Bank ziemny – jak wybrać miejsce i je przygotować?

Zaufanie do instytucji finansowych oraz państwa systematycznie maleje. Ostatni kryzys finansowy ewidentnie potwierdził, że aparat władzy może bez najmniejszych problemów sięgnąć po oszczędności obywateli zgromadzone w bankach. Nacjonalizację depozytów boleśnie przeżyli m. in. obywatele Cypru czy Grecji. Jak uchronić się przed takim scenariuszem? Gdzie bezpiecznie przechowywać zgromadzony majątek?

Dlaczego bank ziemny to dobry pomysł?

Możliwości jest co najmniej kilka i każda ma zarówno wiele wad jak i zalet. Trzymanie pieniędzy w banku przez długi czas uchodziło za jedną z najpewniejszych i najbezpieczniejszych opcji. Ostatnie lata udowodniły jednak, że w kryzysowych sytuacjach znaczna część majątku może być skonfiskowana dzięki jednej decyzji Europejskiego Banku Centralnego. Z pewnością nikt z nas nie chciałby przekonać się o tym na własnej skórze.

Przechowywanie znacznej gotówki czy szlachetnych kruszców w domu to z kolei spore ryzyko oraz dodatkowe koszty. By zgromadzony majątek był przynajmniej częściowo zabezpieczony, konieczny jest zakup dobrej klasy sejfu. Budżetowe wersje, dostępne w marketach budowlanych, to żadne zabezpieczenie, dlatego też planując zakup sejfu trzeba się liczyć z wydatkiem przynajmniej kilku tysięcy złotych. Szczególnie, że konieczne jest również jego odpowiednie zainstalowanie na stałe w dyskretnym miejscu – ścianie lub podłodze.

Mając na uwadze powyższe, z każdym rokiem rośnie znaczenie tzw. banków ziemnych. Zakopywanie skarbów w ziemi to najstarsza metoda przechowywania majątku. Mimo że nie jest idealna, pozwala skutecznie uchronić majątek przed konfiskatą, zawirowaniami na światowych giełdach czy pojawieniem się w domu nieproszonego gościa. Co istotne, nie wymaga również dużych nakładów inwestycyjnych (zakupu i instalacji sejfu) i ponoszenia stałych kosztów (płacenia kilkuset złotych rocznie za dzierżawienie skrytki bankowej). Co można trzymać w banku ziemnym? Wbrew pozorom nadaje się on nie tylko do przechowywania szlachetnych kruszców i kosztownych precjozów, ale również gotówki czy cennych dokumentów. Wszystko jest kwestią wyboru odpowiedniego miejsca i pojemnika, który dzięki swoim właściwościom nie dopuści do zniszczenia banknotów, dokumentów czy metali szlachetnych.

W poszukiwaniu idealnego miejsca na bank ziemny

Z pewnością każdy posiadacz większego bądź mniejszego majątku doskonale wie, że pieniądze lubią ciszę. Nie inaczej jest w tym przypadku. Zastanawiając się nad wykorzystaniem banku ziemnego do przechowywania zgromadzonego majątku, należy zadbać o maksymalną dyskrecję. Im mniej osób wtajemniczonych, tym całe przedsięwzięcie obarczone mniejszym ryzykiem.

Poszukując idealnego miejsca na skrytkę w ziemi, już na samym początku trzeba wziąć pod uwagę rodzaj majątku, który będzie w nim przechowywany. Duża zmienność temperatur czy nadmierna wilgoć to czynniki, które mogą bardzo niekorzystnie wpływać na „kondycję” naszego depozytu. O ile przechowywanie szlachetnych kruszców w ziemi nie niesie za sobą większego ryzyka, o tyle banknotów czy dokumentów już tak. Historia potwierdza również, że bardzo wrażliwe na temperatury i specyficzny mikroklimat są dzieła sztuki, które tak chętnie naziści ukrywali w starych kopalniach czy specjalnie budowanych bunkrach.

Uwzględniając powyższe wskazówki, dobrze jest wybierać suche miejsca. Miejsca, które przez wiele najbliższych lat pozostaną niezagospodarowane – ewentualne prace budowlane mogą doprowadzić do odkrycia skarbu i tym samym jego utraty. Dobrze jest też zakopać skarb w sąsiedztwie charakterystycznych obiektów – kapliczek, skał, dużych kamieni czy drzew. Można je bowiem traktować jako punkt odniesienia i uwzględnić na mapie stworzonej dla bliskich. Dobrym pomysłem będzie również zasadzenie w sąsiedztwie skarbu drzewa odmiennego gatunku aniżeli te występujące w sąsiedztwie. Działanie takie uchroni przed błędnym odczytaniem pozostawionych wskazówek.

Gdzie zatem powinna znaleźć się idealna skrytka? Zakładając długoterminowy depozyt, warto wybierać miejsca oddalone od miejsca zamieszkania (góry bądź lasy), które gwarantują dyskrecję i wiele możliwości ukrycia i zabezpieczenia skarbu (np. obsadzenie miejsca tarniną bądź głogiem, które dodatkowo uchronią przed rozkopywaniem ziemi przez zwierzęta). Obawiając się, że sięgnięcie po skarb będzie konieczne w stosunkowo nieodległej przyszłości, rozsądniej będzie zakopać go w niepozornym miejscu w ogrodzie.

Jak przygotować skrytkę?

W internetowych sklepach znaleźć można dziś wiele pojemników do magazynowania pod ziemią prowiantu czy dokumentów, dlatego znalezienie odpowiedniej skrytki nie powinno być najmniejszym problemem. Doskonale w roli tej sprawdzą się również słoiki bądź inne szczelne pojemniki. By zwiększyć poziom zabezpieczeń do maksimum, dobrze jest sięgnąć po skrytkę, która oszuka detektory metali, a także zakopać ją dość głęboko, co dodatkowo uchroni przed niskimi temperaturami w zimie i wysokimi w lecie. Można również zdecydować się na GPS, który natychmiast wyśle powiadomienie, gdy skarb trafi w niepowołane ręce. Stosując takie zabezpieczenia można spać spokojnie, bez obaw o bezpieczeństwo złożonego w ziemi depozytu.

Wpis gościnny redakcji bloga o oszczędzaniu MySaver.

Mogą Cię zainteresować także...

6 komentarzy

  1. linkolm pisze:

    Od siebie dodam żeby zwrócić uwagę na sąsiedztwo drzew w pobliżu zakopanej skrytki.Ich korzenie potrafią opleść taki zakopany pojemnik co bardzo utrudni wykopanie go.Unikał bym także wszelkich ugorów,które mogą zostać zagospodarowane i tym samym pozbawione punktów orientacyjnych typu duże kamienie czy zakrzaczenia co utrudni po latach odnalezienie „skarbu” pomimo posiadania mapy.

  2. ansuz pisze:

    Pod jednym z ostatnich tematów zwróciłem już Wam uwagę, że dla mnie najważniejszym sposobem na ochronę systemu (mechanicznego, logistycznego, elektronicznego, czy finansowego) jest jego ROZPROSZENIE (DYWERSYFIKACJA). Zamiast jednej wiertarki elektrycznej za 400zł kupuję 2 IDENTYCZNE po 200zł, zamiast jednego auta za 150tys kupuje 2 IDENTYCZNE po 75 tysięcy, zamiast kupować jeden komputer za 6 tys kupuję 2 IDENTYCZNE po 3 tysiące. Zamiast pakować całą kasę do banku ziemnego tworzę koszyk przynajmniej 10 rożnych inwestycji (od ponad 10 lat zajmuję zawodowo inwestycjami i spekulacjami).

    Nie ma cudownego sposobu na unikniecie awarii systemu, ale można minimalizować skutki tej awarii rozpraszając narzędzia a przecież Wasz majątek to też narzędzie (a nie cel jak twierdzą ci mniej zaradni.) Oczywiście metoda ROZPRASZANIA (DYWERSYFIKACJI) ma tez spore wady, wśród których najważniejszą jest zmniejszenie wydajności narzędzia a jak powszechnie wiadomi najwydajniejszą taktyka wykorzystania narzędzi jest ich konsolidacja przed użyciem.

    Podsumowując, jeżeli głównym celem systemu jest bezpieczeństwo, to stawiamy na ROZPROSZENIE a jeżeli celem jest efektywność to zawsze wybieramy KONSOLIDACJĘ „narzędzi”. Amen 😉

    • Debil pisze:

      Akurat w przypadku komputera zabierasz sobie funkcjonalność na rzecz wyimaginowanego zabezpieczenia przed kij wie czym.

    • djans pisze:

      „March Divided, Fight United” – starożytna zasada.

      To, o czym mówisz, u mnie w branży nazywa się redundancją, a u chłopaków był materiał zwący zasadę „warstwami przygotowań”.

      Przy czym właśnie owe „warstwy” to najlepsze potraktowanie tematu.

    • Rafał M. pisze:

      2 identyczne sztuki mogą się okazać przydatne na części zamienne, bo w razie uszkodzenia można przekładać elementy i przynajmniej jedna pozostaje sprawna.
      Ale czasem może lepiej 2 różne rzeczy, pełniące podobną funkcję.
      U mnie na przykład laptop ma już ze 4 lata. Ale nowe laptopy są drogie. Była okazja i kupiłem Intela Compute Stick z Windowsem 10 za 300 złotych. Nie jest niezbędny, podłączyłem sobie do telewizora by czasem obejrzeć film na Netlixie, lub coś z YouTube (telewizor ma łącze internetowe, ale po 5 latach zmienił się standard na YouTube i nie odtwarza stamtąd filmów, Netlixa też nie ma).
      W razie awarii laptopa od biedy mogę skorzystać z telewizora. Albo podłączyć do monitora komputera (mam dołączony do laptopa, bo wygodniej na dwóch ekranach) przez HDMI, choć będzie wtedy bez dźwięku.
      Do tego monitora od laptopa przez drugie złącze zamierzam podłączyć komputer stacjonarny, bo laptop ma procesor Celeron ze zintegrowaną grafiką, ale na razie mam mocno napięty budżet.

      Jak wpadnie mi trochę pieniędzy, to obok samochodu dokupię sobie rower. Trzymany w mieszkaniu i regularnie konserwowany rower jest praktycznie wieczny. Jak zajdzie potrzeba, to się pojedzie gdzieś rowerem zamiast samochodem.
      Więc 2 różne rzeczy, lecz pełniące podobne funkcje i mogące być nawzajem wymienne.

      Mam elektryczną maszynkę do golenia, taką wolę. Przypadkiem w pewnym elektromarkecie znalazłem maszynki turystyczne Brauna na baterie-paluszki. Kupiłem jedną, leży sobie i czeka jako awaryjna, może zabiorę na wczasy, może główną. Jako zapasową celowo unikałem z wbudowanym akumulatorkiem, bo te nie nadają się do długiego przechowywania, akumulatorki się starzeją, więc lepiej albo na standardowe bateryjki-paluszki, albo do gniazdka sieciowego.

      Co do wiertarki. to nie mam zapasowej. Bo wiertarki nie potrzebuję na co dzień, rzadko potrzebuję, może raz na kilka lat (w tym roku zamierzam wywiercić otwór w ścianie, do przeciągnięcia kabla od radiostacji VHF/UHF). Więc ryzyko jej awarii jest znikome, nie ulega wyeksploatowaniu.
      Jeśli bym potrzebował zapasowej, to raczej zdecydowałbym się na bardzo tradycyjną ręczną, taką na korbkę, te są praktycznie wieczne. Być może sobie kupię miniaturową ręczną do modeli plastikowych, bo potrzebuję raczej do prac precyzyjnych (modelarstwo, elektronika itp.), a nie budowlanych.

      Więc czasami lepiej dywersyfikować poprzez różne, czasami, jeśli może zachodzić konieczność napraw, jednakowe, by przenosić części i z dwóch zrobić jedną sprawną.

      A najważniejsze, to unikać sprzętu z nietypowymi akumulatorkami, bo po paru latach na pewno padną i może być problem z wymianą. Najlepsze sprzęty to takie na standardowe paluszki, można też włożyć NiMH.

    • maro pisze:

      Pamiętajcie o inflacji zakopując skarby na długie lata

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Notify me of followup comments via e-mail. You can also subscribe without commenting.

banner