Czy filtry Sawyer są dobre? Dlaczego im nie ufam?

Powiedziałem ostatnio, że nie mam zaufania do filtrów Sawyer i dostałem trochę pytań. Pytań o to, co jest nie tak z filtrami Sawyer, albo dlaczego nie mam do nich zaufania. W zasadzie powinienem odpowiedzieć, zapytać, dlaczego wy macie do nich zaufanie.

Dostałem też komentarz, cytuję:

Trochę dziwnie z tymi filtrami Sawyer, to akurat najlepsze filtry stosowane jako podstawowe elementy filtrujący brytyjskiej armii. Może po prostu macie problem ze sprowadzeniem ich w dobrej cenie, bo są pierońsko drogie.

W sensie zarzuca mi się, że mówię, że nie mam zaufania do filtrów Sawyer, bo nie jestem w stanie na nich zarobić? Żeby było jasne. Powiedziałem dokładnie to, że nie mam zaufania do filtrów Sawyer.

Sam nie mam filtrów Sawyer. Sam mam niemal wyłącznie filtry do wody LifeStraw [link do naszego sklepu — przyp. KL] w najróżniejszych odsłonach. Ostatnie LifeStraw, które dla siebie kupiłem, to LifeStraw Peak Solo [link do naszego sklepu]. Taka sama słomka życia jak wszystkie inne, tylko że krótsza, lżejsza i paradoksalnie droższa.

W naszym sklepie mamy też w ofercie pojemniki i filtry do wody Sagan. Mamy LifeStraw, mamy Sagan, bo do tych dwóch marek mam zaufanie.

A do Sawyera nie mam. Dlaczego? To może ja wam czytam inny komentarz, który pokaże co jest nie tak z tymi filtrami.

LifeStraw filtruje 4 tysiące litrów wody. Sawyer Mini 380 tysięcy litrów. Różnica jest kolosalna. W rzeczywistości te 4 tysiące litrów to nie jest aż tak dużo względem czasu.

4 tysiące litrów to jest ilość wody pitnej dla cztereosobowej rodziny na rok, więc uważam, że to jest ilość w zupełności wystarczająca. Ale ludzie widzą, że Sawyer deklaruje 100 tysięcy galonów, czyli prawie 400 tysięcy litrów i myślą sobie, no to wiadomo, że ten filtr Sawyera jest lepszy. Czyżby?

Na początku zadałem pytanie, dlaczego wy macie zaufanie do filtrów Sawyer? W oparciu o co budujecie takie zaufanie do produktów? Filtrów, tabletek do dezynfekcji, czyli rzeczy wpływających na wasze bezpieczeństwo, na wasze zdrowie, życie, stacji zasilania, telefonów, czegokolwiek. Dlaczego wybieracie jakąś markę? Dlaczego zaczynacie jej ufać? Dlatego, że ktoś napisał o niej parę miłych słów w internecie, ktoś ją zrecenzował i jemu się to spodobało?

Ja wymagam od filtra do wody, zanim wprowadzę go do naszego sklepu, rzetelnych wyników badań jego skuteczności i najlepiej jeszcze żywotności. I LifeStraw a także Sagan takie wyniki publikuje.

Oto wyniki testów LifeStraw. Skuteczność usuwania zanieczyszczeń biologicznych zmierzona co kilkaset litrów, aż do deklarowanej przez producenta żywotności czterech tysięcy litrów. W tym samym raporcie jest też wykres pomiarów natężenia przepływu, czyli ile litrów wody można na minutę przy określonej różnicy ciśnień przez filtr przetłoczyć.

Wiadomo, że ta ilość spada z upływem czasu, jak te pory w filtrze się zapychają do tego faktu, że go płuczemy i potem się właśnie poznaje, że filtr się zapycha i nadaje się do wywalenia, w sensie do wymiany, że potem przestaje filtrować wodę. I to macie również przebadane przez cały okres żywotności tego filtra.

Sagan deklaruje, że jego filtry usuwają najróżniejsze zanieczyszczenia i producent tego filtra deklaruje dosyć krótką żywotność przy usuwaniu konkretnych zanieczyszczeń. Na przykład zanieczyszczeń biologicznych to 550 galonów, mniej więcej 2000 litrów. Ale przebadał to, deklaruje usuwanie zanieczyszczeń chemicznych, m.in. chloru i bada to przez cały deklarowany okres żywotności filtra na usuwanie tego typu zanieczyszczeń.

I to jest to, na czym ja personalnie buduję zaufanie do produktów tego typu.

Nie jestem w stanie sam przetestować takiego filtra. Byłoby super mieć pieniądze na robienie tego typu testów u nas na kanale, nie? Ale jest jak jest, nie mamy. Gdybym miał, to zapewniam was, że z wielką przyjemnością zrobiłem taki szeroko zakrojony, porównawczy test i np. sprawdził, czy te Sawyery rzeczywiście są w stanie przefiltrować 100 000 galonów wody, po jakim czasie się zapychają, jak często trzeba je płukać.

Ponieważ nie jestem w stanie tego zrobić, muszę opierać się na wynikach badań dostarczonych przez producenta filtrów. No i ja szukałem, czy może Sawyer też takie wyniki testów udostępnia. Nie, nie znalazłem nigdzie żadnych wyników testów filtrów Sawyer, na których oparta byłaby deklaracja 100 000 galonów żywotności filtra. Jeśli ktoś takie coś znalazł, super, podrzućcie. To jest powód, dla którego ja nie mam zaufania do filtrów Sawyer, a mam zaufanie do filtrów LifeStraw i Sagan.

No i co się z tym wiąże, ponieważ nie znalazłem takich wyników testów, nie wierzę w te 100 000 galonów, uznałem, że nie będę się dokładł do takiego, w moim odczuciu, niezbyt etycznego marketingu. Bo to jest tak, jakby deklarować, że scyzorek przeżyje 250 lat, podczas gdy wiadomo, że nikt tego nie zweryfikuje.

I żebyśmy się dobrze rozumieli, ja nie twierdzę, że filtry Sawyer są złe. Ja nie mogę powiedzieć, że nie powinniście kupować tego typu filtrów. Ja tylko twierdzę, że ja mam zaufanie do innych marek, a nie mam zaufania do filtrów Sawyer.

Dlatego ja, jako sprzedawca tych filtrów, mam w ofercie LifeStraw i Sagan, a nie mam w ofercie filtrów Sawyer, ponieważ nie mam ochoty się tłumaczyć komuś, kto przefiltruje tym filtrem, nie wiem, użyje go 5 razy w terenie, przefiltruje 100 litrów wody, nie czyszcząc go dokładnie, a potem przyjdzie do mnie z reklamacją i powie „ale Krzyśku, ale ten filtr miał prawie pół miliona litrów przefiltrować…”. Ja się w takie coś nie będę bawić.

I ponieważ ja zarabiam pieniądze na sprzedawaniu tego typu rzeczy, ja nie mogę sobie pozwolić na to, żeby nie być z wami szczerym, żeby zachwalać jakiś produkt, który nie jest wart chwalenia, który nie jest dobry.

Więc proszę, no nie piszcie komentarzy, że moja opinia na jakiś temat jest taka, a nie inna, tylko dlatego, że mogę na czymś zarobić, a na czymś innym nie. To byłoby nieuczciwe.

Wiecie, filtr do wody oczywiście trzeba mieć na trudne czasy, ale oprócz tego trzeba mieć również w domu zapas wody, bo bez tego w sytuacji awaryjnej będziecie mieli, no delikatnie mówiąc, większy kłopot, żeby nie powiedzieć, że bardziej przesrane.

Dlatego koniecznie zobacz teraz ten materiał o tym, jak efektywnie zrobić taki zapas wody, jakich pojemników używać, jak nim zarządzać, czy trzeba go wymieniać, czy trzeba bać wody w butelkach PET. To wszystko jest omówione w tym materiale, dlatego koniecznie teraz go przeczytaj!

Krzysztof Lis

Magister inżynier mechanik. Interesuje się odnawialnymi źródłami energii, biopaliwami i nowoczesnym survivalem.

Mogą Cię zainteresować także...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Notify me of followup comments via e-mail. You can also subscribe without commenting.