Zakaz wychodzenia z domu, chyba, że do pracy

Sporo informacji dziś w polskim internecie na temat wprowadzonego dzisiaj zakazu wychodzenia z domu, mającego służyć ograniczeniu rozprzestrzeniania się w Polsce epidemii koronawirusa.

Nie chcieliśmy się do tego odnosić w oparciu o jakąś konferencję prasową, tweety z oficjalnych profili KPRM, czy artykuły prasowe, ani nawet o ten zmieniany komunikat na stronie gov.pl. Szczęśliwie na stronach Dziennika Ustaw pojawiło się opublikowane pod pozycją 552 rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 24 marca 2020 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu epidemii.

Skoro mamy tekst źródłowy, możemy wyciągnąć z niego najważniejsze informacje.

Posłużmy się cytatami:

§ 3a. 1. W okresie od dnia 25 marca 2020 r. do dnia 11 kwietnia 2020 r. zakazuje się na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej przemieszczania się osób (…), z wyjątkiem przemieszczania się danej osoby w celu:
1) wykonywania czynności zawodowych lub zadań służbowych, lub pozarolniczej działalności gospodarczej, lub prowadzenia działalności rolniczej lub prac w gospodarstwie rolnym, oraz zakupu towarów i usług z tym związanych;
2) zaspokajania niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego, w tym uzyskania opieki zdrowotnej lub psychologicznej, tej osoby, osoby jej najbliższej (…), a jeżeli osoba przemieszczająca się pozostaje we wspólnym pożyciu z inną osobą – także osoby najbliższej osobie pozostającej we wspólnym pożyciu, oraz zakupu towarów i usług z tym związanych;

(…)

2. W przypadku gdy przemieszczanie się następuje:
1) pieszo – jednocześnie mogą się poruszać dwie osoby w odległości nie mniejszej niż 1,5 m od siebie;
2) środkami publicznego transportu zbiorowego (…) – środkiem tym można przewozić, w tym samym czasie, nie więcej osób, niż wynosi połowa miejsc siedzących.

3. Ograniczenia, o którym mowa w ust. 2 pkt 1, nie stosuje się do osób najbliższych w rozumieniu art. 115 § 11 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny.”

Najwięcej kontrowersji będzie budziło „zaspokajanie niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego”. Czy spacer w lesie służy zaspokojeniu niezbędnych potrzeb? Czy wyjazd na działkę aby spędzić resztę tego okresu przymusowego odosobnienia w celu ewakuacji temu służy?

Czekają nas ciekawe czasy…

Survivalista (admin)

Artur Kwiatkowski. Magister inżynier, posiadacz licencjatu z zarządzania. Samouk w wielu dziedzinach, ale nie czuje się ekspertem w żadnej. Interesuje się zdrowym życiem i podróżami. I przygotowaniami na trudne czasy, rzecz jasna!

Mogą Cię zainteresować także...

9 komentarzy

  1. Marek pisze:

    Kwestia interpretacji, wyjazd na działkę nie kwalifikuje się do zakazu wychodzenia z domu, wyjście do lasu już tak, ale.można to tłumaczyć potrzebą zachowania zdrowia psychicznego.

  2. bezimienny pisze:

    Warto też poczytać, jak władze w niektórych krajach wykorzystują zaistniałą sytuację do poszerzenia swoich uprawnień w kwestii inwigilacji obywateli:

    https://niebezpiecznik.pl/post/wladze-siegaja-po-inwigilacje-w-walce-z-koronawirusem-czy-nie-przesadza/

    • Aqq pisze:

      Pamiętasz zakończenie Seksmisji? tj. główny wątek: „promieniowanie nie okazało się tak straszne ale jak już zeszły pod ziemię to łatwiej było je kontrolować”

  3. Fomalhaut pisze:

    Wirus Sars 2 zostanie z nami raczej na stałe ,a na pewno na kilka lat. Jeśli zostanie wynaleziona i wprowadzona skuteczna szczepionka ,nie będzie powodu by pozostawać przy większości ograniczeń i obostrzeń. Choć już w prawie polskim znalazł się zapis o przymusowym szczepieniu. I na pewno nie skończy się w Europie na kilku tysiącach zgonów. Natomiast w gospodarce krajów „porażonych” epidemią nastąpi co najmniej kilkuletnia zapaść, lub wręcz katastrofalny kryzys. Wszystko ulegnie olbrzymiej zmianie, co najmniej tak dużej jak upadek muru berlińskiego i wyjście Rosjan z Europy wschodniej. Jesteśmy świadkami epokowych wydarzeń. Trzeba sobie uświadomić ,że jak ktoś jest sam ,z zapasami na przykład na działce, lub w innej „kryjówce” to w zasadzie jest bezpieczny. Chyba ,że okaże się ,że wirus przenosi się na kilometry drogą kropelkowa. Wtedy absolutnej gwarancji nie ma. Chyba ,że ma się system filtrujący powietrze np. z promiennikami UV. Tak czy inaczej – im później ktoś zachoruje (za kilka, kilkanaście miesięcy) tym ma większe szanse ,że nie umrze, bo postęp w leczeniu powoli ale jest robiony.

  4. Aqq pisze:

    pkt. 4: „sprawowania lub uczestniczenia w sprawowaniu kultu religijnego” czy Wy także należycie do Kościoła Pielgrzymującego? O Rodzimowiercach i wizytach w Świętych Gajach nie wspomnę
    pkt. 1 „lub prac w gospodarstwie rolnym” na działce muszę przygotować się do sezonu a więc produkcji żywności.

  5. bezimienny pisze:

    „…czy Wy także należycie do Kościoła Pielgrzymującego?”

    Na pewno należałem wczoraj, gdy lazłem do paczkomatu po śrut i zestaw narzędzi :]

    • Aqq pisze:

      Zaprawdę odczytałeś Pismo. Łk 22.36: „Lecz teraz – mówił dalej – kto ma trzos, niech go weźmie; tak samo torbę; a kto nie ma, niech sprzeda swój płaszcz i kupi miecz!”
      A trochę mniej biblijnie: kłania się „najbardziej realny scenariusz Twojego końca świata” czyli nie epidemia albo inne doomsday’e tylko kryzys, brak dochodów i rosnące odsetki od kredytów. Wg mądrych ludzi na kryzys finansowy (mikro/makro) powinien być przygotowany preeper. Dopiero potem na epidemię czy zombie

  6. Klocha pisze:

    A z innej beczki: od jakiegoś czasu forum jest niedostępne i nie ma żadnych informacji o przywróceniu dostępu.
    Czy mołgbyś Krzyśku dać jakieś info co się dzieje?

    • Survivalista (admin) pisze:

      Tak naprawdę, to nie do końca wiemy, co się popsuło i nie umiemy tego naprawić, dlatego na razie nie działa i dlatego nie wiemy, kiedy to się zmieni. 🙁

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Notify me of followup comments via e-mail. You can also subscribe without commenting.

banner