W zdrowym ciele…

…łatwiej przetrwać trudne czasy. Pisał o tym już tu w gościnnym wpisie lek. Konrad Kokurewicz. Dlatego ja się biorę porządnie za siebie od dziś.

Od dziś biorę się za program treningowy 100 pompek w 6 tygodni. Kiedyś próbowałem programu Aerobicznej 6-tki Weidera, ale później doczytałem, że jedyny jego efekt to obciążenie kręgosłupa zamiast poprawy mięśni brzucha. Odpuściłem właśnie z tego powodu.

100 pompek Oprócz tego gdzieś tak od miesiąca trochę się odchudzam, tj. staram się jeść mniej, niż do tej pory. Nie napycham się obiadem do granic przyzwoitości, tylko jem tyle, by nie czuć głodu i przestaję. Jedzenie na zimno mi nie przeszkadza (przyda się w tym świecie, na który się przygotowujemy 😉 ), więc zawsze mogę dokończyć jedzenie później, żeby nie robić żonie przykrości. 😉

Będę więc pilnować zdrowego odchudzania. A jutro jadę pograć w airsoft. Pierwszy raz od ponad pół roku chyba… W najbliższym czasie zaś postaram się pojechać oddać krew, ostatni raz oddawałem ją w lipcu, więc już mogę zrobić to ponownie.

O postępach będę Was od czasu do czasu informować na Twitterze, albo tu na blogu.

Survivalista (admin)

Artur Kwiatkowski. Magister inżynier, posiadacz licencjatu z zarządzania. Samouk w wielu dziedzinach, ale nie czuje się ekspertem w żadnej. Interesuje się zdrowym życiem i podróżami. I przygotowaniami na trudne czasy, rzecz jasna!

Mogą Cię zainteresować także...

6 komentarzy

  1. filister napisał(a):

    A nie lepiej wypić dobre piwo? Po upadku cywilizacji takich luksusów nie będzie, więc trzeba z nich korzystać teraz, póki jeszcze można 😉

    • Survivalista (admin) napisał(a):

      @filister: akurat koneserem piwa nie jestem, wolę mocne alkohole, które z całą pewnością po upadku cywilizacji też będą, ale astronomicznie luksusowe. 😉

      Za podrzucenie planu dzięki serdeczne! Ciężko by mi było go wprowadzić w życie, bo w pracy nie bardzo mam jak robić pompki co 2 godziny… 🙁

  2. filister napisał(a):

    Zaś co do ilości pomek, to dużo prostszy (i b. skuteczny) jest tzw. plan radziecki: http://www.sfd.pl/Pompki_-_trening_na_ilo%C5%9B%C4%87_powt%C3%B3rze%C5%84-t207207.html: „(…) w dawnym ZSRR dzieciak w podstawówce musiał zrobic na WF-ie np. 12 podciągnięć na drążku na zaliczenie, a w wojsku rozmowa zaczynała się od 18, więc nic dziwnego że ruskie plany na pompki, przysiady na jednej nodze i podciągania na drążku są bardzo skuteczne do dziś”

  3. piotr34 napisał(a):

    Przydalyby by sie tez jakies sztuki walki-proste,efektywne szybkie i latwe do nauczenia

    Link do podrecznikow Krav Magi(dobry i skuteczny system przetestowany w praktyce)-mozna sie go nienajgorzej nauczyc w 10-12 tygodni.

    http://tiny.pl/h97s9

  4. Julek napisał(a):

    Te 100 pompek w 6 tygodni to jest ściema i ogólnie bezsens. Policz sobie: test wstępny + tydzień na leczenie zakwasów, tabelka + testy wytrzymałości oraz test końcowy to jakieś minimum 8-10 tygodni pod warunkiem, że masz kondycję już przed rozpoczęciem ćwiczeń i lecisz na ilość, czyli marnujesz treningi na odklepywanie numerków.

    Rozłóż to lepiej na 100 tygodni i idź w jakość, tj w technikę. 30-60 porządnie wykonanych powtórzeń 2-3 razy tygodniowo daje efekty jak machanie sztangą na siłowni (znaczy cycki rosną :). Samą ilość powtórzeń w seriach możesz brać z tabelki a do następnego dnia przechodzisz kiedy uznasz że już pora. Olej przerwy podane przez gościa bo są za krótkie. Duże partie mięśni jak klatka czy uda wymagają 2-3 przespanych nocy do pełnej regeneracji a machanie częściej prowadzi do przemęczenia a co za tym idzie – zniechęcenia. Twoje mięśnie ci powiedzą kiedy zechcą mieć następny trening. Nie ma też problemu żeby powtarzać np. week 3, day 3 przez trzy miesiące a wytrzymałości nie ma sensu zwiększać jak każe tabelka, bo przecież chodzi o to żeby ćwiczyć regularnie i mieć z tego radochę zamiast klepać tępo a po osiągnięciu 100 stwierdzić że to było nudne i już dość. Ćwicz swoim tempem, zmieniaj plan co jakiś czas, np. 8 serii po mniej powtórzeń z ostatnią na max buduje wytrzymałość a w efekcie przyjemność z klepania tabelki. Zmieniaj też rozstaw rąk, np. 1 seria – klasycznie, 2 – bardzo wąsko, 3 – wąsko, 4 – klasycznie, 5 – szeroko. Podłożenie np. grubych książek zwiększa zakres ruchu.

    BTW zajrzyj na bikestats.pl, kup sobie rower i zacznij jeździć turystycznie (i to jest najważniejsze zdanie w komentarzu).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Informuj mnie o odpowiedziach poprzez e-mail. Możesz również subskrybować wpis bez zostawiania komentarza.

banner