Procedura ewakuacji – jak ją opracować i co powinno się tam znaleźć?

W jednym z poprzednich wpisów i materiałów wideo mówiliśmy o konieczności opracowania trasy ewakuacji, żeby szybko i bezpiecznie móc dotrzeć do celu. Dziś o czymś, co idzie krok dalej — czyli o procedurze ewakuacji.

Jeśli jesteś samotnikiem, nie masz rodziny i bliskich i potrzebujesz ewakuować się sam, procedura ewakuacji do niczego Ci się nie przyda.

Jeśli jednak zamierzasz do celu ewakuacji dotrzeć z dziewczyną, żoną, dziećmi, rodzeństwem, rodzicami, czy przyjaciółmi, procedura ewakuacji będzie Ci bardzo potrzebna. Znacząco pomoże ona w dotarciu Twojej grupy na miejsce.

Procedura ma dokładnie opisywać co dzieje się w momencie ewakuacji i ma być przydatna wtedy, gdy członkowie grupy nie będą mogli komunikować się ze sobą. Powinna ona stanowić jasne wytyczne, które mówią:

  • którędy grupa powinna się ewakuować,
  • w których punktach należy oczekiwać na pozostałych członków grupy i jak długo,
  • które trasy alternatywne należy wybrać, jeśli główne byłyby nieprzejezdne,
  • jakie znaki pozostawić w miejscu zbiórki, by przekazać kolejnym członkom grupy niezbędne informacje (choćby był to tylko komunikat “tu byłem, Tony Halik”),
  • kto odbiera dzieci ze szkoły,
  • kto zabiera jakie przedmioty z domu,
  • w jaki sposób należy próbować nawiązać łączność pomiędzy członkami grupy.

Z oczywistych względów, procedura powinna zawierać różne warianty, uwzględniające różne ewentualności.

Jeśli konieczność ewakuacji pojawi się w środku nocy, sprawa jest stosunkowo prosta. Cała rodzina śpi w domu, identycznie jak pozostali członkowie grupy. Wszyscy pakują się do samochodu lub dwóch, zabierają plecaki ucieczkowe i pozostałe elementy dobytku przeznaczone do ewakuacji i tyle.

Większy problem jest w sytuacji, gdy dwie dorosłe osoby są w pracy w różnych punktach miasta, a dwójka dzieci jest w szkole i przedszkolu. Dodatkowo w domu jest pies i zestawy ucieczkowe, oraz inne przedmioty, które koniecznie trzeba zabrać. Procedura będzie jasno mówić kto ma kogo odebrać skąd, kto zabierze psa i sprzęty, w jakim punkcie miasta rodzina będzie na siebie czekać.

Jeśli samochody w rodzinie są dwa i oba są używane do dojazdów do pracy, procedura ewakuacji może zakładać od razu wyruszenie w drogę, bez uprzedniego spotykania się w domu. To pewne rzeczy ułatwia, oszczędza czas, ale też utrudnia późniejsze spotkanie się na trasie. Tu szczególnie istotna będzie rozpiska wszystkich przewidzianych do użycia tras wraz z punktami zbiorek.

W takim wariancie szczególnie przydatne będzie np. zapisanie, że kontaktujemy się z pomocą telefonów komórkowych, smsów, wiadomości facebookowych (czasem sieć komórkowa oferuje przesył danych, ale jest zbyt obciążona, by obsłużyć rozmowy telefoniczne). Jeśli to się nie uda, próbujemy się co godzinę połączyć z pomocą CB radio na 27 kanale (bo przez cały czas prowadzimy nasłuch na 19-tym) lub w paśmie PMR na kanale 10 z użyciem krótkofalówki. Zaś w poszczególnych punktach zbiórki każda osoba, która tam już była i ruszyła dalej, zostawi kawałek taśmy o określonym kolorze na wybranym znaku drogowym.

Warto od czasu do czasu przetestować sobie scenariusz ewakuacji, najlepiej ten najbardziej pesymistyczny — tj. uwzględniający niemożliwość nawiązania łączności pomiędzy członkami grupy. I sprawdzić, czy procedura ewakuacji się sprawdza, czy nie jest zbyt mało szczegółowa i czy każdy wie, co ma robić.

Survivalista (admin)

Artur Kwiatkowski. Magister inżynier, posiadacz licencjatu z zarządzania. Samouk w wielu dziedzinach, ale nie czuje się ekspertem w żadnej. Interesuje się zdrowym życiem i podróżami. I przygotowaniami na trudne czasy, rzecz jasna!

Mogą Cię zainteresować także...

4 komentarze

  1. Greg pisze:

    PMR nie ma kanału 10. Proszę o poprawienie. Może chodziło o kanał 3 z podtonem 14?

    • Survivalista (admin) pisze:

      W sumie, to już nie pamiętam, o który nam chodziło. Ważne, żeby numer kanału zapisać w procedurze ewakuacji, jaki by on nie był. Byle posiadane przez rodzinę radio na tym kanale potrafiło pracować.

  2. MAMUT pisze:

    Pozdrowienia dla jeż Czerniakowskiego…
    Poza tym jeszcze jedna ważna sprawa, na wyjście z miasta macie 12 godzin, więc nie można panikować, a jeśli uciekacie z punktu A do punktu B, i macie X km do przebycia to należy zaopatrzyć się w we wszystko na przebycie trasy 3 razy X. Może się też okazać z komunikatów Obrony Cywilnej, wojska, władzy lokalnej lub centralne, że tylko jedna z tras (1, albo 2, albo 3) jest jeszcze przejezdna. A na tej trasie będzie np. blokada albo inne zdarzenie i kolejka na ileś tam czasu. To z zapasem na 3 razy X spokojnie przeczekacie zdarzenie, albo pójdziecie na azymut. I wówczas zapasy są nieocenione. Jak mamy dzieci, weźmy ze sobą więcej słodyczy – snickersy, matsy, czekoladę (wedlowską) gorzką i mleczną. Dzieciaki szybko się męczą ale i szybko się regenerują. Poza tym czekolada poprawia samopoczucie w złych momentach. Rzadko ktoś o tym wspomina, ale b. ważne są środki do pielęgnacji stóp, cążki, maść na odciski, zasypki i kremy, plastry na otarcia. Jeśli ktoś ma haluksy to wie co zrobić żeby nie bolały. Piszę o tym bo przygotowując plecak ucieczkowy robimy to wypoczęci, dobieramy rodzaj noża i często zapominamy o swoich dolegliwościach. Nie można zapomnieć też o lekach które stosujemy przewlekle. Da się zrobić zapas nawet na kilka miesięcy. Najlepszy plecak ucieczkowy jest gówno wart jeśli nie wzięliśmy np. insuliny, inhalatora albo leków nasercowych. Taki zapas powinien być w punkcie B, ale na czas ucieczki TRZEBA mieć rezerwę nawet na tydzień. I jeszcze jedno OKULARNICY… zapasowe okulary, Ślepak daleko nie zajdzie. 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Notify me of followup comments via e-mail. You can also subscribe without commenting.

banner