Atomówki Putina i jodek potasu

Putin od jakiegoś czasu straszy Zachód użyciem broni atomowej. Jednak trzeba wiedzieć, że jej wykorzystanie nie spowoduje od razu globalnego kataklizmu, nuklearnej zimy.

W mediach słyszymy też o rozprowadzaniu po Polsce tabletek z jodem, a w niektórych przedszkolach rodzice dostają do podpisania papiery, że zgadzają się na podanie ich dziecku jodku potasu. To też nie jest powód do strachu i za moment wytłumaczę dlaczego.

Ten materiał jest bardzo krótki, ale poniżej znajdziesz go w wersji wideo oraz audio do odtworzenia jako podcast. Poniżej zaś wersja tekstowa.

Jeśli chodzi o użycie broni atomowej, to opad radioaktywny powstały w wyniku jej użycia (radioaktywne cząstki poderwane z powierzchni ziemi podczas wybuchu) dość szybko staje się mniej radioaktywny. Dzięki temu, promieniowanie z tego opadu radioaktywnego bardzo szybko się zmniejsza. Pokazuje to zasada 7/10, która wyjaśnia, jak będzie zmieniać się moc dawki promieniowania jonizującego powstałego wskutek użycia broni jądrowej.

To zasada oparta jest na pomiarach i empirycznych obserwacjach i pozwala w prosty i intuicyjny, ale trochę przybliżony sposób ocenić, kiedy opad radioaktywny przestanie być groźny dla życia i zdrowia. Opad radioaktywny to pył, który powstaje w momencie wybuchu głowicy jądrowej, emitujący promieniowanie, niesiony przez wiatr i stopniowo opadający na ziemię.

Zasada mówi, że w czasie siedem razy dłuższym moc dawki promieniowania spadnie dziesięciokrotnie. Przyjmijmy, że moc dawki wynosi 1000 R/h godzinę po wybuchu głowicy. Po upływie siedmiu godzin od wybuchu będzie to 100 R/h. 49 godzin, czyli mniej więcej dwa dni później, 10 R/h. Gdy miną 343 godziny czyli dwa tygodnie później, będzie to 1 R/h. Po czternastu tygodniach, czyli trzech miesiącach z kawałkiem, promieniowanie wynosi tylko jedną dziesięciotysięczną tego, co po godzinie od wybuchu, czyli 0,1 R/h.

Źródło: Cresson H. Kearny: „Nuclear War Survival Skills, Updated and Expanded 1987 Edition”. Można w całości przeczytać tę książkę tutaj.

Jeśli więc wojna jądrowa zmusi nas do mieszkania pod ziemią, to już po kilkunastu tygodniach na powierzchni będzie względnie bezpiecznie.

Nie trzeba się też bać, mimo że w mediach słyszymy o rozprowadzaniu po Polsce tabletek z jodem, a w niektórych przedszkolach rodzice dostają do podpisania papiery, że zgadzają się na podanie ich dziecku jodku potasu. To nie jest powód do strachu i za moment wytłumaczę dlaczego. I nie, nie trzeba teraz tych tabletek kupować i łykać na zapas.

Preparaty z jodem w kontekście zagrożeń radiacyjnych służą wyłącznie do tego, by zablokować wchłanianie do tarczycy izotopów radioaktywnego jodu, które mogą zostać uwolnione do atmosfery wskutek awarii lub zniszczenia reaktora atomowego. One nie chronią naszego organizmu przez promieniowaniem, nie powodują wydalania z organizmu pochłoniętych radioaktywnych cząstek ani nie chronią przed nowotworami.

Branie jodu na wszelki wypadek przynosi więcej szkody niż pożytku, dlatego nie należy robić tego teraz. Jeśli pojawi się zagrożenie radiacyjne związane z radioaktywnym izotopem jodu 131I, wtedy eksperci zadecydują ewentualnie, że trzeba rozdać je ludności.

Jeśli natomiast koniecznie chcecie się zabezpieczać przed tym skażeniem na własną rękę, zapoznajcie się z tym artykułem.

Krzysztof Lis

Magister inżynier mechanik. Interesuje się odnawialnymi źródłami energii, biopaliwami i nowoczesnym survivalem.

Mogą Cię zainteresować także...

3 komentarze

  1. Emeryt pisze:

    Przyjmując więc że ze strony zachodniej mam jednostki w Wesołej a od strony wschodniej lotnisko wojskowe w Mińsku Mazowieckim obojętnie z której strony dostanę to jak przyleci i będzie np 200 R/h to i tak jestem zamieciony bo po godzinie jak podłącze między palcami LEDa to będzie świecił !!!
    Piwnicy nie mam i nikt dookoła nie ma. Jest schron w Radiówku ale czy zdążę ???

  2. Zeze pisze:

    jedna uwaga, jodku potasu nie podaje sie osobom starszym niż 40 lat. po prostu organizm tak mało pobiera, że podanie jodku jest bardziej niebezpieczne niz zabezpiecza.
    dlatego jeśli ktos wam starym nie bedzie chciał podać to się nie awanturujta

    • Krzysztof Lis pisze:

      Według instrukcji, które rozprowadzane są w Polsce, będzie on mógł być podawany osobom do 60 roku życia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Notify me of followup comments via e-mail. You can also subscribe without commenting.

banner