Najlepsze schronienia survivalowe (na czas ewakuacji i nie tylko)

To druga strona artykułu, tutaj znajdziesz pierwszą część pomysłów na awaryjne schronienia na sytuacje survivalowe i czas ewakuacji!

Namiot, karimata, śpiwór

Mój ulubiony sposób na noclegi na wakacjach, bo pozwala być w miarę blisko natury i jednocześnie mieć komfort zabezpieczenia przed tym, czego w naturze najbardziej nie lubię (deszczem i owadami).

To właśnie kilkuosobowy namiot wydaje mi się być optymalnym schronieniem na czas ewakuacji dla rodziny. Wtedy jedna osoba niesie ze sobą namiot, zaś każdy osobno także śpiwór. Może nawet matę do leżenia, dla jeszcze lepszego komfortu. W przedsionku do namiotu można rozstawić kuchenkę do gotowania, albo trzymać plecaki, by zabezpieczyć je przed deszczem.

Mając wprawę można namiot rozłożyć naprawdę szybko i to jest jeden z powodów, dla których uważam, że warto zabierać rodzinę na wakacyjne wyjazdy pod namiot właśnie.

Kiedyś testowałem jednoosobowy namiot, bardzo mały i lekki. Spało się w nim nieźle, ale niezbyt wygodnie się do niego wchodziło. Nie mam przekonania, czy takie akurat rozwiązanie jest na czas ewakuacji dobre.

Tarp, czyli plandeka

Film dołączony do tego artykułu nagrywałem właśnie pod plandeką, obawiając się deszczu. Korzystałem z niej także podczas tego wyjazdu rowerowego i jestem bardzo z tego schronienia zadowolony. Będzie lżejsze od namiotu, bo wymaga niesienia mniejszej ilości materiału.

Osobiście korzystam w tej chwili z płachty biwakowej z Decathlonu, choć dużej części z Was w zupełności może wystarczyć tania plandeka z marketu budowlanego czy Allegro.

Wraz z nią dobrze jest mieć przy sobie coś do jej zamocowania — na przykład sznurek.

Nie chcę tu wchodzić w dyskusję o wyższości tarpów nad namiotami lub odwrotnie, bo mamy o tym osobny materiał na blogu. 🙂

Foliowy namiot awaryjny

Rozwinięciem prostej, foliowej plandeki, będzie foliowy namiot awaryjny, czyli odpowiednio duży rękaw z pomarańczowej folii, który możemy zawiesić na sznurku rozpiętym między drzewami i wejść do środka. Dzięki temu, że ma formę rękawa, zapewnia również izolację od wilgoci z podłoża.

Razem z nim trzeba mieć w zestawie również wspomniany sznurek.

Poncho, czyli pałatka lub peleryna

Poncho wydaje mi się fajnym rozwiązaniem, bo złożone zajmuje bardzo niedużo miejsca. W razie załamania pogody może stanowić dodatkową warstwę chroniącą przed deszczem czy wiatrem, a po rozpięciu na sznurku między drzewami stanie się mininamiotem.

Może jedno poncho to mało, ale 3-4 poncha połączone wzdłuż pozwolą zrobić dość suche schronienie nawet dla kilku osób. Trzeba tylko nosić w zestawie ewakuacyjnym odpowiednio dużo sznurka do ich rozpięcia między drzewami. Pokazane na filmie poncho dostaliśmy do testów z serwisu banggood.com.

Osobnym patentem wartym uwagi jest dostępny od niedawna na rynku Swagman Roll firmy Helikon, który dostaliśmy do przetestowania od producenta. Jest to poncho liner, czyli coś w rodzaju warstwy grzewczej do noszenia pod poncho. Co więcej, można go wykorzystać jako letni śpiwór (lub drugą warstwę do śpiworów modułowych), koc albo podpinkę pod hamak. Niewykluczone, że pojawi się w osobnym materiale na kanale, bo lubię rzeczy wielofunkcyjne i będę chciał mu się bliżej przyjrzeć.

Hamak, także zaimprowizowany

Bardzo lubię leżeć na hamaku w ramach relaksu, ale spać na nim nie umiem. Z tego względu wspominam o nim na końcu, bo sam nie chciałbym mieć go jako schronienia w zestawie ewakuacyjnym.

Zresztą w ogóle nie powinniśmy myśleć o hamaku jako o schronieniu, bo to ledwie coś, na czym będziemy spać. Aby zabezpieczyć się przed oddziaływaniem pogody, przyda się jakaś plandeka lub wspomniany wyżej foliowy namiot. W KARALUCHU mamy namioty wykonane z płótna spadochronowego, które nieźle chronią przed wiatrem, ale nie są wodoodporne.

Mając odpowiednio dużo mocnego sznurka, można sobie zrobić zaimprowizowany hamak, co pokazał Lars w Domowym Karaluchu Challenge 2. 🙂

Hamaki sznurkowe są najczęściej mniejsze i lżejsze od hamaków z płótna (bo wykonane są z mniejszej ilości materiału). To może być ważne przy pakowaniu zestawu ewakuacyjnego, ale z drugiej strony one nie zapewniają same w sobie żadnej ochrony przed działaniem pogody.

Awaryjne foliowe schronienie dla turystów

Zapomniałem o nim powiedzieć na filmie, o czym zorientowałem się dopiero na etapie montażu, bo to nowy produkt w ofercie KARALUCHA. Survival Shelter firmy Lifesystems to nic innego, jak specjalnie skrojony i uszyty awaryjny foliowy namiot, w którym zmieszczą się dwie lub cztery osoby. Jest w nim dość miejsca by usiąść i zmieścić plecaki. Schronienie wyposażone jest w wentylację (pokrowiec zamienia się w komin) oraz foliową szybkę, przez którą można obserwować przestrzeń dookoła.

Kolor oczywiście pomarańczowy, by łatwiej było nas odnaleźć. Można w nim przeczekać kilku- lub kilkunastogodzinne załamanie pogody (dzięki odpowiedniej konstrukcji ma kawałek materiału chroniącego od mokrego podłoża), ale raczej nie chciałbym spędzić w nim kilku nocy z rzędu.

Jakie jest najlepsze schronienie na czas ewakuacji Twoim zdaniem? Napisz poniżej w komentarzu!

Ten artykuł ma także kolejne strony: 1 2

Krzysztof Lis

Magister inżynier mechanik. Interesuje się odnawialnymi źródłami energii, biopaliwami i nowoczesnym survivalem.

Mogą Cię zainteresować także...

3 komentarze

  1. Bura2 pisze:

    3 rzeczy.
    Jedna w której śpimy – np śpiwór
    Jedna pod którą śpimy – np plandeka
    Jedna na której śpimy – karimata

    U mnie jest to odpowiednio śpiwór puchowy do 0 stopni, poncho i mata samopompujaca. Zajmuje to nie za dużo miejsca ale pozwala na stworzenie schronienia. Komplet około 900zł. Dużo. Ja to mam bo się bawię w turystykę. Z tego 2/3 to śpiwór. można zrobić to dużo taniej kupując cięższy i większy śpiwór syntetyczny o podobnej temperaturze, mate zastępując karimatą a poncho plandeką i schodzimy poniżej 300 zł. Ale nie zejdziemy poniżej 2kg

    Co do umiejętności bushcraftowych. Z jednej strony warto je umieć bo będąc jednak w lesie możemy korzystając zarówno ze sprzętu jak i gałęzi zrobić lepsze schronienie, większe, szczelniejsze cieplejsze etc.
    Z drugiej strony trzeba uwzględnić możliwość że nie będzie takiej opcji. Czasem trzeba się przespać w aucie, pustostanie, garażu etc.

  2. mirek pisze:

    Bardzo fajny jest ten blog Larsa, ktory polecasz przy okazji spiwora z gazet. Bardzo dobry. Widac, ze zna temat i ma mnostwo pomyslow, bardzo ciekawy czlowiek. https://laquearius.blogspot.com

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Notify me of followup comments via e-mail. You can also subscribe without commenting.

banner