika, który na wielkiej monokulturowej farmie [...]
Nadrabiając ostatnio w samochodzie zaległości ze słuchania The Survival Podcast, trafiłem na odcinek 636 o tym, że czas na przygotowywanie zapasów żywności jest właśnie teraz. Jack wspomina w nim o kilku kwestiach, które jego zdaniem przyczynią się do wzrostu cen żywności. Ale także o pięciu zasadach robienia zapasów żywności, które omówił swojego czasu w osobnej [...]


