6 rzeczy, bez których nie przetrwasz kryzysu

Gdy w mediach coraz częściej słychać o różnych zagrożeniach, które się zbliżają (ryzyko awarii zasilania, brak opału na zimę), albo już do nas dotarły (upały, wojna za wschodnią granicą), każdy rozsądny człowiek chce się przygotować. Zależy nam na tym, by przygotować siebie i swoją rodzinę na te awaryjne sytuacje, by się przed ich skutkami zabezpieczyć.

W dzisiejszym materiale omówimy 6 rzeczy, które są niezbędne dla przetrwania takiego kryzysu. Albo może raczej 6 obszarów, bez zadbania o które sytuacja awaryjna będzie dużo bardziej kłopotliwa.

Nie sposób omówić kompleksowo całego takiego zagadnienia w jednym filmie czy artykule. Dlatego opublikowaliśmy niedawno kurs Nowoczesny Survivalprzygotuj siebie i rodzinę na zagrożenia, składający się z siedmiu ponadgodzinnych bloków tematycznych, pozwalających w uporządkowany sposób poznać najważniejsze aspekty przygotowań na sytuacje awaryjne.

Dziś poruszymy ten temat bardziej hasłowo.

1. Woda

Zasada trójek mówi, że bardzo wysoko na liście naszych priorytetów powinna być woda. Wody potrzebujemy na co dzień duże ilości do picia, mycia, ale także spłukiwania w toalecie.

Punktem wyjścia zabezpieczeń pod tym kątem powinien być oczywiście duży zapas wody. W domu jednorodzinnym łatwiej, w mieszkaniu w bloku trudniej go zrobić, ale oczywiście nie jest to niewykonalne. Już kilka pięciolitrowych baniaków z wodą źródlaną ze sklepu może być ogromnie pomocne.

Trzeba też mieć jakieś rozwiązanie na czas, gdy tej wody z domowego zapasu zabraknie, a więc:

  • sprzęt do jej pozyskania (np. pałatka lub plandeka do rozpięcia między drzewami) i przyniesienia do domu (np. wiadra, a lepiej zakręcane pojemniki),
  • skuteczną metodę jej uzdatnienia do picia — filtry do wody, tabletki do dezynfekcji, w ostateczności może to być choćby gotowanie w garnku na ognisku pod blokiem, bo przygotowujemy się także na blackout, awarię zasilania).

2. Żywność

Żywność jest na drugim miejscu, bo jest mniej ważna od wody, ale też dlatego, że niemal każdy z nas ma gdzieś w domu choć niewielki jej zapas. Choćby była to jedna torebka ryżu i parę przeterminowanych konserw, zapomnianych gdzieś w szafce.

Produkty spożywcze warto kupować w większych ilościach, takie, jak zjadamy na co dzień. To najprostsza metoda robienia zapasów żywności, ale są też i inne, z którymi warto się zapoznać.

Oprócz zapasu żywności przyda się metoda na jej pozyskiwanie. Może to być umiejętność rozpoznawania jadalnych roślin wraz ze znajomością ich stanowisk w okolicy. Albo kilka drzewek owocowych posadzonych na działce pod miastem.

No i wreszcie potrzebna jest też metoda na ugotowanie posiłków, gdy nie będzie prądu i gazu. Może to być na przykład turystyczna kuchenka benzynowa albo na kartusze gazowe. W ostateczności, wspomniane już wcześniej ognisko pod blokiem.

3. Ewakuacja

Jeśli dom przestaje być bezpieczny, trzeba się ewakuować. Gotowość do ewakuowania się (także psychiczna) i zdolność do jej szybkiego i sprawnego przeprowadzenia, może zadecydować o tym, czy przeżyjemy jakąś sytuację awaryjną.

Od kiedy trwa wojna za naszą wschodnią granicą, wielu Polaków zastanawia się, dokąd powinni udać się w razie wejścia wojsk rosyjskich do Polski. Nic w tym dziwnego, wszyscy przecież spodziewają się z ich strony okrucieństwa i braku poszanowania dla własności prywatnej i życia cywilów. Warto więc wybrać sobie bezpieczne miejsce na ewentualność ewakuacji, w którym przeczekamy wojnę czy inny kryzys. I to trzeba zrobić teraz, ZANIM rosyjskie bomby zaczną spadać na polskie miasta (nie mogę powiedzieć, bym teraz obawiał się, że to wkrótce nastąpi, ale chyba rozumiecie, co mam na myśli).

Ewakuację może wymusić pożar czy zniszczenie naszego domu wskutek zalania lub powodzi. Wtedy takie bezpieczne miejsce ułatwi nam odbudowę życia na nowo.

To może być dom kogoś z rodziny sto kilometrów dalej. Trzeba tylko dziś z tą rodziną się porozumieć i ustalić, że w razie czego będziemy się ewakuować do nich. I przygotować się do tego celu, na przykład dokupując sprzętu lub zapasów, który zabierzemy ze sobą — aby nie stać się dla tej rodziny ciężarem.

Przyda się tak zwana procedura ewakuacji, która dokładnie omówi, jak będziemy się ewakuować, kto będzie musiał odebrać dzieci ze szkoły, kto psa z domu, wreszcie gdzie spotkamy się na trasie.

No i oczywiście tak zwany zestaw ewakuacyjny, czyli rzeczy, które zabierzemy z domu w razie konieczności ucieczki. Wszystko po to, by nie marnować czasu na pakowanie się, gdy zagrażać nam będzie pożar albo powódź.

4. Dom odporny na trudne czasy

Temu zagadnieniu poświęciliśmy już tu na blogu i kanale dwa materiały. Dom sam w sobie może być źródłem trudnych czasów dla rodziny, jeśli nie będziemy mieli czym go ogrzać, albo nie będzie nas stać na opłacenie raty kredytu hipotecznego.

Dlatego ten dom powinien być w pierwszej kolejności tani w utrzymaniu.

Warto mieć w nim awaryjne źródło ciepła, które będzie działać w razie braku gazu. I alternatywne źródło prądu, by móc podtrzymać pracę kluczowych domowych systemów (pompki obiegowej centralnego ogrzewania, może wentylacji).

5. Zdrowie

Wydaje mi się, że tego nie trzeba tłumaczyć. Bolący ząb może być koszmarem już dziś, a co dopiero wtedy, gdy nie będzie nas stać na wizytę u dentysty, albo gdy nie będzie do niego dostępu. W takim przypadku pozostanie jedynie samodzielne wyrwanie zęba, ale czy ktoś z nas potrafi to zrobić?

Podobnym problemem może być nadwaga, gdy trzeba będzie więcej pracować fizycznie i na przykład przynosić do domu wodę z rzeki. Albo chodzić po opał do lasu. Albo po prostu więcej chodzić czy jeździć rowerem, gdy przestanie nas być stać na dojazdy samochodem.

Warto więc dbać o zdrowie. Prowadzić zdrowy styl życia. Pozbyć się nałogów, zrzucić nadwagę, wyleczyć różne choroby. Albo przynajmniej zrobić zapas leków.

6. Bezpieczeństwo finansowe

Gdy drastycznie rosną raty kredytów hipotecznych i koszty życia (wskutek inflacji) niejeden domowy budżet przestanie się spinać. Rozsądnym jest mieć oszczędności na co najmniej kilka miesięcy życia, żeby móc w spokoju regulować wszystkie płatności i płacić za zakupy nawet, gdy przestaniemy zarabiać.

Poduszka finansowa ułatwi nam znalezienie nowej pracy albo da więcej czasu na sprzedaż domu i znalezienie mniejszego mieszkania, jeśli nie będziemy mieli wyboru.

Ktoś, kto pierwszy raz przeczyta taką listę ma pełne prawo czuć się przytłoczony. Wiem, bo ja sam też kiedyś byłem na takim etapie. To właśnie dla osób początkujących, albo takich, które chcą usystematyzować swoją wiedzę i swoje przygotowania, opracowaliśmy wspomniany wcześniej kurs.

Krzysztof Lis

Magister inżynier mechanik. Interesuje się odnawialnymi źródłami energii, biopaliwami i nowoczesnym survivalem.

Mogą Cię zainteresować także...

5 komentarzy

  1. midway pisze:

    Dwa lata temu myślałem, że niezbędny jest papier toaletowy. To był błąd. Potrzebny jest cukier.

  2. reniaala pisze:

    Lol co to jest bidetka ?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Notify me of followup comments via e-mail. You can also subscribe without commenting.

banner