Zapis live Q&A z 04.01.2023

Zaczęliśmy nowy rok, to zawsze dobry moment na postanowienia noworoczne i analizy tego, co nas czeka.

W ubiegłą środę spotkaliśmy się na żywo w formule Q&A aby porozmawiać o tym, na co trzeba się będzie przygotowywać w 2023.

Nie lubię zgadywać, dlatego starałem się przedstawić Wam najważniejsze zagrożenia, którym w tym roku będziemy musieli stawić czoła. Poniżej znajduje się pełna wersja zapisu z transmisji oraz oczyszczona wersja audio do odsłuchania jako podcast. Oczyszczoną wersję zapisu wideo mogą obejrzeć osoby wspierające nas na Patronite.pl i jest to przywilej dostępny od najniższego progu wsparcia, w wysokości 10 złotych miesięcznie.
.

Poniżej skrót informacji o tym, co moim zdaniem będzie miało największe znaczenie w 2023.

1. Wojna

Wojna w Ukrainie będzie trwać dalej. Wątpię, by skończyła się w 2023, choć bardzo kibicuję Ukrainie, żeby była w stanie jak najszybciej pozbyć się najeźdźców za granice z 2014 roku.

Co się z tym wiąże, będziemy dalej widzieć bezpośrednie i pośrednie skutki wojny w Polsce. Chodzi między innymi o uchodźców z Ukrainy, problemy z dostępnością niektórych produktów (eksportowanych tam), jak agregaty prądotwórcze, oraz wyższe koszty paliw i nośników energii, związane z rezygnacją z zakupów w Rosji.

Warto też zauważyć, że będziemy ponosić dodatkowe nakłady na zbrojenia, co też jest w obliczu zagrożenia z Rosji niezbędne.

2. Inflacja i drożyzna

Chorwacja weszła na początku roku do strefy euro. Podobno straciła suwerenność, ale za to ma możliwość korzystania z taniego kapitału przy niskich stopach procentowych.

Dwucyfrową inflację mamy od dawna. Do 20% jeszcze nie dotarliśmy, ale jest szansa, że i ten poziom osiągniemy. Prawdopodobnie jeszcze przez jakiś czas utrzyma się na podobnym poziomie, może trochę wzrośnie, a potem zacznie spadać. Przy inflacji na poziomie 15% rocznie, produkty kosztujące teraz 100 złotych, za trzy lata będą kosztować ponad 150 złotych, czyli nasze pieniądze przez ten czas stracą połowę wartości.

Spadek inflacji, wbrew niektórym opiniom, nie oznacza spadku cen. Oznacza tylko wolniejszy wzrost cen.

Materiał o przygotowywaniu się na skutki tej inflacji jest wciąż aktualny i zachęcam do jego obejrzenia. W dużym skrócie, trzeba oszczędzać pieniądze i dbać o to, by poradzić sobie z wyższymi cenami. To może oznaczać instalację fotowoltaiczną i ogrzewanie prądem, albo kupienie zapasu żywności teraz, by zjeść ją, jak już podrożeje.

3. Covid / grypa

Jest sporo opinii, że 24.02 (w dniu wybuchu wojny) skończył się covid. Jest to oczywiście bzdurą. Media przestały pisać o covidzie, bo wybuchła wojna. Ludzie bali się wojny i jej skutków, więc chcieli o tym czytać i słuchać w mediach. Trudno winić media, że dostarczały treści interesujące ludzi. A przecież nie jest tak, że jeśli się w mediach o czymś nie mówi, to znaczy, że tego nie ma.

Trudno zgadywać, jakie czekają nas kolejne mutacje wirusa, choć zazwyczaj specyfika mutowania wirusów jest taka, że kolejne mutacje coraz bardziej zarażają a coraz mniej zabijają.

A teraz chorujemy na przeziębienia, covida oraz grypę. I na żadną z tych chorób nie powinniśmy brać antybiotyków!

4. Wybory

W 2023 roku czekają nas wybory parlamentarne. To zawsze jest moment, w którym politycy uruchamiają festiwal obietnic wyborczych. A rządzący uruchamiają karuzelę strachu „jak opozycja dojdzie do władzy, to zabiorą XX, YY oraz ZZ”.

Nie można wykluczyć, że po wyborach wybuchną zamieszki, albo przynajmniej społeczne niepokoje. Takie zdarzenia zmuszają do ewakuowania się w mieście. Zamieszek w skali zmuszającej się do ewakuowania się w Polsce bardzo, bardzo dawno nie było. Tym niemniej, trzeba być do tego przygotowanym.

5. Antropogeniczne zmiany klimatu

Jesteśmy świadkami skutków antropogenicznych zmian klimatu. To fakt, nie opinia. Większa ilość ciepła, energii i wilgoci w atmosferze, zwiększa m.in. zakłócenia wielu naturalnych procesów kształtujących klimat (jak prąd zatokowy). Atak zimy w USA w okolicy świąt jest efektem właśnie takiej czasowej anomalii.

Tego typu anomalii będzie coraz więcej, im bardziej ocieplać się będzie klimat. Wzrośnie też częstotliwość nawalnych deszczy, gwałtownych burz, śnieżyc i powodzi. A takie nieprzeciętnie ciepłe dni w środku zimy mogą zdziesiątkować polskie sady.

Jednym z pośrednich skutków zmian klimatu może być 200 milionów albo nawet miliard uchodźców klimatycznych. Gdy do Europy przyjdą, nie będziemy mogli powiedzieć, że to nie nasza sprawka, bo Polska jest na 17 miejscu państw, które historycznie wyemitowały najwięcej CO2, uwzględniając spalanie paliw kopalnych i zmiany użytkowania gruntów (m.in. wycinanie lasów). Gdyby uwzględnić tylko paliwa kopalne, to jesteśmy chyba na miejscu 11.

To oznacza, że to MY W POLSCE jesteśmy odpowiedzialni za zmiany klimatu i nie mamy moralnego prawa mówić „niech inni ponoszą koszty walki ze zmianami klimatu, bo to nie nasza robota”. 🙁

Krzysztof Lis

Magister inżynier mechanik. Interesuje się odnawialnymi źródłami energii, biopaliwami i nowoczesnym survivalem.

Mogą Cię zainteresować także...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Notify me of followup comments via e-mail. You can also subscribe without commenting.

banner