NRG-5: racje żywnościowe z terminem na 20 lat – recenzja

W dzisiejszym materiale pokażemy Wam racje żywnościowe z dwudziestoletnim terminem przydatności do spożycia.

Jakiś czas temu, jeszcze jesienią ubiegłego roku, dostaliśmy od austriackiej firmy Innova propozycję wprowadzenia do oferty naszego sklepu kilku nowych produktów żywnościowych. Jak zawsze w tego typu przypadkach, chcemy najpierw te produkty przetestować, więc poprosiliśmy o ich przesłanie do testów.

Ostatecznie dostaliśmy kilka dań liofilizowanych oraz trzy opakowania różnych racji żywnościowych:

  • BP-WR marki Trek’n Eat (z koncernu Katadyn),
  • NRG-5 marki MSI,
  • NRG-5 Zero marki MSI.

[Artykuł aktualizujemy 28.12.2020 r. W tej chwili NRG-5 i NRG-5 Zero produkowane są przez koncern KATADYN.]

Dwa z tych trzech produktów miałem już w ręku (oraz w ustach), ale dużo fajniej się porównuje je między sobą, gdy się je ma obok siebie jednocześnie.

BP-WR

Racje BP-WR mogliście już widzieć, bo jedno opakowanie wchodzi w skład tego 7-dniowego zapasu żywności, który już pokazywaliśmy na blogu i kanale.

Racje te produkuje dla koncernu Katadyn firma GC Rieber Compact, czyli ta sama firma, która wytwarza znane i popularne w naszym sklepie racje Seven Oceans (materiał o racjach Seven Oceans też jest na blogu). Sam koncern Katadyn możecie kojarzyć, bo to producent m.in. filtrów do wody, należą do nich także marki Optimus (kuchenki) czy żywność turystyczna i survivalowa Trek’n Eat.

W praktyce, racje BP-WR najbardziej przypominają w smaku Seven Oceans. Zapakowane są niemal identycznie, czyli najpierw w wielowarstwową folię, a następnie w papier. Jedno opakowanie zawiera 500 gramów i dostarcza ok. 2 400 kcal.

NRG-5, czyli racje z terminem 20 lat

NRG-5 są produkowane przez MSI i to już produkt z 20-letnim terminem przydatności. Paczka, którą testowałem, miała termin przydatności do 2037 roku (w sklepie mamy partię z terminem do kwietnia 2039 r.).

W smaku podobne do Seven Oceans. Zapakowane inaczej, najpierw w wielowarstwową folię, a później każde podwójne „ciastko” zapakowane jest jeszcze osobno w folię. Niewykluczone, że to właśnie m.in. ze względu na ten sposób pakowania, racje mają tak długi termin przydatności.

Skład racji NRG-5 jest następujący: prażona pszenica, tłuszcz palmowy, cukier, białko sojowe, ekstrakt ze słodu jęczmiennego, regulator kwasowości: wodorofosforan potasu, chlorek potasu, fosforan wapnia, węglan wapnia, tlenek magnezu, bezwodna dekstroza, witamina C, siarczan żelaza, witamina E, witamina A, witamina D3, witamina B12. Jeśli chodzi o makroskładniki, to racje zawierają ok. 53% węglowodanów (ok. 15% to cukry proste), 17,3% tłuszczów oraz 14,5% białka.

Jedno opakowanie dostarcza 100% dziennego zapotrzebowania na witaminy A, C, D3, E oraz B12, a także potasu, wapnia, fosforu, magnezu i żelaza. To nie oznacza oczywiście, że można żywić się przez dowolnie długi okres tylko tym produktem, ale z całą pewnością ten dodatek witamin i mikroelementów jest w nich cenny.

NRG-5 Zero, ryżowe racje na 15-lat

NRG-5 Zero to produkt podobny, ale jednak znacznie różniący się w składzie, który jest bardzo prosty: prażony ryż, tłuszcz palmowy, cukier, białko ryżowe, naturalny aromat. Makroskładniki: ok. 53% węglowodanów (ok. 13% cukrów), 17,1% tłuszczów, 14,5% białka.

Mają nieco krótszy, bo 15-letni okres trwałości, za to skład odpowiedni także dla osób z nietolerancją glutenu.

No i nieco inny smak, zaś zapakowane są identycznie, jak NRG-5.

Recenzja racji NRG-5 i BP-WR

Na filmie testuję racje NRG-5, NRG-5 Zero oraz BP-WR. Po jego nagraniu dałem je także (ślepa próba) pięciu bliskim osobom, aby wyeliminować wpływ moich własnych preferencji na efekt porównania.

Z punktu widzenia smaku najbardziej pasowały nam wszystkim NRG-5 Zero, które po prostu mają najprzyjemniejszy aromat i smak.

Do trzymania w zapasach typu kup i zapomnij na dłuższy czas najbardziej nadają się NRG-5. Trzeba jednak zauważyć, że producent wymaga przechowywania ich w suchym i chłodnym miejscu. Czyli już to nie są racje nadające się do trzymania w samochodzie, czy na nieogrzewanym strychu (jak Seven Oceans).

Podsumowując, kilka opakowań NRG-5 i/lub NRG-5 Zero warto mieć gdzieś w spiżarni, bo prędzej się przeprowadzimy z domu, niż one się przeterminują.

A gdyby ktoś miał ochotę kupić je w KARALUCHU, to tu jest kod na 10% rabatu w stosunku do zwykłej ceny sklepowej: NRGEE0A1, jako nagroda za czytanie naszych tekstów do końca. 🙂

Krzysztof Lis

Magister inżynier mechanik. Interesuje się odnawialnymi źródłami energii, biopaliwami i nowoczesnym survivalem.

Mogą Cię zainteresować także...

16 komentarzy

  1. myndrek pisze:

    Odpowiednikiem Seven Oceans spod znaku MSI jest Trans-Ocean. Wydaje się, że to to samo.

  2. Riko22 pisze:

    Czy nrgt można przechowywać w ujemnych temperaturach?

    • Krzysztof Lis pisze:

      Producent twierdzi, że optymalne warunki przechowywania dla NRG-5 to temperatura 15-25 stopni, a należy je trzymać w suchym i chłodnym miejscu. Nie powinno być problemu z ich przechowywaniem w temperaturach ujemnych.

  3. Czarny pisze:

    Cześć. Mam pytanie odnośnie przechowywania. Często robię wyprawy 2-3 dniowe. Czy otwarte opakowanie również da mi tak długą datę przechowywania? Konkretnie, karton otwarty, ale folia nie ruszona z batonem.

    • Krzysztof Lis pisze:

      Trudno powiedzieć.

      Z jednej strony skład tego produktu jest taki, że w zasadzie nie bardzo ma się tu co popsuć — o ile nie dostanie się do środka wilgoć. Zewnętrzne opakowanie jest z kilkuwarstwowej, wytrzymałej folii. Ta wewnętrzna jest delikatniejsza i moim zdaniem nie daje gwarancji, że nic się przez 20 lat nie dostanie.

      Dlatego moją rekomendacją byłoby po rozpakowaniu oryginalnego opakowania zjeść zawartość w ciągu kilku miesięcy i trzymać w szafce w kuchni, a nie w samochodzie czy innym ekstremalnym miejscu. 😀

  4. Andrzej pisze:

    Cześć,
    na czym polega różnica w długości przechowywania tych racji ? NRG5 = 20 lat natomiast Seven Oceans 5 lat … ?
    Skład mają chyba prawie identyczny … ?

    • Krzysztof Lis pisze:

      Mają prawie identyczny skład i bardzo podobne opakowanie z wielowarstwowej folii, w którą są zapakowane próżniowo. Ktoś gdzieś tłumaczył, że to wynika z norweskich przepisów. Podobno żeby móc deklarować pięcioletni okres trwałości muszą trzymać odpowiednią liczbę opakowań z każdej wytworzonej partii przez cały okres trwałości.

      I tak teraz jest trochę większy, niż parę lat temu, bo jak zaczynałem się tym interesować, to miały dokładnie pięcioletni, a teraz mniej więcej pięcioipółletni okres trwałości.

  5. Andrzej pisze:

    Dziękuję za odpowiedź.
    Pociągnę trochę dalej ten temat choć być może był już poruszany w jakiś sposób ale nie zapoznałem się.
    Zatem skoro nie ma różnicy … w żadnym zakresie to po co przepłacać ponad 2 razy kupując NRG5 zamiast Seven Oceans ? To tak jak z tą Dosią z reklamy 🙂 Tak na serio Producent NRG5 przechowuje próbki z każdej partii produkcji 20 lat, a Seven Oceans tylko 5 lat i z tych uwarunkowań ”administracyjnych” wynika ta różnica w datach przydatności do spożycia ?
    Tak nawiasem … jeżeli coś nadaje się do spożycia przez 20 lat to po 25 latach nie będzie się już nadawało ? Albo po 30 ? albo po 40 ? Gdzie jest granica rzeczywistej przydatności do spożycia …
    Z innej beczki:
    Ostatnio (jak zaczynała się panika z tą feikpandemią) próbowałem zrobić zapas rotowalny ale wdały się mole… Macie jakiś sposób na to. Towary były zabezpieczone w zakręcanych słoikach, torbach foliowych zamkniętych fabrycznie , albo w zamykanych szczelnie plastikowych pudełkach … Faktem jest, że mole i larwy pojawiły się w materiałach, które zapomniałem rotować ; kasza , płatki , orzechy etc.

    • Krzysztof Lis pisze:

      NRG-5 produkowane są w Niemczech, zdaje mi się, więc tam być może przepisy są inne.

      Ja bardzo przeciągam terminy Seven Oceans, NRG-5 też będę przeciągać, moim zdaniem dla tego typu produktów, w takim opakowaniu, te terminy to tylko kwestia umowna…

  6. Andrzej pisze:

    tak z ciekawości : o ile przeciągnąłeś termin seven Oceans ? Jak to wpłynęło na ich jakość ?

  7. Marcin pisze:

    Dzień dobry. Obserwując dzisiejszy świat widzę, że zmierza to w złą stronę. Proszę o opinie jakie firmy produkują żywność z terminem przydatności 20 lat a najlepiej 30,40 chciałbym jakoś zabezpieczyć rodzinę. P.S. Czasy nie „ciekawe”. Za wszystko z góry dziękuję.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Notify me of followup comments via e-mail. You can also subscribe without commenting.

banner