P O L I T Y K A

Zawsze chcieliśmy, by Domowy Survival był apolityczny, więc zanim skomentujesz, odlajkujesz, odsubskrybujesz, albo zmieszasz nas z błotem obejrzyj ten materiał do końca, albo przynajmniej przeczytaj to, co napisałem poniżej.

Chcieliśmy unikać tematów politycznych, by ludzi łączyć, a nie dzielić, a polityka ludzi bardzo mocno dzieli. My chcieliśmy pomagać wszystkim, bez wyjątku, niezależnie od tego, której opcji politycznej chcieliby powierzyć zarządzanie naszym krajem.

Jednym z mechanizmów używanych w polityce jest divide et impera, czyli dziel i rządź — łatwiej się steruje narodem, w którym napuszcza się jednych na drugich, jak choćby katolików na osoby LGBT. Niech ze sobą walczą, a my będziemy nimi zarządzać.

My na kanale i na blogu nie chcieliśmy robić tego samego.

Swoją drogą, czy zwróciliście uwagę, że każde wybory “najważniejsze”?

Drugim powodem, dla którego unikaliśmy polityki, jest fakt, że prawdziwe znaczenie ma polityka na szczeblu lokalnym. Przecież największe znaczenie dla jakości naszego życia ma, że np. za oknem Twojego domu powstanie ferma świń albo uciążliwy zakład przemysłowy. W mniejszym stopniu (dla większości z nas) wpływają na to decyzje rządu czy parlamentu.

Niemniej jednak, niektóre decyzje polityczne na szczeblu centralnym mogą mieć ogromny wpływ na to, co się z nami dzieje — począwszy od wywoływania wojen, a skończywszy na obniżaniu podatku VAT na musztardę, jeden z najważniejszych produktów polskiej kuchni, można by rzec nawet, że fundament żywienia w Polsce… 😉

Ale nie piszcie przypadkiem, że przez dużą politykę jakiś rząd światowy doprowadził do zapuszkowania Adolfa Kudlińskiego, “w celu pozbawienia polskiego społeczeństwa ewentualnych oddolnych przywódców.” bo to są jakieś piramidalne bzdury świadczące o tym, że kogoś w głowę uwiera czapeczka z folii aluminiowej

W Polsce nie ma pracy dla ludzi z wykształceniem Ferdka Kiepskiego, nie ma też partii dla ludzi z moimi zapatrywaniami. Bardzo mocno popieram postulaty wolnościowe, zarówno w zakresie gospodarki wolnorynkowej, jak i w kwestiach wolności osobistej w ujęciu światopoglądowym. I niech nikt mi nie mówi, że partia łącząca jakieś postulaty wolnorynkowe z kościółkowym zamordyzmem jest partią wolnościową…

Mój kandydat nie przeszedł do drugiej tury. Z przykrością zobaczę reelekcję urzędującego prezydenta, który szczególnie zapadł mi w pamięć kuriozalnymi ułaskawieniami (także niedawnym ułaskawieniem gościa skazanego za pedofilię i znęcanie się nad żoną i córką) i hurtowym podpisywaniem wszystkiego “jak leci”. Może to ułaskawienie też tak podpisał…

Wolałbym, żeby w kraju był system “checks and balances”, żeby władza ustawodawcza, wykonawcza i sądownicza były od siebie niezależne i pilnowały, by wprowadzane przepisy służyły wszystkim, a nie tylko tej niewielkiej części wyborców, którzy zagłosowali na partie mające aktualnie większość w parlamencie.

Zasada trójpodziału władzy ma jakieś 300 lat i naprawdę nie ma powodu, by całą władzę koncentrować w rękach jednego człowieka czy ugrupowania, kierowanego przez jednego człowieka.

Tak samo nie podoba mi się wizja kraju, w którym uznajemy, że część ludzi jest gorsza od innych, bo się po prostu urodzili inni. Bo mają nieodpowiednią orientację, religię, czy kolor skóry. To nie mieści się w mojej wizji Polski.

Najważniejsze jest jednak dla mnie coś zgoła innego, do czego powoli zmierzam…

W tym momencie ogromna część z Was pewnie chce mi wygarnąć, że ja oczywiście nie mam racji, że to był i będzie najlepszy prezydent tysiąclecia i ogólnie “super partia kurwo”. I ja oczywiście mogę się mylić, rzeczywiście nie mogę wykluczyć, że tak jest! mam przekonanie graniczące z pewnością, że nie, ale pewności nie mam

Chciałbym natomiast, żebyście zobaczyli, jakie emocje w Was wywołuje, że mówię coś, co Wam się nie podoba. że chcecie mnie przekonać w komentarzach, że się mylę. że chcecie mnie zwymyślać. że chcecie odsubskrybować kanał, bo był fajny, kiedy mówił to, co chciałem słyszeć, a teraz boli mnie głowa od tego, co mówisz i już nie chcę cię słuchać.

Do tego wszystkiego doprowadziła polityka, w której dla uzyskania władzy jeden obóz chce zwalczać drugi i szczuje jednych ludzi na innych.

Nie w takiej Polsce chcę żyć i mam nadzieję, że Wy też nie…

Krzysztof Lis

Magister inżynier mechanik. Interesuje się odnawialnymi źródłami energii, biopaliwami i nowoczesnym survivalem.

Mogą Cię zainteresować także...

11 komentarzy

  1. Vixk pisze:

    Popieram w 100%

  2. Adam pisze:

    Bardzo gładko to napisałeś 🙂
    Nie ma powodu, żeby mieszać Cie z błotem Krzysiek
    .
    .
    .
    .
    Kiedy odcinek o budowie ziemianki? Xd

  3. Darek Zet pisze:

    „super partia kurwo” to akurat słowa wypowiedziane w stosunku do Ligi Polskich Rodzin, której założycielem był Roman Giertych, który po nieudanym „romansie” z PiS w latach 2006-2007, jawnie popierał PO, a w tegorocznych wyborach popierał Szymona Hołownię jak czytamy na Wikipedii. W między czasie bronił syna Tuska w aferze Amber Gold. Możecie go znać również z teledysku „Chrześcijanin tańczy” 😉
    Używanie tego zwrotu i fragmentu filmu w stosunku do innej partii to dla mnie ohydna manipulacja, nie spodziewałem się tego po tobie Krzysztofie 🙁

    • Krzysztof Lis pisze:

      Użyłem tego fragmentu tylko dlatego, że jest już w tej chwili niemal kultowy i świetnie pokazuje mechanizm, o którym mówię.

      Równie dobrze mogłem skorzystać z innych fragmentów.

  4. Marek pisze:

    Niestety, Krzysztof JESTEŚ GLADIATOREM, dałeś się napuścić i manipulujesz faktami. Jeżeli nie widzisz różnicy między czasem lat 80, a teraz – to albo nie widzisz, albo kłamiesz. Na prawdę nie ma różnicy? Naprawdę wtedy była taka sama demokracja jak teraz? Wybieramy prezydenta a w raz z nim wizję świata.
    Uwaga techniczna, świadcząca o tym, że TY jesteś zmanipulowany. Ne ma ludzi LGBT. Na serio? Tak, bo czy możesz być równocześnie Lesbijką i Gejem a do tego Biseksualny i Transseksualny? LGBT to ideologia, która chce wszystkich na swój obraz stworzyć, która wciąga małe dzieci aby „poznawały swoje ciało” aby „nauczyć” małe dzieci przyjemności z dotykania (hm…. co to przyjemność z dotykania?).
    PS, tyle, wątpię że mój komentarz zostanie opublikowany. Życzę Ci zdrowia i aby Twoje potomstwo, nie trafiło, między innymi, na tych przyjaznych ludzi LGBT, którzy będą ich uczyć….

    • Krzysztof Lis pisze:

      Nie widzę różnicy między wyborem przy urnie w 1980 a wyborami w przypadku, gdy trójpodział władzy będzie zdemontowany.

      LGBT to skrót oznaczający lesbijki, gejów, osoby biseksualne oraz transseksualne. Z definicji odnosi się więc do OSÓB, nie do ideologii.

      Jeśli nie wiesz, na czym polega przyjemność z dotykania ciała, to trochę szkoda.
      Tak, dzieci warto uczyć, że poznawanie swojego ciała nie jest niczym złym, że jest na to czas i miejsce. Że bierze się z tego przyjemność i że dziecko ma prawo nie chcieć być dotykane przez dorosłych.

      Nie rozumiem, dlaczego ktokolwiek, kto ma dzieci i chce je chronić przed skrzywdzeniem, miałby uważać takie nauki za złe.

      Nie jest lepiej dziecku tłumaczyć, że dotykanie ciała jest złe, że nie wolno tego robić, o tym myśleć, ani tym bardziej mówić. Bo takie dziecko nie będzie umiało postawić granic pedofilowi i nie będzie umiało się poskarżyć rodzicom.

  5. Marek pisze:

    Mówiłeś o 5tej władzy, że wybiera i jest jakby ostatnią instancją, zgadzam się z Tobą, ale nie rozumiem czemu odbierasz tej władzy prawo wyboru. Demokracja to nie rządy najmądrzejszych, tylko większości. Ty w imię demokracji nie chcesz aby ludzie decydowali, bo „trójpodział władzy będzie zdemontowany”.
    LGBT nie odnosi się do osób, bo jesteś albo L albo G (itd) jest ruchem propagującym ideologię, a nie pojedyncze osoby. Tak wmawiają nam, że LGBT to pojedyncze osoby. A pojedyncze osoby czy to L, G czy też H szanują swoją prywatność…
    Wiem na czym polega przyjemność dotykania, ale masz rację – jest na to czas i miejsce. Zdecydowanie czasem nie jest 5 lat, ani miejscem nie jest szkoła i nauka przez obcych ludzi. Również, pod przykrywką „dziecko ma prawo nie chcieć być dotykane przez dorosłych” wrzucono naukę samo-dotykania 5latków… więcej, każdy człowiek ma prawo być niedotykanym a nie tylko „nie chcieć”.
    Nie uważam że chronienie powinno wiązać się z „naucz dziecko” dotykania, skutecznego stosowania prezerwatyw i środków antykoncepcyjnych, bezpiecznego i przyjemnego seksu. Krzysztof jesteś pewien, że obcy facet powinien Twojego kilkulatka tego uczyć? Proponuję, żebyś patrzył krytycznie, zawsze uważałem Cię za człowieka wnikliwego. Jednak po tym filmiku zauważyłem smutny mechanizm – mamy hasło „ochrony dzieci” i dodatki do tego, tak łatwo dajemy się zmanipulować hasłami.

    • Krzysztof Lis pisze:

      I w porządku, niech społeczeństwo wybiera. Tylko niech później wybrana władza nie wykorzystuje publicznych pieniędzy do tego, by się na stanowiskach okopać z pomocą machiny propagandowej pod postacią telewizji publicznej, okay?

      Poczytaj o rozwoju psychoseksualnym człowieka, zobaczysz, kiedy jest wyznaczone przez naturę miejsce na naukę dotykania swojego ciała. Poczytaj, co może spowodować, gdy dziecko zostanie przez rodzica zawstydzone, zamiast utwierdzone w przekonaniu, że to nie są rzeczy złe, tylko po prostu nie powinno się ich robić w niektórych momentach. Czynieniem ze sfery seksualności człowieka tematu tabu nie pomaga w zdrowym rozwoju dziecka i nie chroni go przed krzywdą ze strony innych ludzi, a wręcz przeciwnie.

      Nie uważam, że obcy facet powinien przepytywać kilkulatka w konfesjonale, czy się brzydko dotykał, czy też może spał grzecznie z rękami na kołderce.

      Natomiast uważam, że edukacja seksualna jest dzieciom potrzebna. I ponieważ rodzice sami nie mają kompetencji, by jej dokonać, przydałoby się, żeby robili to fachowcy. To analogicznie jak z matematyką.

  6. Zwierzak pisze:

    Masz Panie Krzysztofie prawo mieć własne poglądy. Każdy z nas również . Tylko wydaje mi się że wygłaszając takie przemówienie – dzieląc się publicznie takim zdaniem stawiasz się po jednej ze stron . Czy ktoś Cię obrażał , manipulował Toba? Nakłaniał do mówienia negatywnych rzeczy ? I dzielenia Polaków ? Wiele rzeczy mi się nie podoba, lecz czuje się bardzo dumny że żyję w wolnym kraju ze wspaniałymi ludźmi . Nie jest idealnie, lecz gdzie jest idealnie? Tak bulwersuje się gdy „parady równości LGBT” , opluwają moje wartosci, szydzą z wiary katolickiej. Ci co tak dużo mówią o tolerancji – udawadniają że nie są tolerancyjni. Mnie natomiast nie interesuje kto co robi w łóżku – interesuje czy ktoś jest dobrym kolegą , dobrą koleżanką – po prostu dobrym czlowiekiem. Ważna jest dla mnie również obrona majątku narodowego – wyprzedaż i prywatyzacja to nie jest najlepsze rozwiazanie. To kilka moich przemyśleń 🙂 Jesteśmy jednym narodem – możemy mieć inne poglądy lecz najważniejsze żebyśmy się szanowali i każdy na swój sposób działał najlepiej jak potrafi na rzecz rozwoju Polski .

    • Krzysztof Lis pisze:

      Czy ktoś mnie obrażał?

      No ja na przykład czuję się obrażony konstatacją, że będę prawdziwym Polakiem tylko wtedy, gdy zagłosuję na kandydata X.

      To jest świetny przykład dzielenia Polaków. Chociaż nie, to nie jest dzielenie Polaków. To jest po prostu dzielenie mieszkańców naszego kraju na Polaków i resztę, która na X nie głosowała.

      A co do reszty to się mniej więcej zgadzam, może oprócz tej kwestii prywatyzacji. 🙂

      • Zwierzak pisze:

        Dziękuję za odpowiedź . Wspaniałe jest to, że możemy się różnić, możemy dyskutować – jednak zawsze z szacunkiem do drugiego czlowieka. Pozdrawiam zwierzak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Notify me of followup comments via e-mail. You can also subscribe without commenting.

banner