Potrzeby – co się nam przydaje

Poprzednio pisałem, co jest nam niezbędne do przeżycia i jakie potrzeby absolutnie musimy zaspokajać. Dziś napiszę o rzeczach, które mocno ułatwiają życie choć do przeżycia nie są niezbędne.

Energia elektryczna

Energia elektryczna się nam w życiu bardzo przydaje, choć nie jest do niego niezbędna. Nie mamy wbudowanych akumulatorów i nie musimy podpinać sobie ładowarki. Energię elektryczną wykorzystujemy za to do wykonywania za nas pracy, której nie mamy ochoty wykonywać. I do poprawy komfortu naszego życia.

W trudnych sytuacjach z pewnością z części tego komfortu będziemy musieli zrezygnować. Z drugiej strony energia elektryczna jest przez nas używana tak powszechnie, że w niektórych zadaniach nie jesteśmy jej w stanie zastąpić. I poniekąd jesteśmy od niej uzależnieni.

Typowy dom zużywa energię elektryczną na oświetlenie pomieszczeń i zasilanie sprzętu AGD i RTV, komputerów, i tak dalej. Tak powiedziałby pierwszy z brzegu użytkownik prądu, gdybyśmy go zapytali, co zużywa w jego domu prąd. Ale niestety wiele bardzo istotnych dla funkcjonowania domu systemów jest uzależnionych od zużycia prądu:

  • instalacja ogrzewcza — prąd zasila pompy obiegowe w instalacjach centralnego ogrzewania, ale także automatykę w kotłowni, sterownik kotła, i tak dalej,
  • instalacja wentylacji mechanicznej,
  • instalacja wodociągowa (pompa głębinowa lub hydrofor).

Bez wentylacji mechanicznej można żyć, wystarczy otwierać okna. Instalację ogrzewczą też można przygotować tak, by działała bez prądu (np. kominek jako awaryjne źródło ciepła). Wodę też można przynosić ze studni w wiadrze, o ile jest to studnia kopana (z kręgami) a nie wiercona…

Prąd zużywamy też do przechowywania żywności (lodówka, zamrażarka), ale także do jej przygotowania — do gotowania wody w elektrycznym czajniku, odgrzewania posiłków w kuchence mikrofalowej no i do gotowania posiłków na elektrycznej kuchence.

Przygotowując dom na kataklizm w rodzaju wyłączenia prądu na kilka tygodni trzeba myśleć dwutorowo. Po pierwsze przygotować alternatywy dla urządzeń zasilanych prądem (np. turystyczną kuchenkę gazową na kartridże z propanem albo reczną pompę abisynkę). Po drugie dla urządzeń, któych nie da się zastąpić, zorganizować alternatywne źródło prądu, jak choćby agregat prądotwórczy.

Komunikacja

Nie jest niezbędna do przeżycia, ale jednak się przydaje w razie jakiejkolwiek nieprzewidzianej sytuacji.

Myśląc o potencjalnych katastrofach w rodzaju długotrwałego wyłączenia prądu musimy pamiętać, że klasyczne sposoby komunikacji dostępne na co dzień przestaną działać. Nie chodzi tu nawet o to, że nie będzie jak naładować telefonu komórkowego. Raczej o to, że stacja bazowa telefonii komórkowej po prostu nie będzie działać. Analogicznie będzie z telefonią stacjonarną i internetem.

Rozwiązaniem są wszelkiego rodzaju radiowe środki komunikacji, niezależne od dużych stacji bazowych, którym można odciąć zasilanie. Świetnym przykładem takiego urządzenia będzie samochodowe cb-radio. Jeszcze lepsze będzie stacjonarne cb-radio z dużą anteną do budynku. Stacjonarne radia krótkofalowe będą jeszcze lepsze, bo mają znacznie lepszy zasięg. Do komunikacji na małe odległości warto kupić radiotelefony przenośne pracujące w paśmie PMR. To wydatek rzędu małych kilkuset PLN a przyda się na co dzień, nawet na wycieczki czy wyjazdy.

No dobra, a co z wiadomościami? Przecież programy radiowe i telewizyjne są źródłem bardzo przydatnych informacji, jak choćby prognozy pogody… Można spodziewać się, że w razie jakiejś większej katastrofy nie będą działać stacje telewizyjne i radiowe, a prawie na pewno nie będą działać operatorzy sieci kablowych. Skoro tak, dobrze będzie mieć małe radyjko przenośne na baterie, choć radio samochodowe z zakresem fal długich (LW) też się nada. Niestety w dzisiejszych samochodowych radioodtwarzaczach zakres LW jest bardzo rzadko spotykany.

Rozrywka

Ja rozrywkę zakwalifikowałem do rzeczy przydatnych, lecz nie niezbędnych. Z drugiej strony z pewnością są na świecie ludzie, którzy bez porcji rozrywki czują się źle i jest im ona niezbędna dla zdrowia psychicznego.

Jak mawiała moja babcia, inteligentni ludzie się nie nudzą, ale gdy zostaniemy odcięci od telewizji i internetu, pozostaną nam długie rozmowy z domownikami albo czytanie książek. Dobrze więc będzie mieć w domu co najmniej kilka książek, których jeszcze nigdy nie czytaliśmy.

To zagadnienie nabiera jeszcze większego znaczenia w przypadku dzieci. One nudzą się bardzo szybko i to ich rozrywce trzeba z pewnością poświęcić uwagę.

Wiedza i dokumenty

Przeżycie w trudnej sytuacji może być uzależnione od wiedzy, jaką będziemy mieć do dyspozycji. Chodzi tu na przykład o to, że będziemy potrzebowali uzdatnić do picia wodę z niepewnego źródła i będziemy musieli wiedzieć, jak to zrobić. Albo gdzieś na trasie zepsuje nam się samochód i zdani będziemy na pastwę losu, z braku podręcznika serwisowego (a także części i narzędzi). Wielu z nas wiedzę i informacje gromadzi w swoich komputerach. Pół biedy, jeśli zapisujemy ulubione strony na dysku — bo częściej dodajemy je tylko do ulubionych, co przecież na nic się nie zda w przypadku gdy internet przestanie działać.

Pisząc o dokumentach mam na myśli przede wszystkim dokumenty bankowe, ubezpieczeniowe i medyczne. Bankowe i ubezpieczeniowe w razie końca świata jaki znamy się do niczego nie przydadzą. Medyczne zaś przydatne będą zawsze. Jeśli zaś chcemy się przygotować tylko na pożar, powódź czy tornado, dokumenty z pewnością musimy mieć w bezpiecznym miejscu. Najlepiej w ognioodpornej walizce, którą łatwo zabierzemy ze sobą uciekając z domu w razie czego.

Małe przyjemności

Ulubiony batonik, puszka piwa czy paczka prezerwatyw mogą być tym, co pozwala nam zachować resztki zdrowia psychicznego. Nic tak nie wpływa na morale jak zrobienie sobie odrobiny przyjemności, która choć na chwilę daje szansę zapomnieć o kiepskiej sytuacji, w której się znaleźliśmy.

Survivalista (admin)

Artur Kwiatkowski. Magister inżynier, posiadacz licencjatu z zarządzania. Samouk w wielu dziedzinach, ale nie czuje się ekspertem w żadnej. Interesuje się zdrowym życiem i podróżami. I przygotowaniami na trudne czasy, rzecz jasna!

Mogą Cię zainteresować także...

5 komentarzy

  1. surevivalist pisze:

    Warto mieć w domu jakieś gry, ale typu karty, chińczyk czy bierki. To zawsze działa, nie wymaga zasilania i pozwala szybko „zabijać” zbędny czas podczas oczekiwania na polepszenie pogody.

    Oczywiście musimy widzieć planszę, więc jakaś niskowatowa, diodowa latarka z dyfuzorem będzie niezbędna.

  2. admin pisze:

    @surevivalist: ja bym postawił przede wszystkim na kilka talii kart, bo one lubią się gubić i niszczyć. No i jakaś książka z opisem kilku mniej lub bardziej popularnych gier.

  3. Jan2 pisze:

    tez polecam gry planszowe. gamesfanatic.pl rebel.pl przeczytajcie ile ich jest. Na poczatek polecam carcassone, 6 bierze, fasolki jak jest wieksza ilosc graczy.

  4. lubin pisze:

    poprawka co do cen PMR

    standardowe PMR bez szyfrowania rozmów i baterii, markowe, po przecenie w supermarkecie 40 zł za 2 sztuki

    analogiczny zestaw 2x z ładowarką i aku, 80 zł

    kupowane 2 lata temu

    za kilkaset zł będą profesjonalne 2 radyjka PMR ze wszelkimi możliwymi bajerami – ale pytanie po co?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Notify me of followup comments via e-mail. You can also subscribe without commenting.

banner