Mój nowy filtr do zestawu ewakuacyjnego (BOB)

Jak wspominałem jesienią 2018 r., wyposażając zestaw ewakuacyjny / Bug-Out Bag / zestaw 72-godzinny musimy zadbać o to, by mieć dostatecznie dużo wody do picia.

Dziś przedstawię Wam filtr, który jest w moim zestawie i wyjaśnię, dlaczego wybrałem właśnie ten.

Jak doskonale wiecie, od jakiegoś czasu prowadzę sklep internetowy KARALUCH z rzeczami, które pomogą nam przetrwać sytuacje awaryjne. Od dawna sprzedajemy tam filtry do wody marki LifeStraw i tej marki też był pierwszy filtr, który kupiłem pod kątem ewakuacji — była to tradycyjna słomka LifeStraw. Trzymałem go w zestawie bardzo długo, co widać było np. podczas testu Domowy Karaluch Challenge II, jesienią 2015 r.

Później wymieniłem go na butelkę z wymiennymi filtrami (wymiennym filtrem słomkowym i wymiennym wkładem węglowym) LifeStraw Go 2-Stage, bo to filtr dwuetapowy, usuwający również zanieczyszczenia chemiczne. To było widać przy okazji nagrywania materiału o wodzie i żywności w zestawie ewakuacyjnym, jesienią 2018 r.

W tej chwili w zestawie BOB mam kolejny filtr tej samej marki: LifeStraw Flex. Jest to filtr słomkowy z wymiennym wkładem węglowym oraz elastyczną butelką na wodę.

Dlaczego wybrałem LifeStraw Flex?

Ponieważ jest to filtr dwuetapowy, usuwa zarówno zanieczyszczenia biologiczne (99,999999% bakterii, 99,999% of pasożytów), mechaniczne (np. 99,999% mikroplastików) i chemiczne (m.in. chlor, pestycydy, herbicydy i metale ciężkie).

Ale wybrałem go przede wszystkim dlatego, że jest bardzo wielofunkcyjny.

Po pierwsze, może współpracować z elastyczną butelką znajdującą się w zestawie. Gdy skończy nam się woda zabrana do zestawu, napełniamy elastyczną butelkę wodą, wsadzamy do środka filtr i zasysamy wodę przez niego.

Po drugie, możemy pić też bezpośrednio wodę z rzeki, czy jeziorka, jak tradycyjną słomką LifeStraw. To jest zupełnie niewygodne, ale można z tej opcji korzystać, gdy się jest nad wodą.

Po trzecie, dzięki drugiemu gwintowi w dolnej części filtra, możemy podłączyć go do butelki PET. Wtedy po zużyciu czystej wody z zestawu BOB z butelek PET, możemy je napełnić wodą z rzeki i gdy będziemy chcieli ją wypić, nakręcić na nią filtr.

Po czwarte, można filtr LifeStraw Flex podłączyć wężykiem do bukłaka / systemu hydracyjnego. Wtedy nabieramy do niego brudną wodę i pijemy oczyszczoną.

Po piąte, możemy tym samym wężykiem podłączyć go do worka z innego filtra grawitacyjnego.

Po szóste, ściskając elastyczną butelkę możemy przetłoczyć wodę przez filtr, co pozwoli napełnić butelkę od razu wodą uzdatnioną do picia. Trwa to dość długo, ale jest jak najbardziej wykonalne.

Producent deklaruje, że żywotność samego filtra to 2 000 litrów a wymiennego węglowego wkładu — 100 litrów, przy czym z badań laboratoryjnych wynika, że i grubo po przekroczeniu tego limitu działa całkiem nieźle (np. po 100 litrach usuwał z wody 88% chloru, a po 300 litrach ok. 77%).

I ponieważ jest bardzo uniwersalny, wcale niezbyt drogi i bardzo skuteczny, a przede wszystkim produkowany przez firmę, którą od dawna znam i której ufam, ostatecznie po testach trafił do naszego sklepu.

Inne uwagi dot. LifeStraw Flex

Filtr jest w zestawie z elastyczną butelką i dużą strzykawką do jego wygodnego płukania. Po każdym użyciu należy go przepłukać, co pozwoli osiągnąć deklarowaną przez producenta żywotność.

Kapsułki z węglem są wymienne (można je oczywiście kupić) i według producenta mogą leżeć na półce i czekać dowolnie długo. Zresztą sam filtr słomkowy LifeStraw Flex też można kupić osobno, bez elastycznej butelki, znacznie taniej.

Jeśli planujemy odłożyć filtr na dłuższy czas (np. między jednym wyjazdem a drugim), należy go opłukać, przedmuchać, a następnie rozmontować i odłożyć w miejsce, w którym będzie mógł wyschnąć. To zabezpieczy przed rozwojem pleśni w środku filtra.

Kluczowe jest jednak, by nie dopuścić do jego zamarznięcia po pierwszym użyciu. Jeśli w środku zostanie choć odrobina wody, może zniszczyć membranę filtrującą zanieczyszczenia mechaniczne i biologiczne.

A jeśli ktoś doczytał aż tutaj, to w opisie pod filmem na YouTube znajdzie kod rabatowy na fajny rabat na zakup filtra w sklepie. 🙂

Krzysztof Lis

Magister inżynier mechanik. Interesuje się odnawialnymi źródłami energii, biopaliwami i nowoczesnym survivalem.

Mogą Cię zainteresować także...

2 komentarze

  1. Tadeusz pisze:

    Przez to że jest drugi gwinta wogóle kupiłem ten filt. Szczerze, gdyby nie możliwość podłączania do butelki PET, dawno szukał bym innego, myślę, że obecnie to wymagany standard.

  2. Bura2 pisze:

    Diercon PS-01 już dawno można nakręcić na butelkę pet. Na też butelkę elastyczną która można wyciskać czysta wodę do unijnych naczyń

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Notify me of followup comments via e-mail. You can also subscribe without commenting.

banner