M-1965 – moja ulubiona kurtka

Od dobrych 10 lat moją podstawową zimową kurtką jest wojskowa kurtka M-1965 Field Jacket. Kupiłem ją w ostatniej klasie liceum po tym jak wypatrzyłem ją w artykule w magazynie CKM. Kupiłem ją w sklepie z demobilem za grube pieniądze, o ile dobrze pamiętam, rzędu 400 PLN. Pamiętam, że dla mojej mamy, która wtedy zasponsorowała mi ten zakup, był to wydatek ciężki do uzasadnienia, skoro normalne dobrej jakości kurtki można było kupić za 1/2 – 2/3 tej ceny.

Z perspektywy 10 lat użytkowania uważam jednak, że były to jedne z najlepiej wydanych pieniędzy w moim życiu. Według zapewnień sprzedawcy była to oryginalna kurtka wyprodukowana według wojskowej specyfikacji. Druga M65, którą kupiłem, przeżyła znacznie krócej…

Kurtka M65 opisana jest jako „Coat, Cold Weather, Field”, czyli kurtka do noszenia jako najbardziej wierzchnia warstwa odzieży podczas działań polowych w zimnej pogodzie. Po zaimpregnowaniu jest całkiem nieźle wodoodporna, a nawet bez niego dość wolno chłonie wodę i szybko schnie.

A jak ona wygląda?

R$ 600 - Jaqueta Militar - M65 Do Filme Taxi Driver

Wyposażenie

Kurtka wyposażona jest w cztery duże kieszenie cargo. Wewnętrznych kieszeni jest niestety pozbawiona.

W kołnierzu umieszczono wyjmowany kaptur, który bez zaimpregnowania nie działa zbyt skutecznie. Do kurtki można jednak doczepić dodatkowy kaptur, ocieplany, z wykończeniem ze sztucznego futra. Kaptur na tyle duży, że zmieści się do niego głowa z hełmem. 🙂 Kołnierz spinany jest zmyślnie umieszczonym rzepem, co pozwala szczelnie okryć nim szyję gdy zapomnimy szalika.

Vintage M-65 Collar Tab

Kołnierze widziane od zewnętrznej strony. Widoczny jest suwak zamykający kieszeń do chowania kaptura, rzep do spinania kołnierza, oraz otwór i guzik używane do zapinania dodatkowego kaptura.

Kurtka zapinana jest na mosiężny suwak. Według specyfikacji suwak powinien wytrzymać ciężar ok. 100 kg powieszony w poprzek kurtki i nie rozpiąć się. Oprócz tego suwak osłonięty jest kawałkiem materiału zapinanego na napy. Zamek błyskawiczny kończy się na wysokości pasa, co pozwala w kurtce znacznie dłuższej bardzo wygodnie się poruszać. Jeśli jest taka potrzeba, można zapiąć ją tymi napami aż do samego dołu. Sam suwak zamka błyskawicznego posiada przyczepiony kawałek materiału, który pozwala obsługiwać go również w grubych rękawicach.

Kurtka posiada dwa ściągacze – jeden wykonany z gumowego sznurka, drugi ze zwykłego sznurka. Ten pierwszy umieszczony jest na samym dole kurtki, drugi na wysokości talii. Kurtkę ściąga się nie wiążąc te sznurki, tylko wiążąc na nich supły, aby skrócić ich długość.

Oprócz tego ma też i inne fajne funkcje. Wymieniłbym tu mankiety, które są zwężane z pomocą rzepa. I wydłużane kawałkiem materiału normalnie zawiniętym do środka rękawa. Normalnie się tego nie używa, ale ta funkcja bardzo przydaje się zimą do uszczelnienia przerwy między rękawicami a rękawem. Rozłożenie tego dodatkowego trójkątnego kawałka materiału sprawia, że do środka kurtki wpada mniej zimnego powietrza.

Oczywiście nie sposób zapomnieć o podpince do kurtki. Bez niej nie byłaby to porządna zimowa kurtka. Nie można niestety powiedzieć, że sama podpinka wystarczy nawet w największe mrozy, ale do temperatury rzędu -5…-10°C można w niej komfortowo chodzić mając na sobie tylko koszulkę i podkoszulek, bez potrzeby założenia np. polarowej bluzy. Po odpięciu podpinki kurtkę nosiłem również i latem, zwijając rękawy za łokcie, nawet przy trzydziestostopniowym upale, choć nie mogę powiedzieć, by było to komfortowe…

Jaką M65 kupić?

W internecie (a zwłaszcza na Allegro) można znaleźć całą masę najróżniejszych kurtek M65. Głównie są to podróbki, których osobiście bym unikał. O ile moja dziesięcioletnia, intensywnie eksploatowana emka nie ma żadnych uszkodzeń (poza urwanym dolnym ściągaczem, po prostu guma nie wytrzymała), o tyle ta druga po dwóch sezonach była poprzecierana na mankietach.

Na pierwszy rzut oka nawet kupując w zwykłym sklepie, trudno jest jednak odróżnić oryginał od podróbki. Z tego, co zauważyłem, moja podróbka miała nieco inny układ włókien w tkaninie, niż ta oryginalna. Ale jak to ocenić, nie mając najpierw oryginalnej kurtki do porównania?

M65 można dostać niemal w każdym kamuflażu. Oryginalnie była oliwkowozielona, później pojawiły się i inne kolory. Teraz można ją kupić czarną, oliwkową, w kamuflażu pustynnym lub leśnym (woodland), ale także w kamuflażu miejskim (biało-czarno-szary) oraz polskim kamuflażu pantera. Ta ostatnia to oczywiście nie ma szans być oryginał, jeśli chodzi o pozostałe, nie mam pojęcia, czy da się to jakoś określić.

Survivalista (admin)

Artur Kwiatkowski. Magister inżynier, posiadacz licencjatu z zarządzania. Samouk w wielu dziedzinach, ale nie czuje się ekspertem w żadnej. Interesuje się zdrowym życiem i podróżami. I przygotowaniami na trudne czasy, rzecz jasna!

Mogą Cię zainteresować także...

4 komentarze

  1. Heatbird pisze:

    Część!
    Najpierw chciałbym podziękować za tą stronkę, którą prowadzisz. Co prawda odkryłem ją dopiero tydzień temu (a linke do niej znalazłem na innej stronce, takiej o umarlakach ;)), ale naprawdę jest tu dużo cennych informacji, jak dla mnie.
    A teraz o kurtce. Z ostatniego akapitu wywnioskowałem, że nie do końca jesteś „M-kowym wyjadaczem”, no ale nie ma takiego obowiązku, ja też nim nie jestem. Ale jeżeli mogę zasugerować to tutaj o M-kach jest dość dobry artykuł – http://ngt.pl/5-kurtka-m-65-garsc-informacji.html , na ich forum jest też cały wątek poświęcony tej kurtce, jeżeli by cię to interesowało.

  2. Boungler pisze:

    to ty jesteś na tych zdjęciach ? 🙂
    Ja noszę goretex z demobilu pixel woodlanda. Świetnie się sprawdził w wielu sytuacjach zimowych, ale go porzucę gdyż szukam czegoś innego.

    Heatbird – świetne to forum, już się tam wpiąłem. Nawet nie miałem pojęcia że istnieje takie miejsce.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Notify me of followup comments via e-mail. You can also subscribe without commenting.

banner