Konwersja KPOS Scout, czyli jak zamienić Glocka w pistolet maszynowy

W dzisiejszym materiale pokażemy Wam konwersję KPOS Scout w wersji Advanced, która w połączeniu z pistoletem Glock stanowi platformę strzelającą prawie tak samo dobrze, jak pistolet maszynowy.

Konwersję dostaliśmy do przetestowania i pokazania na kanale i blogu ze sklepu Kaliber.pl, w którym możecie ją kupić. Niniejszy materiał to jej krótka recenzja i opinie zdobyte w czasie spędzonym z nią na strzelnicy.

Samą konwersję montuje się do pistoletu w ciągu kilku-kilkunastu sekund i pasuje ona do Glocków modeli 17, 19, 22, 23, 25, 31 lub 32. My testowaliśmy ją z Glockiem 17 należącym do jednego z naszych przyjaciół. W celu sprawdzenia, jak się z tego zestawu strzela, byliśmy z nim kilka razy na strzelnicy.

Oczywiście warto zacząć od tego, że konwersja nie zamienia w stu procentach Glocka w pistolet maszynowy, strzelający ogniem ciągłym (samoczynny). Takich na polskie pozwolenia na broń cywile kupować nie mogą. Ale na polskim rynku dostępnych jest szereg pistoletów maszynowych pozbawionych możliwości strzelania ogniem ciągłym i ich ceny zaczynają się od mniej więcej tysiąca złotych.

Pistolet maszynowy będzie strzelać lepiej (celniej) niż pistolet ze względu na trzy aspekty:

  • dłuższą lufę,
  • dłuższą linię celowania (odległość między muszką a szczerbinką),
  • trzy punkty kontaktu strzelec-broń (stopka kolby, chwyt, chwyt przedni), ułatwiające kontrolę nad strzelającą bronią.

Ta konwersja poprawia strzelanie w dwóch z tych trzech aspektów, bo oczywiście lufy nie przedłuża.

Zestaw, który dostaliśmy, ma zamontowane przyrządy celownicze. Tylny przeziernik ma dwie wielkości kółek, które można przestawić wedle potrzeb. Obydwa są regulowane, jeden góra-dół, drugi lewo-prawo. Z przodu mamy składany chwyt o regulowanej długości. Z tyłu, składaną na bok kolbę z gumową stopką.

Na konwersji mamy długą szynę, na której możemy zamontować chyba dowolny celownik optyczny czy kolimatorowy. Na bocznych, krótszych szynach, jest miejsce na akcesoria takie jak latarka czy laserowy wskaźnik celu. Całość wykonana jest częściowo z metalu, a częściowo z plastiku, co stanowi sensowny kompromis między lepszą wytrzymałością a niższą masą.

Z Glocka z konwersją KPOS Scout strzela się oczywiście lepiej, niż bez niej. Na filmie pokazałem wyniki prostego eksperymentu, gdy z konwersją i bez próbowałem w określonym czasie oddać jak najwięcej celnych strzałów do tarczy. Z oczywistych względów wynik z konwersją był dużo lepszy…

Z całą pewnością konwersja ułatwia celne i szybkie strzelanie z pistoletu. Kulki po opuszczeniu lufy latać będą jednak dokładnie tak samo, jak bez niej. Ale Glock, jak chyba i wszystkie dzisiejsze pistolety, ma potencjał na celne strzelanie dużo większy, niż jest w stanie wyciągnąć przeciętny strzelec.

Komu może się konwersja KPOS Scout przydać? Głównie osobie, która chce uczestniczyć w rywalizacji sportowej w konkurencjach pistoletowych i tych, w których strzela się z pistoletów maszynowych bądź karabinków w kalibrach pistoletowych (o ile regulaminy dopuszczają używanie takiej konwersji, ale w kilku już widziałem taką możliwość). Do zakupu konwersji nie potrzeba pozwolenia na broń, a każde pozwolenie wydawane jest na konkretną liczbę sztuk broni. Jeśli nie chcemy marnować „miejsc” na pozwoleniu, zamiast kupować pistolet i pistolet maszynowy, można kupić sam pistolet i taką konwersję.

Dla takiej osoby treningi na strzelnicy też będą łatwiejsze. Pistolet w kaburze zabieramy do pracy wraz z konwersją w bagażniku samochodu czy plecaku, a po pracy jedziemy na strzelnicę i możemy ćwiczyć dwie różne konkurencje.

Sam fun factor ze strzelania z Glocka z konwersją KPOS Scout jest bardzo duży (co też widać na filmie pod postacią mojej rozdziawionej gęby). Z całości strzela się znacznie fajniej, niż z samego pistoletu.

Jeśli chodzi o wykorzystanie do obrony domu przed intruzami, to część ludzi na zachodzie uważa, że w tym celu to karabinek będzie najlepszy, ze względu m.in. na możliwość wygodnego i łatwego celowania. Konwersja ten problem załatwia.

W sytuacjach awaryjnych mogę sobie wyobrazić użycie Glocka z konwersją do zapolowania na jakieś niewielkie zwierzę na większych odległościach. Większych, niż te, na których można skutecznie trafić to zwierzę z samego pistoletu.

Krzysztof Lis

Magister inżynier mechanik. Interesuje się odnawialnymi źródłami energii, biopaliwami i nowoczesnym survivalem.

Mogą Cię zainteresować także...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Notify me of followup comments via e-mail. You can also subscribe without commenting.

banner