❓ Q&A #25 o telefonach, ewakuacji ze wsi i starych wekach

Dziś materiał typu Q&A, czyli z odpowiedziami na zadawane przez Was ostatnio pytania. Poprzednie transmitowane były na żywo, ale dopóki nie rozwiążemy problemów z jakością dźwięku w czasie nadawania LIVE nie będziemy tego robić.

Poniżej, pod playerem z filmem, tradycyjnie już znajduje się lista pytań, które padły w odcinku. Od tego odcinka zaczynamy kierować się zasadą, że na głupie pytania odpowiadać nie będziemy. 🙂 A przesyłać je można do nas na wszelkie możliwe sposoby.

Nikt Ktoś
oglądam twoje filmy juz ich spoto obejrzałem. ciekawi mnie dlaczego poruszasz tematy ludzi z miasta. na przykład ze miejsce ewakuacja powinno byc ma wsi. to znaczy ze ludzie ze wsi nie muszą sie weakuowac??

hmmm mm
w przypadku opuszczenia twojego domu co byś zrobił z rzeczami kture się powtarzają np. Filtry kuchenki i tp.

Jakub Chaberski
Pytanie do Q&A : co zgrać na pendrive ?

Więcej informacji na ten temat jest w tym materiale.

Arzant Yt
Co sądzisz o kanale Primitive Technology lub podobnych ?
https://www.youtube.com/channel/UCAL3JXZSzSm8AlZyD3nQdBA

Piort Wysocki
Krzysiek, Artur mam pytanie. Jaki telefon polecacie dla prepersów? Zależy mi na tym żeby był wodoodporny, odporny na upadek, wstrząsy i żeby bateria długo trzymała. Wiem, że trudno ogarnąć cały rynek i wszystkie modele, więc napiszcie przynajmniej co używacie, znacie i polecacie. Na blogu znalazłem tylko informację, że któryś z was używa Nokii 5800. Z góry dziękuję za odpowiedź. P.S. Super kanał 🙂

Telefon CAT S60. Odporny na wodę i pył, oraz na wstrząsy i upadki. Wyposażony w kamerę termowizyjną FLIR.

Od niedawna testuję telefon CAT S60, smartfon z Androidem odporny na pył i wodę, wstrząsy oraz upadki, wyposażony w kamerę termowizyjną. Można go kupić m.in. tutaj, tutaj i tutaj.

Poza tym od kilku lat używam telefonu Samsung B2710 Solid, z którego też jestem bardzo zadowolony.

Sebastian
Chodze po opuszczonych budynka i czesto napotykam zawekowane przetwory. Niektore maja wcisniete wieczko niektore nie. Wiem ze te z odcisnietym lepiej nie tykac. A co z tymi wcisnietymi? Wiem ze testowaliscie juz przeterminowane jedzenie dlatego zwracam sie do was z pytaniem co do wekow. W czasie apokalipsy moga byc braki w sklepach a w takich opuszczonych budynkach jest pelno. Jakos boje sie zaryzykowac ale chyba niedlugo sprawdze. Czy podsmazenie takiego przetworu wystarczy? Bo przeciez temperatura zabija bakterie

Rohirrim89
Jakie są twoje wrażenia po programie „preppersi gotowi na wszystko”? Czy końcowa forma zgadzała sie z twoimi oczekiwaniami? Czy zaprezentowałeś tam wszystko tak jak chciałeś czy tylko byłeś pionkiem na szachownicy pani reżyser? Jaka panowała atmosfera i czy twórcy programu faktycznie chcieli zgłębić temat czy tylko szukali ciekawostek, żeby wzbudzić ciekawość widzów? No i czy pan Meller faktycznie jest takim nieporadnym ciućmokiem czy udawał na potrzeby programu?(w końcu jego doświadczenie mówiłoby co innego). Pozdrawiam.

Tomasz z Facebooka
wykorzystanie miodu w przygotowaniach na trudne czasy? dla czego jest pomijany podczas przygotowań? tak samo jak zapas cukru? ( termin przydatności wieczny, brak szkodników które mogą zniszczyć zapas itp…)
czy w przygotowaniu na trudne czasy po za żywnością nie jest też ważne gromadzenie wiedzy? (książki) w dobie „E” wszystkiego i wujka google informacje mamy pod nosem, ale gdy internet padnie to wiedza może okazać się podstawą przetrwania, od zdobywania żywności, upraw, zapobiegania szkodnika czy podstaw budowy bez wykorzystania narzędzi elektrycznych czy spalinowych.
czy w domowych warunkach da się zbudować filtr powietrza który był by w stanie zatrzymać opad radioaktywny, bądź drobnoustroje chorobotwórcze

Krzysztof Anonimowy
(1) W swojej książce pisał Pan (razem z panem Arturem) o użyciu suchego lodu w celu dodatkowego zabezpieczenia przechowywanego zapasu żywności np. w szczelnych beczkach. Zaznaczam, że nie znam się dostatecznie na chemii. Z opisu zrozumiałem, że suchy lód to nic innego jak „zamarznięty” dwutlenek węgla. Czy zatem nie stanowi on niebezpieczeństwa dla żywności? Czy mogę wsypać granulat suchego lodu bezpośrednio np. do ziaren ryżu bez obawy o „skażenie”?

(2) W książce pisaliście też, że tzw. domowe filtry w dzbankach do filtrowania kranówki właściwie tylko do tego celu się nadają, nie nadają się natomiast do oczyszczania wody w taki sposób, jak robi to np. LifeStraw. Mógłby Pan, w miarę możliwości, rozwinąć tę kwestię? Czy to znaczy, że butelka z filtrem z węglem aktywnym (Dafi, Bobble itp.) nie nada się jako EDC lub element BOB-a do picia wody „znalezionej w terenie” (chodzi mi oczywiście o zatrzymywanie drobnoustrojów)?

Krzysztof Lis

Magister inżynier mechanik. Interesuje się odnawialnymi źródłami energii, biopaliwami i nowoczesnym survivalem.

Mogą Cię zainteresować także...

5 komentarzy

  1. Rafał M. napisał(a):

    Bakterie jako takie same w sobie nie są szkodliwe. Za to mogą być szkodliwe toksyny który wytwarzają. Gotowanie może zabić bakterie, ale raczej nie usunie już pozostawionych przez bakterie w żywności toksyn, taką żywnością bez bakterii też można się zatruć.

    W organizmie szkodliwość bakterii polega właśnie na produkowaniu przez nie toksyn, dlatego niektóre rodzaje bakterii jeśli się rozmnożą to mogą być niebezpieczne, podczas gdy inne przy podobnej ilości nie wywołują żadnych skutków.

    W medycynie jest teoria jeszcze od czasów pierwszych mikroskopów, że bakterie powodują choroby. Bo jak bodajże Pasteur spojrzał przez szkiełko, zobaczył kłębowisko żyjątek i się przestraszył.
    Być może nie jest poprawna, bakterie nie wytwarzają dla siebie pożywienia, tylko potrzebują źródła pożywienia by się rozmnożyć. W przyrodzie pełnią funkcję śmieciarek pożerających odpadki, martwą materię organiczną. Czyli aby się namnożyły, musi być jakieś wcześniejsze uszkodzenie tkanek, aby miały pożywienie.
    Jak już się najedzą, to organizm podnosi temperaturę by się ich pozbyć, następnie odbudowuje tkankę. W ten sposób wszystkie bakterie są pożyteczne.
    Oczywiście te bakterie, które wytwarzają silniejsze toksyny jako produkt swojego metabolizmu (znaczy się robią kupki), przy większych uszkodzeniach tkanek mogą zabić zanim organizm zdoła je usunąć. Więc ryzyko jest.
    Ale od dawien dawna żyję w przyjaźni z bakteriami i nic mi nie jest.

  2. mirek napisał(a):

    Sebastian
    Chodze po opuszczonych budynka i czesto napotykam zawekowane przetwory. Niektore maja wcisniete wieczko niektore nie. Wiem ze te z odcisnietym lepiej nie tykac. A co z tymi wcisnietymi? Wiem ze testowaliscie juz przeterminowane jedzenie dlatego zwracam sie do was z pytaniem co do wekow.

    pozdrawiam
    Przed wyjazdem do uk, jeszcze w latach 90 tych moj kolega pracowal w spoldzielni mieszkaniowej stare miasto i srodmiescie. balagan w dokumentacji byl totalny. Znajdowano mase pustostanow, lub mieszkan bez ewidencji, zapomniane komorki w podworkach, stare piwnice. Do zadan nalezalo uprzatniecie tego stanu, oprocz zaplesnialych rzeczy, starych obrazow, ikon, ceramiki, zlomu i mosiadzu bylo mnostwo starych wekow.
    Dla calkowitej draki robilismy ,,wino z pustostanow”, weki w wiekszosci kompoty jak tylko byly hermetyczne gotowalismy i nastawialismy wino na nich. Drozdze byly nawet szlachetne malaga, burgund, tokaj. Zasada byla taka, ze jeden litrowy kompot plus 3 litry wody i pol kilo cukru rozpuszczone w 0.2 litra wrzacej wody, dawalo to okolo 4,5 plynu lub wielokrotnosc, niektore nastawy byly dosladzane nawet 2 razy w zaleznosci jak fermentowal nastaw. Wino udawalo sie zawsze. Kompoty sliwkowe i wisniowe dawaly wino z goryczka z pestek. Niektore te sloiki byly mocno zakurzone, mozliwe ze miely ponad 10 lat. wiekszosc tych win i tak byla destylowana, alkohol z nich uzywalismy do wzmacniania win z normalnych swiezych owocow, robilo sie madere, wina typu madera mozna przechowywac b dlugo. Byla to bardziej zabawa niz koniecznosc. Co do nieszczelnych wekow to lepiej je wyrzucic, tam jest kwas botulinowy, kropidlaki i inna zaraza. Jest zasada gigo garbage in garbage out, czyli smieci wrzucisz smieci wyjmiesz.

  3. Rafał M. napisał(a):

    CAT S60 ma przycisk do programów typu Zello. Działa to jak krótkofalówka, tylko przez transmisję danych (więc po awarii sieci przestanie działać).

  4. GNOM napisał(a):

    No i to jest temat- jako że mój grajdoł pozamiejski znajduje się na wsi to zabiliście mi ćwieka. Z jednej strony zapytuję sam siebie kto chciałby bombardować wieś gdzie asfalt się kończy, lub detonować tam bombę bakteriologiczną- ale co gdyby? tak przez przypadek?
    No i nie wiem szczerze mówiąc. Rozumiem chęć ucieczki ze wsi przez którą leci droga krajowa, no to i wróg nią będzie ciągnął- grabieże, gwałty i strach o rodzinę murowane. Ale pod lasem, chen gdzie wsi wesoła i zapomniana? Jeśli tam nie będzie bezpiecznie to gdzie będzie? Dlatego dołożę dodatkowy filtr i uszczelki do magazynu (na wypadek bomby bakteriologicznej) oraz chyba wykonam nasyp ziemny z pozostałych dwóch stron grajdoła (to przed falą podmuchu z przypadkowej bomby) i dalej będę sobie tam spokojnie z rodziną warzywa, owoce, pszczoły i zwierzaki hodował. 🙂

    • Survivalista (admin) napisał(a):

      Wszystko zależy od tego, przed czym będziesz zmuszony uciekać. Duże tereny USA są pustoszone przez szalejące pożary lasów. Wyobraź sobie taki pożar w szczycie szczególnie bezdeszczowego lata, gdy wszystko suchutkie jak pieprz. Las, drzewa w sadzie, kukurydza na polu sąsiada.

      Powódź, jeśli nie jesteś na obszarze narażonym, raczej nie grozi.

      Tornad w Polsce jeszcze nie mamy za bardzo. Ale katastrofalne wichury już się zdarzają, w zasadzie co roku, kilka razy. Przed wichurą nie zawsze trzeba uciekać, czasem wystarczy schronić się w pokoju pozbawionym okien.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Informuj mnie o odpowiedziach poprzez e-mail. Możesz również subskrybować wpis bez zostawiania komentarza.

banner