Jak się przygotować do pomocy bliskim w trudnych czasach

W dzisiejszym materiale zastanowimy się nad tym, w jaki sposób przygotować swój dom na ewentualność, gdy w trudnych czasach po pomoc zgłoszą się do nas nasi bliscy.

Taką sytuację na pewno warto brać pod uwagę, choćby ze względu na komentarze, pojawiające się często pod naszymi materiałami: „W razie czego, jadę do wujka na wieś, tam przeczekamy”. Bezpośrednią inspiracją było zaś pytanie Krzysztofa:

Takie pytanie/temat do q&a lub na film…. Wiele mówimy o celu ewakuacji, sam mieszkam na wsi i tak sobie myślałem ostatnio, że rodzina to raczej się do mnie będzie ewakuować… I trzebaby taką opcję tez wziąć pod uwagę ..

Zacznijmy od tego, że ci ludzie na pewno przyjadą, bo wiedzą, że się przygotowujesz. Na pewno temat ten pojawił się już w jakiejś rozmowie i każdy, kto nie jest półgłówkiem, będzie w stanie połączyć kropki. Część ludzi na pewno nie będzie chciała samemu się przygotowywać, licząc na to, że w kryzysowej sytuacji wystarczy przyjechać do Ciebie, a Ty pomocy nie odmówisz, bo przecież jesteście rodziną.

Tak, więzy rodzinne będą w sytuacjach awaryjnych bardzo ważne. Gdy musisz wybrać, czy pomóc komuś z rodziny, sąsiadowi, albo komuś kompletnie obcemu, wybór jest przecież prosty. 

No i też nie wyobrażam sobie, by zostawić bliskich bez pomocy. Łatwiej jest ich przecież nakarmić, niż skazać na śmierć głodową. 

Rozwiązanie jest jedno, w miarę uniwersalne, po prostu kup wszystkiego więcej. Wszystkiego, co będzie potrzebne w sytuacji kryzysowej, żywności, sprzętu, paliwa. 

Nie wszystko można zawczasu przygotować, bo przecież nie na wszystko pozwoli budżet. Trzeba więc być gotowym do zaimprowizowania całej reszty. Dobrym przykładem niech będzie przeciwatomowy schron — wzmocniona piwnica, albo przydomowa ziemianka. Można ją powiększyć na potrzeby całej, dużej rodziny, ale to olbrzymi wydatek. Więc można też wydrukować Nuclear War Survival Skills, zgromadzić materiały budowlane i narzędzia, a potem zbudować zaimprowizowany schron przeciwradiacyjny opisany w tej książce. 

Twoja rodzina wcale nie musi chcieć się przygotowywać. Jest spora szansa, że nie zechce. W takiej sytuacji po prostu trzeba do pewnego stopnia wziąć za nich odpowiedzialność.

W sumie, to i dobrze, że ci ludzie do Ciebie przyjadą po pomoc. Przecież ona będzie potrzebna też Tobie. Na wsi łatwiej o prąd, opał z lasu, wodę z rzeki czy studni, czy żywność z własnego pola, albo upolowaną w lesie. Ale do wielu prac potrzeba siły rąk, która właśnie do Ciebie przyjedzie. Tak samo, łatwiej zadbać o bezpieczeństwo gospodarstwa, jeśli mieszka w nim kilkanaście osób, w tym co najmniej kilku dorosłych mężczyzn, prawda?

Krzysztof Lis

Magister inżynier mechanik. Interesuje się odnawialnymi źródłami energii, biopaliwami i nowoczesnym survivalem.

Mogą Cię zainteresować także...

3 komentarze

  1. Janusz pisze:

    No to nie za bardzo tej rodzinie zazdroszczę wiedząc co potrafią.
    Wpadają i co miska przygotowana?
    1. Najpierw dra trzeba porąbać.
    2. wody przynieść dostaw nie będzie.
    3. Zdobyć (uzbierać strawę) – nasiona, ślimaki, łodygi, korzenie i liście
    4. Ugotować już ugotuję tylko czy oni to zjedzą?
    5. Wodę zagrzać w garnku do kąpieli na kozie.
    6. Koza nie ogrzeje wszystkich pomieszczeń w niektórych będzie chłodno.
    7. No i najfajniejsza robota która jest na koniec! opróżnienie szamba wiadrem oto jest wyzwanie dla każdego.
    8. O nocnym stróżowaniu nie wspomnę na koloniach nie są!
    9. I wiele innych ciekawych doświadczeń z życia wsi i lasów!

  2. Linkolm pisze:

    Mówisz zróbcie większe zapasy,a co z ich rotacją,nawet kaszę czy ryż trzeba co jakiś czas wymienić.

    • Krzysztof Lis pisze:

      Masz rację. Trzeba wymieniać. Ale jeśli o makarony czy kasze chodzi, to ja bym się tym naprawdę zupełnie nie przejmował. Te rzeczy spokojnie mogą leżeć i 20 lat w dobrych warunkach, więc na pewno uda się je wymienić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Notify me of followup comments via e-mail. You can also subscribe without commenting.

banner