Zanim ruszysz samochodem, zrób te 3 rzeczy!

W dzisiejszym materiale pokażę Wam trzy najważniejsze rzeczy, które trzeba zrobić, przed wyruszeniem w drogę samochodem. Ich dopilnowanie pozwoli Wam na większe bezpieczeństwo w sytuacjach awaryjnych.

Pierwszą, którą warto zrobić zaraz po wejściu do samochodu, jest zamknięcie wszystkich drzwi. Wystarczy pstryknąć przycisk centralnego zamka. Nie czekaj z tym aż do momentu ruszenia lub odpalenia silnika (niektóre samochody w tym momencie automatycznie zamykają zamki). Przez jakiś czas będziesz przecież teraz rozproszony, robiąc dwie pozostałe rzeczy.

Moment, gdy samochód stoi, jest najlepszym, by cię z niego wyciągnąć i pojazd ukraść. Albo ukraść torbę leżącą na fotelu pasażera, czy nawet coś z bagażnika!

Tak, rób to nawet na strzeżonym osiedlu oraz w swoim własnym garażu. Niech ci to wejdzie w krew. Wsiadasz, pozostali członkowie rodziny też, zamykasz zamki. Bez zwłoki.

Drugą, jest poprawne ustawienie lusterek

Ze środkowym jest najłatwiej, po prostu ustaw je tak, żeby było w nim widać jak najwięcej tylnej szyby. 

Jeśli chodzi o boczne, sprawa jest bardziej skomplikowana. Jest kilka różnych szkół ustawiania tych lusterek, ja nikogo na siłę nie będę przekonywać do mojej, choć oczywiście jest najlepsza. 

Niektórzy ustawiają lusterka tak, by widzieć na części lusterka przez cały czas obrys samochodu. Część chce go mieć aż na ⅓ lusterka. Moim zdaniem to bez sensu. Ja ustawiam lusterko dużo bardziej na zewnątrz. Jeszcze trochę bardziej. I jeszcze trochę. O, teraz jest dobrze.

Tak, teraz nie widzę w ogóle obrysu samochodu i żeby go zobaczyć, muszę się delikatnie wychylić.

Dzięki temu bez wychylania się. tylko po szybkim rzucie oka na lusterko, widzę więcej sąsiedniego pasa. To zwiększa szansę na zauważenie pojazdu, który na przykład na ten pas wjeżdża z drugiej strony (np. ja jadę prawym, a obaj chcemy wjechać na środkowy).

Obrys samochodu jest mi w lusterku potrzebny, gdy cofam, na przykład podczas parkowania. Wtedy mam więcej czasu i mogę poświęcić go na przechylenie głowy w bok.

Oczywiście drugie lusterko ustawiamy analogicznie.

Trzecią rzeczą jest oczywiście poprawne zapięcie pasa. Tak, rekomenduję zapinanie pasów, choć nie dają stuprocentowej gwarancji uratowania przed śmiercią. Co więcej, w niektórych przypadkach nawet mogą zaszkodzić. Mimo to, warto je zapinać.

Najpierw ustaw odpowiednio mocowanie pasa, żeby dobrze przylegał do twojego obojczyka. Nie każdy samochód ma tu regulację, ale jak ma, to korzystaj z niej.

Potem zapnij pas, ale co ważne zwłaszcza zimą, musi on jak najbardziej przylegać do ciała, a nie do puszystej kurtki. Ja go przekładam również pod nerką, pod kurtką. Nie zaszkodzi jeszcze go dociągnąć. 

Na filmie doskonale widać, o ile mocniej (ciaśniej) ten pas mnie dzięki temu trzyma. Te kilkanaście centymetrów luźnego pasa powoduje ogromne ryzyko obrażeń w czasie wypadku!

Mam nadzieję, że pomogłem.

Krzysztof Lis

Magister inżynier mechanik. Interesuje się odnawialnymi źródłami energii, biopaliwami i nowoczesnym survivalem.

Mogą Cię zainteresować także...

6 komentarzy

  1. 0lek pisze:

    Nie do końca zgadzam się z tymi lusterkami aby je aż tak odchylać. Aż sprawdziłem u siebie. W dolnym rogu lusterka (kierowcy) widzę klamkę drzwi pasażera z tyłu i lekko obrys auta. Po co? Jak ktoś często parkuje tyłem (ja) wtedy patrzenie w lusterka i sprawdzanie gdzie jest auto bardzo się przydaje. Przydaje się wtedy widzieć obrys boczny auta. Nie mówię żeby zasłaniać połowę lusterka, ale mój sposób bardzo mi odpowiada, jest po prostu wygodny.

    • Krzysztof Lis pisze:

      Ja też niemal zawsze parkuję tyłem, ale przy parkowaniu delikatne odchylenie głowy w bok mi nie przeszkadza, bo mam na to czas. Wolę oszczędzić czas na wychylanie się, gdy zmieniam pas. 🙂

  2. jrw pisze:

    A jak to jest z tym zamykaniem drzwi, kiedy ulegnie się wypadkowi? Czy nie będzie to utrudniało dostanie się do auta od zewnątrz? I czy sam w panice nie będziesz miał trudności z wydostaniem się z niego (automatycznie chwyta się za klamkę)?

    • mt pisze:

      w większości samochodów drzwi ryglują się automatycznie chwilę po ruszeniu. Od wewnątrz bez problemu je otworzysz, blokada działa tylko od zewnątrz.
      W razie wypadku i zablokowanych drzwi służby bez problemu sobie z nimi poradzą

    • Piotr pisze:

      A jak wysiadasz na parkingu to masz trudności z wydostaniem się z samochodu? Ano nie 🙂 Drzwi od środka spokojnie się otworzy. W razie wypadku ktoś z zewnątrz wybije szybę i też otworzy drzwi.

      Poza tym w większości (a może wszystkich?) samochodach z centralnym zamkiem drzwi są automatycznie odblokowywane w przypadku wystrzelenia poduszki powietrznej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Notify me of followup comments via e-mail. You can also subscribe without commenting.

banner