Dlaczego warto mieć broń

Pod artykułem o mitach nowoczesnego survivalu jeden z Czytelników zostawił komentarz, którego nie zdecydowałem się tam opublikować. Uznałem, że zainicjuje długą dyskusję, którą wolałbym prowadzić w formie osobnego wpisu i komentarzy pod nim.

Ferro napisał:

Tak sobie czytam, trochę spóźniony komentarz napiszę, ale zdobywanie pozwolenia na broń w celu obrony podczas wojny itp. nie ma sensu, gdyż państwo zabierze całą broń jaką ludność legalnie posiada – było tak również przy wprowadzeniu stanu wojennego.

Ferro słusznie zwrócił uwagę, że w razie W władze mogą zechcieć skonfiskować broń będącą w posiadaniu cywili. Zdarzyło się tak też we wrześniu 1939 i pewnie w podobnych sytuacjach będzie się powtarzać. Szkoda, bo akurat duża ilość broni w rękach wyszkolonych cywili studzi rozpalone głowy wojskowych planujących inwazję na sąsiednie państwo.

To jednak z pewnością nie jest powód, by rezygnować z wysiłku by uzyskać pozwolenie na broń i tę broń kupić. Co więcej, ten wysiłek wcale nie jest przesadnie duży, a odpowiednie podejście do tematu daje niemal gwarancję uzyskania pozwolenia i możliwość kupienia popularnej broni palnej. Glocka, Beretty, czy rewolweru Smith & Wesson Model 29, znanego z filmów o Brudnym Harrym.

O tym, jak zdobyć pozwolenie na broń w stanie prawnym obowiązującym w tym roku, już tu pisaliśmy.

Po pierwsze, powiedzmy jasno, że posiadanie broni to świetne hobby, które łączy w sobie zabawę gadgetami, rywalizację sportową i spędzanie czasu na świeżym powietrzu. A wszystkie te trzy rzeczy lubi prawdziwy survivalista. 😉

Posiadanie broni do celów sportowych pozwala bawić się doskonale na strzelnicy, uczestniczyć w zawodach sportowych znacznie ciekawszych, niż strzelanie z pistoletu do papierowej tarczy na dystansie 10 m (polecam zapoznanie się z dyscyplinami IPSC czy polską Ligą Sportera). Jak ktoś lubi zabawy w wojnę, albo policjantów i złodziei (czy raczej antyterrorystów i terrorystów) znajdzie w nich coś dla siebie. Jak ktoś ma ochotę uczyć się polowania na ptaki (na wypadek, gdyby musiał na nie polować w razie czego), podobne zadania strzeleckie znajdzie w dyscyplinach skeettrap wykorzystujących strzelby gładkolufowe.

Ale cóż, nie da się ukryć, że posiadanie broni, z której umiemy korzystać, to także większe bezpieczeństwo. Wprawdzie dziś przepisy zabraniają nosić w kaburze sportowej broni palnej z załadowanym magazynkiem, ale to akurat może wkrótce ulec zmianie na plus. Zresztą, z całą pewnością lepiej mieć przy sobie broń, magazynek i pudełko nabojów, niż ich nie mieć.

Wreszcie, musimy sobie jasno powiedzieć, że sytuacje, na które się tu przygotowujemy, daleko wykraczają poza scenariusz wojny czy stanu wojennego. Także w innych okolicznościach broń może się przydać.

Co do samej konfiskaty, to jak władza ma zabrać obywatelowi jego broń z domu, jeśli w razie czego w tym domu nie zastanie ani obywatela, ani jego broni? Jeśli zawczasu się z domu ewakuujesz, masz szansę tego uniknąć.

A co, jeśli ta broń jednak zostanie mi skonfiskowana?

W takiej sytuacji pozostaje cieszyć się z nabytych umiejętności obchodzenia się z tą bronią, z których być może będziesz mógł skorzystać jeśli później uda Ci się nabyć broń z nie do końca legalnego źródła.

Do broni!

Nie mogę polecić wszystkim Czytelnikom uruchomienia procedury do uzyskania pozwolenia na broń i nabycia broni. Wiem, że część z Was broni się obawia, część z Was nie wyobraża sobie mieć jej w domu, część z Was ma zbyt duży opór po stronie bliskich.

Niektórzy są zdania, że broń wcale nie zwiększa bezpieczeństwa jej posiadacza. Że nie jest w domu potrzebna, bo wystarczy zadzwonić na policję. Że nikt broni palnej nie powinien posiadać, poza policją i wojskiem, a przepisy trzeba uszczelnić, zabierając prywatną broń palną także myśliwym i sportowcom. Nie rozumiem tego podejścia, ale jestem świadom jego istnienia, także wśród Czytelników.

Mimo to uważam, że każdy powinien przynajmniej raz w życiu wybrać się na strzelnicę i postrzelać. Choćby po to, by zobaczyć, ile w tym frajdy. A także po to, by przekonać się, że broń palna to nie żywe, groźne zwierzę, które samo z siebie zaczyna wyrządzać krzywdę ludziom.

Survivalista (admin)

Artur Kwiatkowski. Magister inżynier, posiadacz licencjatu z zarządzania. Samouk w wielu dziedzinach, ale nie czuje się ekspertem w żadnej. Interesuje się zdrowym życiem i podróżami. I przygotowaniami na trudne czasy, rzecz jasna!

Mogą Cię zainteresować także...

20 komentarzy

  1. bazanba pisze:

    Dzisiaj w Rzepie (3.10.2013) jest obszerny felieton Pana Marka Migalskiego dotyczący posiadania broni przez cywili. Byłem zaskoczony, że poseł jest za zezwoleniem i daleko idącym poluzowaniem przepisów. Warto przeczytać artykuł i zapamiętać nazwisko polityka, który próbuje coś w tej sprawie ruszyć.

  2. Viking pisze:

    Czarnoprochowa broń też jest bardzo dobra (do polowania śrutówki a do obrony w razie czego rewolwery – modele są bardzo różne, istnieje nawet taki w którym nabojów jest 9 i jeszcze 10-ty ładunek śrutowy) no i władza w razie czego nam jej nie weźmie bo nie jest rejestrowana. A uciekając z miasta ogarniętego anarchią zawsze lepiej mieć choćby mały czarnoprochowy rewolwer – nawet z jedną kulą.

    • Survivalista (admin) pisze:

      Żeby móc kupić w polskim sklepie legalnie proch czarny, musisz broń CP zarejestrować.

      • Viking pisze:

        Ale nie musisz mieć tej karty aby legalnie posiadać proch – tak więc można się wybrać na zakupy do braci Czechów (polecam bo jest o wiele taniej), można poprosić znajomego myśliwego albo kogoś kto taką karte już posiada…

  3. oles77 pisze:

    Witam wszystkich.
    Mam na co dzień do czynienia z bronią palną, więc kilka drobnych rad:
    1. broni nie należy się bać, ale należy mieć do niej szacunek,
    2. jeśli nie znasz zasad posługiwania się bronią i jej obsługi to możesz sobie zrobić większą krzywdę niż komuś innemu,
    3. nie trzymaj palca na języku spustowym jeśli nie masz zamiaru jej użyć,
    4. to nie broń strzela tylko człowiek
    5. dla idiotów – nigdy nie patrz w wylot lufy lub nie kieruj jej w stronę innej osoby chyba że chcesz ją zastrzelić.

    A tak poza tym jestem za posiadaniem broni lub chociażby nauczeniem się jej posługiwania. Tak jak Admin pisze nigdy nie wiadomo kiedy i w jakich okolicznościach będziesz jej potrzebował.

    Zresztą jak przedstawiłem swoje poglądy w innym artykule, to że masz broń i wiesz jak jej użyć nie oznacza jeszcze że w sytuacji kryzysowej będziesz miał odwagę jej użycia.

  4. Ferro pisze:

    Nie sądziłem, że otrzymam odpowiedź poprzez nowy wpis 🙂

    Ja sam również posiadam pozwolenie sportowe i sportowe kolekcjonerskie, mam trochę jednostek bronii w szafie i jest to naprawdę fajne hobby, może ciut kosztowne, ale przydatne.

    Jeśli ktoś interesuje się tym tematem to dlaczego miałby nie ubiegać się o takie pozwolenie? Warto próbować, a nie jest to w większości województw szczególnie trudne.

    Odnośnie broni CP, to KGP chce by w przyszłości wszystkie CP były rejestrowane – a rejestracja ma polegac na wpisaniu nr broni, przedstawienia braku przeciwskazań, więc wyglądać to będzie jak procedura otrzymania pozwolenia na WBP. Miejmy jednak nadzieję, że Sejm nie będzie podzielał zdania KGP, bo dużo namieszają.

    P.S. Fajny blog, sporo ciekawostek się tu dowiedziałem 😉 Oby tak dalej!

  5. Piotr Lisiecki pisze:

    Skąd wiadomość, że w 1939 roku dokonano konfiskaty broni z rąk prywatnych? Możecie podrzucić więcej szczegółów?
    Z tego co pamiętam, w Stanie Wojennym (po 13.XII.1981) nie zarekwirowano broni myśliwym. Chociaż wówczas myśliwymi byli najwierniejsi w wiernych, więc to bardzo nie dziwi …

    • Ferro pisze:

      Jeżeli chodzi o ’81 to myśliwi również musieli złożyć broń do depozytu, chyba, że Twoi znajomi mieli dobre dojścia 😉

    • Oks pisze:

      Piotrze i wszyscy inni posłuchajcie tej piosenki a zwłaszcza od 2 minuty.

      http://youtu.be/CzCadtsEf5w

      Jest tam wyjaśniona sprawa myśliwych.

    • cepelin pisze:

      O rekwirowaniu prywatnej broni przez Sowietów po wkroczeniu na Kresy we wrześniu 1939 pisał J. Mackiewicz w swoich książkach.
      Rekwirowali także broń białą i radia.

  6. Piotr Lisiecki pisze:

    Panowie! Długo, namiętnie i nie na temat …
    Art. 21 Dekretu z dnia 12 grudnia 1981 o stanie wojennym:
    1. Posiadacze broni palnej krótkiej oraz broni myśliwskiej i sportowej, a także posiadacze amunicji i materiałów wybuchowych, jeżeli wymagać tego będą interesy bezpieczeństwa lub obronności państwa, mogą zostać zobowiązani do złożenia tej broni, amunicji i materiałów do depozytu

    Z tego co pamiętam, nie zostali zobowiązani, albo może nie wszyscy.

    Ale co z 1939? Ktoś zna jakieś akty prawne zmuszające do zdania broni pozostającej w prywatnych rękach?

    • Anakonda pisze:

      Moi znajomi Musieli w 1981 roku wszystką myśliwską broń łącznie z posiadaną amunicją zdeponować na najbliższych komendach milicji.
      O wrześniu 1939 nie mam dokładnych informacji, tzw. broń biletową – czyli legalną, na pozwolenie, łatwo było namierzyć, bo rejestrów tej broni nie zniszczono.
      Ale, jak mnie pamięć nie myli, czytałem, że nie zdążono po prostu skonfiskować. Dlatego też okupanci mieli ułatwione zadanie – wydali zarządzenie i tyle..

  7. Idea pisze:

    Z opowiadań kolegów wiem, że w 81 wszyscy dostali nakaz zdeponowania broni i amunicji więc i następnym razem byłoby podobnie. Ciekaw jestem kiedy „włodarze” zrobią zamach na CP bo to jednak obecnie jedyna alternatywa niekontrolowanego uzbrojenia społeczeństwa która razi w oczy co niektórych.

  8. Trerel pisze:

    http://wiadomosci.ekologia.pl/ciekawostki/Zajac-szarak-w-Polsce-Polskim-szarakom-grozi-wyginiecie,18721.html

    w kwestii kłusownictwa.
    raczej odradzam posiadania broni. z każdych względów!

  9. peccator pisze:

    Już gdzieś o to pytałem i nikt nie odpowiedział, a to przecież rzecz jedna z najważniejszych – co może się stać jeśli władza zażąda oddania broni, a ja jej nie oddam? Czy mogą zrobić rewizję bez nakazu sądu? Czy wystarczy wyjaśnienie, że zgubiłem mojego colta? A co jeśli powiem, że nie mam, a zrobią rewizję i znajdą?

    • Piotr Lisiecki pisze:

      A to akurat dość dokładnie opisuje Ustawa o broni i amunicji. Będzie sprawa w sądzie i trzeba się liczyć z wyrokiem. Mój znajomy otrzymał za zagubienie rejestrowanej broni 2 lata w zawieszeniu. No i stracił uprawnienia do posiadania.
      Oczywiście w razie wprowadzenia stanu wyjątkowego przepisy mogą być zaostrzone.

    • oles77 pisze:

      peccator nie ma czegoś takiego jak rewizja, jest przeszukanie i oczywiście w uzasadnionych przypadkach można zrobić przeszukania bez zgody prokuratora, sądy nie mają tu nic do gadania – to tyle kwestii formalnej,
      poza tym, jeśli będzie wojna to zarekwirują broń, natomiast jeśli będzie SHTF z prawdziwego zdarzenia, to wątpię aby ktokolwiek będzie chciał „prosić” Cię o zdeponowanie broni.

      • ghjjj pisze:

        Dla wszystkich cwaniaków myślących, że im się uda, kupią legalnie broń na jakieś pozwolenie, a następnie w przypadku stanu wojennego im się uda, niestety muszę was rozczarować.
        Po pierwsze, najnowsza ustawa z grudnia 2014 mówi, że broń „można” rekwirować (wraz z posiadaną amunicją), więc jak pisze że „może” to na pewno zostanie zarekwirowana.
        2. Myślisz, że przyjdą do każdego „kolekcjonera” czy „sportowca” ? Błąd, będą mieli ważniejsze rzeczy do zrobienia. To TY będziesz musiał dopełnić formalności zdania broni (tak tak, ogłoszenie w mediach, i nakaz zdania broni do najbliższej komendy, a jak nie to 5-10 lat, i co zrobisz? będziesz ryzykował? może zapomną? NIE nie zapomną o tobie). A po stanie wojennym sprawdzą kto się wywiązał a kogo do pierdla za nie oddanie broni i amunicji.
        3. Ci którzy „zapomną” zdać broń, jeśli oczywiście będzie czas na odwiedziny, to odwiedzą, policjanci i żołnierze. Myślisz, że udasz, że cie nie ma, a oni sobie pójdą? Błąd, przeszukanie można zrobić pod nieobecność właściciela, można przymusić sąsiada, nie musi być nawet najbliższy, a w razie wojny nawet z tym się pewnie nie będą pip przyć tylko od razu wyłamią drzwi. Ciekawe co będzie jak was w mieszkaniu mimo wszystko znajdą… wtedy od razu do aresztu, i co wtedy z waszą rodziną np?
        4.Sądzicie, że uciekniecie zanim ktoś się do was wybierze? Osobiście zakładam, ze po broń przyjdą najpóźniej trzeciego dnia (jeśli oczywiście będzie czas). Ale dajmy na to, że uciekniecie, a nawet, że przejdziecie wszystkie posterunki wojskowe pilnujące dróg, i nikt was dokładnie nie sprawdzi. Co z tego, wasze nazwisko jest odnotowane, nie zdaliście w terminie broni, a następnie się ukrywaliście (bez znaczenia jest to co powiecie, tak to będzie wyglądać, i nikt nie będzie się z wami pieścił, zostaniecie dla PRZYKŁADU ukarani). Nawet jeśli wojna się szybko skończy, i będzie ok, to wcale nie będzie koniec dla WAS! to będzie dopiero POCZĄTEK! Najpierw rozprawa, a potem wyrok, jeśli stan wojenny zostanie odwieszony, to może będziecie mieli szanse się chociaż wytłumaczyć, ale to wam słabo pomoże (nie znasz przepisów? nie słyszałeś ciągłych odezw do zdania broni? nikogo nie obchodzi TWOJA NIEZNAJOMOŚĆ PRAWA, ani brak kontaktu ze światem, to nie jest okoliczność łagodząca) a jak wciąż będzie SW, to załatwią się z wami ekspresowo, powtarzam, NIKT nie będzie miał czasu na pieszczoty, czy wyciąganie wam pomocnej dłoni, nie ma co liczyć, że jakoś to będzie, nie będzie, będziecie mieli prze sarne. W najlepszym przypadku, dostaniecie kilka lat w zawieszeniu, ale i tak stracicie na zawsze możliwość posiadania broni, jako skazany prawomocnym wyrokiem nie macie prawa do powtórnego ubiegania się o pozwolenie, dodatkowo jesteście notowani, powodzenia przy szukaniu pracy. A jak sądzicie, że wycwanicie się wmawiając gliniarzowi, że zgubiliście pistolet, to efekt będzie taki sam, pozwolenie przepadnie na wsze czasy.

  10. PARABELLUM pisze:

    Wszystkie osoby zainteresowane posiadaniem własnej broni palnej zapraszamy do współpracy. Stowarzyszenie pomaga w zdobyciu pozwoleń na broń (również osobom spoza województwa lubuskiego), organizuje szkolenia strzeleckie oraz kursy przygotowujące do egzaminu na pozwolenie:

    https://www.facebook.com/stowarzyszenieparabellum

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Notify me of followup comments via e-mail. You can also subscribe without commenting.

banner