Skąd wziąć 2 000 PLN?

Przeczytałem na blogu APPFunds, podrzucam tutaj.

Wyobraź sobie, że nagle potrzebujesz zdobyć 2 000 PLN. Zdarzył Ci się jakiś nagły wydatek, w rodzaju:

  • wymiany czegoś bardzo drogiego i niezbędnego w samochodzie,
  • konieczności kupienia nowej pralki i lodówki naraz, spowodowanej np. awarią prądu (mieszkanie ubezpieczone oczywiście masz, ale na wypłatę odszkodowania przyjdzie Ci poczekać),
  • jakichś wydatków na leczenie.

Ta sytuacja zdarzyła się W TEJ CHWILI, gdy czytasz te słowa. W dokładnie tych okolicznościach przyrody. Napisz w komentarzu, co zrobisz, by te pieniądze zorganizować jak najszybciej.

W grę wchodzą oczywiście wszystkie możliwości, począwszy od wypłacenia oszczędności, pożyczenia od sąsiadki, skończywszy na chwilówce od Providenta. Napisz też, w jakim czasie jesteś w stanie zorganizować taką ilość pieniędzy. To ważne.

Jeśli o mnie chodzi, to wyglądałoby to mniej więcej tak:

  • sięgam po gotówkę trzymaną w domu (akurat jest tego 2 000 PLN) — 1 minuta,
  • jeśli to jest niemożliwe, wyciągam gotówkę z kont za pomocą bankomatu (akurat limit miesięcznych wypłat jeszcze mi wystarczy, przy czym będę musiał zrobić przelew z dwóch kont na jedno, bo nie do wszystkich rachunków mam karty bankomatowe) – czas potrzebny na zlecenie przelewu przez internet (nawet przez komórkę daje radę) i wycieczkę do bankomatu, w niesprzyjających warunkach nawet kilka dni (gdy nie ma pod ręką sieci / bankomatu),
  • ostatecznie jeśli gotówki w łatwo dającej formie nie mogę uruchomić, sięgam głębiej do oszczędności, np. sprzedając jednostki funduszy inwestycyjnych albo zaniosę sztabkę złota do lombardu… 🙁

Czy rzeczywiście jesteśmy tak dobrze zabezpieczeni finansowo, jak nam się to zdawało? Ja nie jestem zadowolony z tego, co powyżej musiałem napisać — trochę za dużo czasu będzie wymagać ode mnie uruchomienie tych pieniędzy…

Survivalista (admin)

Artur Kwiatkowski. Magister inżynier, posiadacz licencjatu z zarządzania. Samouk w wielu dziedzinach, ale nie czuje się ekspertem w żadnej. Interesuje się zdrowym życiem i podróżami. I przygotowaniami na trudne czasy, rzecz jasna!

Mogą Cię zainteresować także...

30 komentarzy

  1. ela m. pisze:

    Jest wiele możliwości, ale akurat jestem w pracy więc albo przelew przez telefon albo bankomat na parterze. W portfelu mam zazwyczaj <300 zł.

    W domu mogę wyjąc gotówkę z sejfu, zrobić przelew przez internet albo iść do bankomatu (jakieś 0,5 km).

  2. panika2008 pisze:

    Kupuję co potrzebne kartą kredytową. Mógłbym ewentualnie wziąć z kupki paru tysięcy PLN które niedawno pobrałem z banku i leżą w domu, ale to sytuacja zupełnie wyjątkowa. Normalnie kupiłbym na kredyt. Tak jest też szybciej – nie muszę 15 min jechać do domu po kesz i 15 min z powrotem.

  3. Piotr pisze:

    Zawsze powinieneś mieć dostępny limit na karcie kredytowej – to rozwiązanie doraźne na dostęp do większej ilości gotówki.

    W szybkim czasie pokrywasz pożyczkę pieniędzmi z konta. W ten sposób nie płacisz odsetek a pieniądze wypłacasz od razu.

    Alternatywą jest udanie się do bliskiej rodziny, która ma dostępne środki. Dlatego zachowanie dobrych relacji z nimi jest tak ważne.

  4. Goldenboy pisze:

    Biorę z:
    1. Oszczędności w gotówce w domu, ja mam akurat 3000 zł.
    2. konto oszczędnościowe w banku: przelew między kontami + wycieczka do bankomatu (chyba, że za potrzebą rzecz można zapłacić kartą).
    3. Wymieniam dewizy: EUR lub CHF.
    3. Sprzedaję kruszec.
    4. Pożyczam u rodziny/znajomych.

    Wykluczam pożyczkę w banku vide parabanku.

    Nie posiadam, żadnych jednostek uczestnictwa w FI ani żadnych innych papierkach. Sorry.

    • Survivalista (admin) pisze:

      O właśnie, o EUR zapomniałem, zawsze łatwiej byłoby mi je spieniężyć, niż złoto / srebro.

  5. piotr34 pisze:

    Kwota za niska-kazdy sobie poradzi w 10 minut.Mysle ze trzeba te kwote zwiekszyc 10 krotnie oraz wyznaczyc limit czasu-powiedzmy 2 godziny-wtedy robi sie ciekawie.Mysle ze to nawet bardziej realistyczny scenariusz-w razie duzego WSHF 2 tysiace niczego nie zmienia-co najmniej ze 20 no i trzeba byc szybkim bo po paru godzinach moze juz byc pozamiatane.

    • Survivalista (admin) pisze:

      Właśnie jak widać na APPFunds, nie każdy sobie z tym poradzi. Z nas większość — tak, bo jakoś do tego typu ewentualności też się przygotowujemy.

      Rzeczywiście, w razie czego te 2 000 PLN niewiele zmieni. Ale chodzi też o to, by uświadomić sobie, że bez specjalnych przygotowań nawet taki mały kłopot może sprawić sporo trudności… I że przygotowania na bardzo złe czasy (SHTF) przydają się też w tych ledwie odbiegających od normalności. 🙂

  6. aPC pisze:

    noo – 20k w 2 g – to już zadanie : ) nad tym trzeba popracować

  7. Bastion pisze:

    Mam na tyle elastyczne i fajne szefostwo, ze najczesciej, korzystam z zaliczek w pracy.

  8. kufa pisze:

    2000 to dość dużo. To około 1420 bohenków chleba naszego polkilogramowego.

    Ja mam 50 zł w jednogroszówkach. To jakies konkretne pieniadze. Sama ilosc miedzi wystarczyla by na zakup moze z 50 bochenków. Do tego mam troche 2złotówek okolicznościowych. Może dobiłbym do 1000 b. chleba. Reszta to problem. Moze warto kupic korony norweskie, australijskie dolary lub nawet franki? Zawsze to jak padnie to cos beda znaczyc. Moze nawet nasze złotówki by coś znaczyły. Ja wiem… moze przelicznik 1:20 ?

  9. Zamiast myśleć jak będę organizował kesz, sprzęt i zasoby na czas WSHTF, zabieram się za zabawę i przygotowania już teraz.

    Na przykład w tej chwili kompletuję awaryjny system oświetlenia LED -kilkanaście punktów, lampki na aku – w przyszłości solar, itp. w moim mieszkaniu – o czym można poczytać u mnie. (autoreklama, a fe! :-> )

    Generalnie sprzęt, zapasy, zasoby wody i żarełka na wiele dni, autonomizacja…

    Nawet Kobieta zaczyna już akceptować moje kombinacje. A to już coś.

  10. HansKlos pisze:

    @piotr34
    „Kwota za niska-kazdy sobie poradzi w 10 minut”

    W mojej ocenie zadanie należy uściślić – mamy zdobyć „z zewnątrz” 2000 zł, ale w sytuacji ekstremalnej, jak np było w Szczecinie – brak prądu, bankomaty nie działają i nikt nie akceptuje kart kredytowych, nie mamy benzyny w baku, aby wybrać się poza miasto lub okolice. Wtedy zadanie staje się ciekawsze;-)

    • Podczas ostatniego kilkugodzinnego blackoutu na moim osiedlu nie można było kupić prawie nic – prądu nie było więc nie działały kasy fiskalne.

      Supermarkety mają własne generatory, ale tam od razu porobiło się gęsto od klientów. Każdy szedł kupić świece, itp.

      • Survivalista (admin) pisze:

        Na miejscu sklepikarza zadbałbym o zasilanie awaryjne dla kasy fiskalnej… Zrobiłby świetny interes w takiej sytuacji. 😉

        • przy częstych blackoutach to dobry pomysł, małe sklepiki jednak oszczędzają na czym się da, większość z nich funkcjonuje na krawędzi rentowności

          chciałem pokazać, jak debilna i szkodliwa jest fiskalizacja drobnej przedsiębiorczości

          chciałoby się zawołać: Tuski i inne $@!%&##! Szkodzicie ludziom! Kiedy widzę wasze mordy w TV nabieram ochoty, aby ostrzyć swoją finkę!

          • Emigrantka pisze:

            Sami sobie zaszkodziliscie płacąc ludziom śmieci, a nie pieniądze za ich prace… Wasi pracownicy to też konsumenci, ale wam sie wydaje, że konsumenci to jakieś ufo, które przylatuje z Marsa kupować wasze towary… Nie dajecie zarabiać nie zarabiacie, proste jak budowa cepa… Od lat 90 pracowaliście na to, że źródełko zysków wyschło. Jeszcze emigranci przestaną przysyłaćkase rodzinom, albo kupować towary z Polski i skończy sie sen o byznesie… Dalej zwalajcie na państwo jak was grabi, bidne byznesmeny…

  11. Bond pisze:

    http://niepoprawni.pl/blog/2456/totalna-inwigilacja-przygotowania-do-tlumienia-zamieszek

    Wyglada ciekawie. Niejakim rozwiazaniem jest siec mesh. Internet dostepny i niezalezny od wladzy. Ale ma swoje ograniczenia. Dziala na terenie miast. Musi miec swoje zasilanie.
    Najwieksza tego typu siec jest w berlinie.

  12. Pytanie pisze:

    Witam, zdaję sobie sprawę, że to niezbyt odpowiednie miejsce na moje pytanie ale zaryzykuję:
    czy ktoś wie co dzieje się ze stroną boungler.pl
    strona została usunięta a sam autor również zniknął?

  13. Pytanie pisze:

    Ale do kogo piszesz pozyskiwaczu?
    Ja sie poklocilem z boungerem gdy mnie zaczal wyzywac na komunikatorze. Ale zajrzalem niedawno i po prostu strona nie dziala wiec pytam.

  14. Odpowiedź pisze:

    Oczywiście jak się jest osobą anonimową to łatwo po kimś bluzgać. Więc zanim napiszesz o kimś jakieś oszczerstwa puknij się w czoło i zastanów. Znałam Bounglera z projektu i wiem że wielu oszołomów go zaczepiało, zawsze się to kończyło zamknięciem dyskusji, nikogo nie obrażał. Daję sobie rękę uciąć że Cię nie zwyzywał. Piszesz jakieś totalne głupstwa. Z dużym prawdopodobieństwem jesteś jednym z tych dupków, którzy niczego nie dają od siebie i jedynie żerują na innych, siedząc przed komputerem obracają całą sytuację na swoją korzyść.
    Strona faktycznie nie działa już dobrych parę dni, zobaczymy co będzie dalej. Przepraszam za oftopic ale jak czytam takie wypowiedzi, to się we mnie gotuje.

  15. Pytanie pisze:

    No coz, to masz reke ucieta. ;(
    Bylo to w rozmowie w komunikatorze. No coz sam bylem zdziwiony, ale tak było. Czytajac jednak twoje inwektywy i wulgaryzmy pewnie sam jestes bunglerem ale boisz sie przyznać. Dziwne, ze wyskakujesz z bluzgami. Cóż winny się tłumaczy.

    Co nie zmienia faktu, ze dziwne, ze nie ma strony.

  16. gość codzienny pisze:

    Pytanie o 2 tys jest nieprecyzyjne. Większość odpowiada z którego źródła rezerwowego skorzysta (bankomat, karta, zaskórniak). Takie pytanie ma sens w stosunku do tych, którzy z żadnej z tych opcji nie skorzystają, bo nie mają oszczędności ani wiarygodności kredytowej. Takim ludziom pozostaje Provident albo lombard (o ile mają co jeszcze zastawić). Dla zarabiającego średnią krajową 2 tys to żadna kwota. Ale dla rodziny wielodzietnej na kilkuset złotowym zasiłku to dramat. W tym kontekście deliberowanie czy noszę tyle kasy w portfelu czy też muszę podejść pod „ścianę płaczu” (bankomat) czy też osobiście do banku (np zlikwidować lokatę terminową przed czasem) czy też w końcu wyciągam po prostu plastik (bo akurat mam jeszcze tyle limitu) traci na znaczeniu.

    • Survivalista (admin) pisze:

      Pytanie jest bardzo precyzyjne — masz nagłą potrzebę wydania 2 000 PLN. I pytanie brzmi: skąd te pieniądze weźmiesz, ile czasu Ci to zajmie.

      A potem analizujesz swoją odpowiedź pod kątem tego, czy przypadkiem nie jesteś za bardzo uzależniony od jednego źródła gotówki. Czy w przypadku runu na banki zawsze będę mógł te pieniądze zdobyć? Czy w przypadku awarii sieci elektroenergetycznej w całym mieście również?

      • Richmond pisze:

        Wyjmuje jednak z kart kredytowych z portfela i place. Limitu mam od groma i ciut ciut. Mozna zamienic to pytanie na 2tys funtow dla moich realiow, ale odpowiedz jest taka sama.

        Mialam takie nagle wydatki w zeszlym roku, na leczenie zwierzecia i zaplacilam karta, na ktorej akurat mialam promocje 0%.

  17. pytanie pisze:

    Moim zdaniem to nieuczciwe, ze moje komentarze sie nie ukazuja. 'Odpowiedz’ moze mnie obrazac, a ja nawet nie moge nic napisac? Dlaczego usuwacie moje komentarze?

    • Survivalista (admin) pisze:

      Nikt Twoich komentarzy nie usuwa, natomiast automat zaklasyfikował kilka ostatnich komentarzy (w tym i Twój) jako SPAM. Teraz już powinny być widoczne.

  18. Eremita pisze:

    Ale mi survival… Jak bym miał kilka tysięcy w domu, złoto, waluty, karty kredytowe i bogatych sąsiadów, to tak – poradziłbym sobie w nagłej sytuacji . Temat co najmniej śmieszny.

  19. tieff pisze:

    wlasnie, sprzedal bym cos po nie wiarygodnie niskiej cenie wlasciwie to nie mojego:), lombard, popytal bym sie znajomych moze ktorys mialby cos(oddal bym z procentem), pomyslal bym o jakims rozboju(wlamanie, kradziez)

    sadze po pytaniu ze ktos chcial sie utwierdzic w swoim przekonaniu czy to o czym on mysli jest moralne, i czy w takiej chwili takze i inni by tak mogli zrobic, szukal potwierdzenia ktore jest w moim tekscie:)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Notify me of followup comments via e-mail. You can also subscribe without commenting.