Prezenty, które pomogą przetrwać trudne czasy

Kupując prezenty dla bliskich staram się zawsze, by były możliwie użyteczne, żeby nie stanowiły kolejnej pierdoły, która będzie stać na półce i się kurzyć, albo szybko wyląduje w piwnicy lub na śmietniku.

W dzisiejszym artykule i filmie pokażemy listę 31 prezentów, które mogą pomóc bliskim w przetrwaniu trudnych czasów.

 

  1. Nasza książka
    Napisaliśmy ją tak, by nadawała się na prezent dla kogoś, kto o nowoczesnym survivalu nie ma bladego pojęcia. Jako dobry punkt wyjścia do kompleksowych przygotowań.
    W KARALUCHU możecie ją kupić w wersji z autografem autorów, ale są inne miejsca w internecie, gdzie można ją kupić bez nich, jak choćby to tutaj.
  2. Apteczka
    Nie ma obowiązku wożenia jej w samochodzie, ale nakazuje to zdrowy rozsądek. Podobnie jest w domu. Często zapominamy o uzupełnieniu zawartości apteczki, albo kupujemy jakąś z minimalnym wyposażeniem. Kompletny wkład do samochodowej apteczki wydaje się być rozwiązaniem tego problemu.
    Można też środki opatrunkowe i inne elementy apteczki kupować osobno.
    Warto ją rozbudować na przykład o maseczkę do sztucznego oddychania i kilka kompletów rękawiczek.
  3. Nóż
    Według wielu — najważniejsze narzędzie w trudnych czasach i na co dzień.
    Na filmie pokazaliśmy kilka modeli firmy Morakniv, jedną w kooperacji z LightMyFire z krzesiwem w rękojeści (jaskrawozielona), Companion MG (oliwkowa), Bushcraft Survival Orange (pomarańczowa) i Fishing Comfort Fillet 155 (z żółtymi fragmentami rękojeści).
    Jeden z Czytelników wspominał w dyskusji na naszej facebookowej grupie, że na któreś święta obdarował wszystkich mężczyzn właśnie tanimi, a porządnymi nożami. Mora Companion jest takim właśnie nożem.
  4. Akumulatorki AA/AAA i ładowarka do nich (najlepiej z wejściem na 12V)
    Czyli sprzęt, który zasili mnóstwo domowych urządzeń elektronicznych, od pilotów od sprzętu RTV i budzików począwszy, na dziecięcych zabawkach skończywszy. Zwłaszcza taka, która może działać w samochodzie, przyda się w trudnych czasach, gdy zabraknie prądu.
  5. Przetwornica 12/230
    Czyli sprzęt pozwalający zamienić samochód stojący pod domem w agregat prądotwórczy, który w awaryjnej sytuacji zasili pompę obiegową CO czy lodówkę. Więcej o tym pisaliśmy w tym artykule.
  6. Latarka
    Na rynku jest naprawdę tak dużo latarek, że na pewno uda się znaleźć jakąś dostosowaną do potrzeb obdarowywanego. Czołówkę, kieszonkową, ładowalną, z regulowanym strumieniem światła, z dodatkowymi funkcjami (np. migającym czerwonym światłem).
  7. Scyzoryk
    Pierwsza linia sprzętu służącego w codziennych sytuacjach kryzysowych, jak złamany paznokieć dziecka czy zgrzewka wody w markecie, niedająca się rozerwać. Choćby kieszonkowy, dający się przypiąć do kluczy, by zawsze mieć go przy sobie.
  8. Multitool
    Nieco bardziej rozbudowane wielofunkcyjne narzędzie, którego osią jest nie nóż, tylko kombinerki (ale co najmniej jedno ostrze zazwyczaj też w nim jest). Na filmie pokazany został Charge ALX najpopularniejszej chyba w Polsce marki multitooli – Leatherman.
  9. Coś z paracordu
    Bransoletka z dodatkowymi funkcjami (krzesiwem i gwizdkiem), albo breloczek do kluczy czy pasek do spodni. Wrażenie zrobi zwłaszcza wykonana własnoręcznie. Może więc warto rozważyć kupienie po prostu paracordu i zrobienie z niego czegoś samemu? Na YouTube można znaleźć sporo ciekawych projektów. 🙂
  10. Butelka na wodę
    Sporo się mówi o tym, żeby się dobrze nawadniać, a można robić to nie tylko wodą mineralną czy źródlaną kupowaną w sklepie. Solidna butelka na wodę przyda się także w sytuacjach awaryjnych, a o zestawie przetrwania w takiej butelce już kiedyś tu na blogu mówiliśmy.
  11. Kuchenka turystyczna na kartusze lub benzynę
    Idealna nie tylko na wyjazdy na ryby, lecz także do gotowania posiłków, gdy zabraknie w domu gazu i prądu.
  12. Filtr do wody
    Gdy nie będzie jej w kranach i trzeba ją będzie jakoś uzdatnić.
  13. Tabletki do uzdatniania wody
    Awaryjna alternatywa dla filtra, czyli tabletka z chemią, która dezynfekuje wodę, unieszkodliwiając zanieczyszczenia biologiczne.
  14. Dobra mapa okolicy
    Papierowa mapa, która pozwoli uniezależnić się od GPS w komórce. Ja lubię zwłaszcza zafoliowane mapy dla turystów i rowerzystów.
  15. Kompas
    Przyda się do nawigacji po mapie.
  16. Powerbank
    Dla osób, które mają problemy z rozładowującym się notorycznie telefonem. Uwaga: sam powerbank nie wystarczy, trzeba jeszcze nauczyć się z niego korzystać, czyli ładować go przed wyjściem z domu. 🙂
  17. Krzesiwo
    Tradycyjny sprzęt do rozpalania ognia. Na filmie pokazaliśmy krzesiwo Helikon Firespark, ze szczelnym schowkiem w rękojeści.
  18. Gwizdek
    Sprzęt do wzywania pomocy, gdy zgubimy się w lesie. Z jego pomocą można sygnalizować swoje położenie tak długo, jak długo mamy powietrze w płucach.
  19. Okulary ochronne lub gogle
    Przydatne przy uprawianiu sportów, ale także w kryzysowych sytuacjach. Na filmie pokazane są gogle marki ESS — Crosshair, Crossbow i Ice One.
  20. Maska antysmogowa
    Taki prezent jest wyrazem dbałości o zdrowie obdarowanego, zwłaszcza wtedy, jeśli uprawia on dużo sportów na świeżym powietrzu w okresie największego obciążenia smogiem (biega, jeździ na nartach lub rowerze zimą). Na filmie pokazana została maska Respro Techno. Są i inne, tańsze maski.
  21. Seven Oceans lub jakaś inna racja żywnościowa
    Seven Oceans to racje zaprojektowane do użycia na tratwach ratunkowych i mają ponadpięcioletni okres trwałości. Można je śmiało przechowywać w samochodzie, bo nie boją się wysokich ani niskich temperatur. Jedno opakowanie to 2 500 kcal, czyli porcja dla jednego dorosłego na jeden dzień, ale spokojnie ułatwi przeczekanie kilkunastu godzin w samochodzie, który utknął w śniegu.Jeśli lubisz improwizować, możesz samodzielnie złożyć rację żywnościową, o czym też była mowa na blogu.
  22. Liofilizowane danie lub suszone mięso
    Coś, co może długo stać na półce i zostać zjedzone ze smakiem na wycieczce. Ja szczególnym sentymentem darzę dania polskiego producenta LyoFood.
  23. Tradycyjne akcesoria survivalowe (np. zapałki sztormowe, piła drutowa)
    Dla miłośnika tradycyjnego, zielonego survivalu.
  24. Szkolenie survivalowe
    To też dla osoby opisanej powyżej. Niektóre firmy szkoleniowe, np. Universal Survival, dają możliwość kupienia szkolenia na prezent.
  25. Ładowarka samochodowa do elektroniki, zwł. telefonu
    Najlepiej, by miała więcej, niż jedno wyjście USB. Posłuży do ładowania nie tylko telefonu, lecz także latarki, akumulatorków i innych urządzeń.
  26. CB radio
    Na co dzień pomoże unikać korków, w sytuacji kryzysowej zapewne będzie podstawowym środkiem łączności między ludźmi. Zamontowane w samochodzie ma już zasilanie niezależne od sieci. Jeśli więc chcesz mieć możliwość kontaktu z bliskimi gdy zabraknie prądu, podaruj im CB radio i opracujcie procedurę komunikacji.
  27. Rewolwer czarnoprochowy, karabin lub strzelba
    Czyli bezpozwoleniowe narzędzie do obrony siebie i rodziny, ale także nadające się do polowania w trudnych czasach. Amunicję także można kupić bez rejestracji broni na Policji (proch od kolegi albo w sklepie poza granicami kraju, pociski i kapiszony w sklepie).
    To dość drogi prezent, bo najtańsze rewolwery zaczynają się od ok. 1 300 zł. Ale za dużo mniejsze pieniądze można kupić zestaw do samodzielnego montażu repliki pistoletu czarnoprochowego.
  28. Zestaw do elaboracji amunicji scalonej Lee Loader
    Pomysł na prezent dla posiadacza współczesnej broni palnej. Najtańsza metoda na samodzielną elaborację amunicji, czyli składanie jej z komponentów. Taka umiejętność na pewno przyda się w trudnych czasach.
  29. Magazynek do pistoletu/karabinu
    Inny prezent dla posiadacza broni. Są na rynku np. fajne magazynki do pistoletów Glock na ponad 30 nabojów.
  30. Gotówka, niekoniecznie polska
    Zwłaszcza nie-polska ma większą szansę na to, że nie zostanie od razu wydana, tylko w sytuacji kryzysowej będzie mogła posłużyć pomocą.
  31. Złota biżuteria
    Choć kupując ją w sklepie przepłacamy w stosunku do wartości kruszcu w biżuterii, to jest to jednak całkiem popularny środek płatniczy w kryzysowych sytuacjach. Łatwiej przecież uciąć ogniwo łańcuszka, niż kawałek złotej monety bulionowej.

Krzysztof Lis

Magister inżynier mechanik. Interesuje się odnawialnymi źródłami energii, biopaliwami i nowoczesnym survivalem.

Mogą Cię zainteresować także...

14 komentarzy

  1. hardkor napisał(a):

    Czołem miejskie partyzanty!
    A gdzie jest wódka?

    • Linkolm napisał(a):

      W monopolowym!!!

    • Krzysztof Lis napisał(a):

      Nie wiem, jak odpowiedzieć na to pytanie. W mojej rodzinie nie ma tradycji obdarowywania się alkoholem w Boże Narodzenie.

      • hardkor napisał(a):

        No widzisz, są różne tradycje 🙂 Ja np. daję prezenty z różnych okazji . Nie tylko raz w roku z okazji Bożego Narodzenia.
        W najbliższym czasie świętuję ze szwagrem Barbórkę :))

        • Piotr napisał(a):

          Tu nie chodzi stricte o Boże Narodzenie tylko o wódkę jako prezent (czy jako główny składnik spotkania rodzinnego czy towarzyskiego). W wielu rodzinach czy środowiskach wódka nie jest mile widziana z czego niektórzy nie zdają sobie sprawy 🙂

          • Survivalista (admin) napisał(a):

            Już tam pal sześć, czy wypada dać tę wódkę, czy nie. Tematem materiału są prezenty na trudne czasy. Jeśli na trudne czasy kupować alkohol, to raczej spirytus, niż wódkę. 🙂

          • Piotr napisał(a):

            Chyba że dla kogoś akurat brak wódki to są „trudne czasy” 🙂

  2. Marcin napisał(a):

    Pomysły fajne, ale komu ja je dam? Nie mam znajomego zakochanego w survivalu

    • Survivalista (admin) napisał(a):

      Ale tu nie chodzi o to, byś dał takie prezenty jakiemuś fanatykowi survivalu, tylko bliskim, kompletnie niezainteresowanym nowoczesnym survivalem, żeby mogły im w kryzysowej sytuacji pomóc.

  3. Rafał M. napisał(a):

    Istnieją też ładowarki akumulatorków-paluszków z wejściem microUSB, do których można podłączyć zwykłą ładowarkę (zasilacz) od telefonów komórkowych.
    Wada, że mogą ładować tylko 2 sztuki i trwa to kilkanaście godzin. Ale zaleta w przypadku przenoszenia, na przykład na wczasach, mało zajmują miejsca.
    Więc do takiej ładowarki trzeba by dobrać sprzęt, który można zasilać 2 bateryjkami-paluszkami, bo wymagający 3 lub 4 będzie problemem.

    Z CB-Radiem to zauważyłem, że najlepiej sprawdzają się antenki zwarte dla ładunków elektrostatycznych. Najczęściej są z gniazdem koncentrycznym UC-1. Tam w dolnej części jest cewka, do bolca odchodzi odczep cewki, a dolna część cewki idzie do oplotu kabla koncentrycznego.
    Kiedyś miałem taką magnesową długości chyba z 0,8 metra i bezproblemowo działała na kilkanaście kilometrów między samochodami, a odbiór był tak czysty, że S-Metr jeszcze nie pokazywał sygnału, a już dało się go czysto odebrać, żadnych szumów.
    Jak jest możliwość, lepiej nie używać anteny na podstawie magnesowej, są uchwyty na klapę bagażnika, na przykład japońskie Diamond lub Comet. Drogie, ale dużo lepszej jakości niż dedykowane do CB klepane w Chinach.
    Lepiej wybrać CB z regulacją czułości odbiornika RF-Gain, uszy na tym skorzystają, zwłaszcza w mieście 🙂

    Zamiast biżuterii lepiej inwestycyjne sztabki złota. W zależności od wielkości, są od 200 złotych wzwyż. Nie przepłaca się tak bardzo jak w przypadku biżuterii, która jest czymś w rodzaju twórczości artystycznej i za nią się płaci.
    Biżuterię można co prawda nosić dla ozdoby (zwłaszcza kobiety), ale jak ktoś nie narzeka na nadmiar niepotrzebnej gotówki to lepiej niech nie nosi, niech dla ozdoby kupi sobie coś ze stali nierdzewnej, coś pozłacanego, albo z tombaku ze szklanymi paciorkami, jak złodziej zerwie i ucieknie to nie będzie szkoda. No, chyba że ktoś ma limuzynę z kierowcą i bywa na balach u innych milionerów, gdzie po prostu nie wypada mieć podróbki, ale 99,9% populacji to nie dotyczy.

    Od 650 złotych w Chinach można kupić drukarkę 3D do samodzielnego złożenia, gotowe i lepsze mają od 1100 złotych.
    Na takiej drukarce da się wydrukować gwizdek. Z survivalowych rzeczy chyba niewiele więcej, najwyżej pistolet. Ale jak ktoś ma dzieci, to taka drukarka może się zwrócić na zabawkach, bo jakaś plastikowa figurka z licencją to w sklepie kilkadziesiąt złotych.
    Może jakiś świecznik do domu, albo popiersie, albo inna ozdoba na półkę, jakoś nie mam wyobraźni co może się przydać dorosłemu z takiej drukarki. Można by wydrukować plastikową saperkę na wyprawy turystyczne, ale nie będzie zbyt trwała. Podobno ktoś wydrukował zegar słoneczny, który pokazuje czas w godzinach, cyfrowo, tak się światło z cieniem układa.
    Z wytworów drukarkowych mam gwizdek, świecznik i belkę do zginania nóżek rezystorów.

    • Krzysztof Lis napisał(a):

      Takie ładowarki (nawet lepsze, nie wymagają zewnętrznego kabla, tylko gniazka USB) sprzedaje IKEA:
      http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/40303632/

      Z rzeczy drukowanych w 3D ja ostatnio robiłem karabinki:
      https://www.instagram.com/p/Ba987kTg8sl/

    • Piotr napisał(a):

      Z CB-radiem w samochodzie to jest tak, że najlepiej antena sprawuje się gdy jest na środku dachu ale nie każdy chce sobie dach wiercić (a i dachy we współczesnych samochodach są z dosyć cienkiej i miękkiej blachy która się wygina pod wpływem dłuższych anten i wiatru podczas jazdy dlatego trzeba kombinować z podkładkami pod spodem).
      Przeciwwaga w antenie poprzez sprzężenie pojemnościowe podstawy anteny z dachem (bez galwanicznego kontaktu z blachą) sprawuje się dosyć dobrze tylko przy dłuższych antenach i gdy podstawa magnesowa jest dobrze zrobiona (jest metalowa i w środku jest wszystko solidnie połączone, niestety popularne w Polsce podstawki Sirio to często plastik a „masa” ma często formę tylko cienkiej blaszki łączącej ekran kabla z magnesem a to często jest zbyt mało).
      Najlepiej na podstawach magnesowych spisują się anteny 1/2 fali i 5/8 fali (nie chodzi tu o długość promiennika, tylko długość elektryczną anteny czyli z uwzględnieniem indukcyjności cewki), anteny o takich długościach mają elektrycznie większą rezystancję promieniowania więc są mniej wymagające jeśli chodzi o uziemienie czy przeciwwagi i wtedy dobra podstawa magnesowa jest wystarczająca (dodatkową przeciwwagą jest kabel antenowy – przynajmniej jego początkowe 25-30cm powinno iść na zewnątrz karoserii, wtedy antena pracuje lepiej). Anteny 1/4 fali są bardziej wybredne jeśli chodzi o „masę” i tam galwaniczne połączenie z nadwoziem robi dużą różnicę.

      Dużo też zależy od jakości instalacji elektrycznej w samochodzie, bo często problem słabej czułości radia (dużego poziomu zakłóceń „własnych” przykrywających słabsze sygnały) leży nie w radiu czy antenie, ale w samochodzie właśnie. Takie rzeczy jak stare szczotki w alternatorze, uszkodzona izolacja, brak dobrej masy przy jakimś komponencie potrafi mocno „siać” zakłóceniami które CB-radio będzie zbierać zarówno po przewodach zasilających jak i przez antenę. Znam przypadek wielomiesięcznej „walki z radiem” w samochodzie (zakładanie filtrów, stosowanie różnych anten i nadal radio było „głuche”) a potem się okazało, że wymiana zużytych szczotek w alternatorze rozwiązała problem 😀

  4. bura2 napisał(a):

    Z rzeczy które można dać każdemu w miarę bliskiemu – skarpety.
    Przykro mi to mówić ale większość Polaków chodzi wciąż w plastikowych g**nach na stopie pomimo butów za XXX pln. Nie docenia się dobrych wełnianych skarpet w których stopa nie monie, nie śmierdzi a oddycha i ma się dobrze. od 15 do 60 zł za parę. każdy kogo na nie namówiłem – zadowolony.
    Lepszy , przydatniejszy i mniej „dziwny” prezent niż połowa tej listy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Informuj mnie o odpowiedziach poprzez e-mail. Możesz również subskrybować wpis bez zostawiania komentarza.

banner