Lampka oliwna DIY (zrób to sam)

W dzisiejszym materiale pokażę Wam, jak łatwo zrobić prostą, ale fajną lampkę oliwną.

Lampy oliwne były prawdopodobnie jednym z pierwszych źródeł światła wymyślonych przez człowieka jakieś 10 000 lat temu. Używa się ich we wszystkich kulturach i społecznościach, od starożytnego Rzymu i Grecji (na oliwę z oliwek) aż do Innuitów (wykorzystujących tłuszcz fok).

Od jakiegoś czasu bawiłem się różnymi rozwiązaniami, ale doszedłem do wniosku, że na polskie warunki zaśmieconych lasów najlepiej będzie wykorzystać właśnie puszkę po jakimś napoju.

W celu wykonania lampki potrzebujemy:

  • pustą puszkę po napoju (ja użyłem puszki po napoju energetycznym, o pojemności 0,25 litra),
  • nożyczki, albo nóż, którymi będziemy ciąć tę puszkę
  • ręcznik papierowy do wykonania knota,
  • olej roślinny jako paliwo.

Od puszki odcinamy wieczko.

Odcinamy także boczną ściankę na większej części obwodu w dolnej części puszki. Im więcej miejsca zostawimy na dole, tym więcej paliwa będzie można jednorazowo wlać. Ale dwa centymetry w zupełności wystarczą.

Z górnej części wycinamy jeszcze pasek blachy, w którym osadzimy knot. 

Górna krawędź cięcia wyszła mi nieładna (nożyczki trochę za grube do tej roboty), więc możemy ją na tym etapie jeszcze poprawić, by zmniejszyć ryzyko skaleczenia.

Po rozwinięciu, boczna ścianka puszki posłuży nam za odbłyśnik, więc trzeba ją delikatnie zagiąć, by nie zawijała się do środka. Jeśli ktoś ma matematyczne zacięcie, może podkleić od zewnętrznej strony dwa albo trzy kawałki kartonu, ukształtowanego w odpowiednio wykreśloną parabolę, by uzyskać idealne zwierciadło paraboliczne. Im lepszy kształt odbłyśnika, tym lepiej będzie kierować nam światło tam, gdzie chcemy mieć widno, a nie wszędzie dookoła.

W pasku blachy robimy dziurkę, przez którą przewleczemy knot. 

No i jeszcze sam knot — ze zwiniętego paska papierowego ręcznika.

Działanie lampki będzie najbardziej uzależnione od knota i od dziurki w pasku. Zachęcam do eksperymentowania z różnymi wymiarami pasków, z których wykonujemy knot, a także w zakresie ciasności jego skręcenia. No a dziurka w pasku blachy musi być odpowiednio duża, by knot siedział w niej stabilnie.

W poprzednim prototypie wyciąłem trójkątną szczelinę, w którą knot osadzało się łatwo, ale płomień szybko przeniósł się na całą jego długość, co jest dalekie od optimum.

Im więcej knota wystaje ponad blaszkę, tym dłuższy płomień, a więc i większa ilość światła. Od pewnego momentu jednak płomień zaczyna dymić sadzą, a sadzy we wdychanym powietrzu naprawdę nie potrzebujemy. Zwłaszcza, gdy będziemy siedzieć przy takiej lampce w schronie, piwnicy albo źle wentylowanym domu w razie braku prądu.

W środku puszki zamiast blaszki z knotem można po prostu umieścić świeczkę. Można więc na co dzień wykorzystywać naszą konstrukcję jako lampion do świec, a gdy przyjdą gorsze czasy, albo będzie trzeba spalić zapas oleju roślinnego, którego kupiliśmy za dużo, zamienić go w lampkę oliwną.

Ktoś mógłby zapytać o to, jakie jest zużycie paliwa w takiej lampce, ale niestety nie mam na to pytanie odpowiedzi. Zależy to w największym stopniu od wykorzystanego knota, więc wynik zmierzony u mnie wcale niekoniecznie musi się pokrywać z tym, co Wy zbudujecie.

Zachęcam gorąco do własnych eksperymentów!

Krzysztof Lis

Magister inżynier mechanik. Interesuje się odnawialnymi źródłami energii, biopaliwami i nowoczesnym survivalem.

Mogą Cię zainteresować także...

2 komentarze

  1. Roman pisze:

    Prosze Państwa podpowiem jak se ogrzać choć mały kat aby dzieciom było ciepło – powinno zadziałać pracowałem ze zdunami w latach 60– tych przy remontach pieców na wakacjach oni mi to sprzedali.

    Po kolei ;

    Kupić 1 ceramiczną dużą donice i

    drugą troche mniejszą

    Odwrócić w otwór na dnie doniczek wsadzić śrube -założyć podkładki skręcić na wyczucie obie aby nie pękły -dalej

    Podstawić trzy cegły na plask na nich postawić te dwie skręcone donice

    Wcześniej pomiędzy cegłami postawić trzy zapalone świece

    Donice sie nagrzeją powietrze bedzie ciepłe ze świec w środku to chwile potrwa uważać aby nie zrobić pożaru i aby nikt ( dzieci) ich nie dotykały bo sie poparzą .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Notify me of followup comments via e-mail. You can also subscribe without commenting.

banner